Śnieżycy nie było, ale skutki śniegu są tragiczne
W ciągu ostatnich godzin w regionie spadło zaledwie kilka centymetrów śniegu. To znacznie mniej, niż zapowiadali synoptycy, jednak wystarczyło, by wtorkowy poranek okazał się tragiczny na podlaskich drogach. Na drodze ekspresowej S8 pod Białymstokiem doszło do śmiertelnego wypadku.
Około 2–3 cm śniegu spadło w ciągu kilkunastu godzin w rejonie Łomży, tym samym nie sprawdziły się ostrzeżenia synoptyków dotyczące intensywnych opadów. Niestety, na trasie S8 między Rzędzianami a Złotorią doszło do tragicznego zdarzenia. Około godziny 4:50 ciągnik siodłowy jadący w kierunku Białegostoku wpadł w poślizg i stanął w poprzek jezdni. W stojący pojazd uderzyło samochód osobowy marki Volvo. Pasażerka auta osobowego poniosła śmierć na miejscu.
Obecnie główne drogi w regionie są miejscami „czarno-białe”, co oznacza, że lokalnie może występować śliskość. W samej Łomży większość ulic pozostaje czarna i przejezdna.
Z map pogodowych wynika, że w ciągu dnia w północno-wschodniej części kraju nadal możliwe są opady śniegu. Nie powinny mieć one charakteru intensywnego, jednak mogą powodować utrudnienia w ruchu drogowym.
Służby apelują do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, dostosowanie prędkości do warunków panujących na drogach oraz unikanie gwałtownych manewrów.