Do drugiej konfiskaty sztuka?
Miał zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych do 2028 roku. Nie wytrzymał nawet roku i zasiadł za kierownicę samochodu pijany. Teraz mieszkaniec powiatu łomżyńskiego sprawdzi sprawność działania przyspieszonych procesów i po raz drugi może strać samochód.
W noworoczne popołudnie policjanci z łomżyńskiej drogówki zatrzymali do kontroli Seata, z którego po otwarciu drzwi buchnął zapach alkoholu. 40-latek – jak relacjonują policjanci – był na tyle pijany, że miał problem z wydmuchaniem odpowiedniej ilości powietrza do przeprowadzenia badania na zawartość alkoholu. Pomiar wykazał 1,6 promila alkoholu w organizmie.
Policjanci po sprawdzeniu w systemach odkryli, że kierowca ma orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. W styczniu ubiegłego roku jechał nietrzeźwy. Po tej sytuacji sąd orzekł o zakazie prowadzenia pojazdów przez 36 miesięcy i konfiskacie samochodu.
To jak widać nie przeszkodziło 40-latkowi w korzystaniu z samochodu i teraz czeka go sprawdzenie działania sądów w trybie przyśpieszonym.
Policja informuje, że dziś, gdy tylko wytrzeźwieje, za złamanie sadowego zakazu i kierowanie pod wpływem alkoholu stanie przed sądem.
Za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz niestosowanie do wyroku sądu grozi mi do 5 lat pozbawienia wolności. Grozi mu także utrata samochodu po raz drugi.
Policja przypomina, że nawet najmniejsza dawka alkoholu ma wpływ na nasze zachowanie. Alkohol zaburza koncentrację i sprawia, że reakcja jest często opóźniona, lub nie ma jej wcale. Wsiadając za kółko pod jego wpływem stajesz się zagrożeniem na drodze.
