Ślisko na obwodnicy Łomży
Do co najmniej trzech kolizji w krótkim czasie doszło na obwodnicy Łomży. Obyło się bez osób poszkodowanych, ale – jak relacjonują kierowcy – jest pioruńsko ślisko.
Warunki drogowe na drodze szybkiego ruchu S61, a więc trasie o najwyższym standardzie utrzymania, pozostawiają wiele do życzenia. Jak relacjonują kierowcy, którym przyszło jechać Via Baltiką, warunki na drodze są bardzo trudne. Jest wiele odcinków, na których zalega ujeżdżony śnieg, tworzący warstwę lodu. – Nie da się tam jechać szybciej niż 40 km/h – podsumowuje jeden z nich. Kierowcy skarżą się przy tym na brak piaskarek.
Trudne warunki spowodowane są opadami śniegu oraz dość silnym wiatrem, który powoduje zawieje i zamiecie śnieżne. Przenosi on masy śniegu na jezdnię, gdzie jest on ugniatany przez przejeżdżające pojazdy.
Około południa na S61 w rejonie Łomży doszło do trzech kolizji. Na szczęście nikt poważnie nie ucierpiał. W dwóch przypadkach samochody uderzyły w bariery energochłonne, a w kolejnym przypadku doszło do zderzenia dwóch samochodów marki Audi. Do godziny 15:30 na terenie województwa podlaskie policja zarejestrowała łącznie 16 kolizji.
Policja apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze oraz zwiększenie odstępów między pojazdami.
Z map pogodowych wynika, że w nocy pojawi się większy mróz, ale wiatr będzie stopniowo słabnąć.






