Wywieźli śnieg ze Starego Rynku. Czy to najlepszy pomysł – pyta radny?
Pierwsze transporty śniegu wyjechały z Łomży nad Narew. Na początek oczyszczano Stary Rynek, a w dalszej kolejności służby mają zająć się przystankami autobusowymi.
Zalegający w mieście śnieg, szczególnie w miejscach, gdzie jest mało przestrzeni, coraz bardziej dokucza mieszkańcom. Uprzątany z chodników i zrzucany na krawężniki tworzy czasem wysokie hałdy. Zwężają one miejskie ulice, co rodzi utrudnienia, a w skrajnych przypadkach może doprowadzać do kolizji. Sytuacja nie jest jeszcze dramatyczna, ale aby do tego nie dopuścić, rozpoczęto wywożenie śniegu z miasta.
Na pierwszy ogień poszedł Stary Rynek. Za sprawą małego ciągnika wyposażonego w pług, który zgarniał zalegający biały puch na hałdy, a także ładowarki i wywrotki, centralny plac miasta został oczyszczony.
– To próba zgrania wszystkich elementów, by sprawnie wywozić śnieg z miasta – mówi naczelnik gospodarki komunalnej Przemysław Chełstowski. Koparki, ciągnik z przyczepą, mały pług śnieżny oraz pracowników zapewnił MPGKiM, a MPWiK dużą wywrotkę. Dzięki temu w piątek dość sprawnie oczyszczono plac przed ratuszem. Śnieg trafił na miejską działkę niedaleko nowego mostu.
Naczelnik Chełstowski przyznaje, że są miejsca, gdzie hałdy śniegu utrudniają życie mieszkańcom. Jednym z nich są przystanki autobusowe. Wokół nich nie ma wiele wolnej przestrzeni, w związku z czym brakuje miejsca na składowanie śniegu. Dlatego w pierwszej kolejności oczyszczane mają być właśnie te lokalizacje. Mieszkańcy mogą też zgłaszać szczególnie niebezpieczne miejsca pod numerem 862 156 784 lub 88 (lub do MPGKiM).
Śnieg powinien zostać
– Powinni oczyszczać parkingi i drogi, a nie Stary Rynek – mówi radny Marcin Mieczkowski. – Skoro nie planowano żadnej imprezy, to po co to wszystko? Alejki były odśnieżone i piesi chodzili nimi bez większych problemów. Teraz, gdy zaczynają się ferie, dzieciom zabrali śnieg z centralnego placu miasta.
Radny dodaje, że wielu mieszkańców zwraca mu uwagę na zalegający na okolicznych parkingach śnieg i problemy z parkowaniem. Jego zdaniem lepiej byłoby zastanowić się, jak ten śnieg na Starym Rynku przekuć w atrakcję. Nie trzeba byłoby wydawać takich pieniędzy jak na światełka, a radość dzieci byłaby być może większa. Wskazuje na igloo, które powstało pod jego domem i cieszy się zainteresowaniem mieszkańców. Przychodzą, robią sobie zdjęcia, zaglądają do środka.
Prognozy na najbliższe dni nie przewidują zbyt dużych opadów śniegu. Może to dać czas, a uprzątnięcie parkingów i wielu ulic.
















