Przejdź do treści Przejdź do menu
czwartek, 12 marca 2026 napisz DONOS@

Brama Napoleona i tajemniczy gość w grudniową noc

Wojciech Winko przed
Wojciech Winko przed "Bramą Napoleona" w Łomży

- Cesarz Bonaparte w Łomży kojarzony jest z malowniczo położoną Bramą Napoleona przy ulicy Krzywe Koło, z nocnym wypoczynkiem i poczęstunkiem w zajeździe pocztowym oraz zostawioną na pamiątkę cząstką bielizny – opowiada regionalista Wojciech Winko. - Według lokalnej tradycji, Napoleon miał Łomżę odwiedzić dwukrotnie: w czerwcu 1812 r., po drodze na wojnę z Rosją, oraz wybierając nasze miasto jako drogę swojego odwrotu po sromotnej klęsce. Jednak, moim zdaniem, Napoleon w Łomży gościł tylko raz przez jedną noc: 9. grudnia 1812 r. w zupełnie innym miejscu.

Czytelniczki i Czytelników Portalu 4lomza.pl zelektryzowała wiadomość, przekazana przez Marka Borawskiego z Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej MPGKiM w Łomży, że Brama Napoleona przy kamiennych schodkach na skarpie, prowadzących ku ulicy Żydowskiej, ma szansę być odnowioną nawet w 2026 r. Miejscowa legenda, przekazywana z pokolenia na pokolenie, niesie, że w budynku widocznym za bramą miał zatrzymać się na nocleg sam Cesarz Bonaparte podczas wojny z Rosją...

„Dał nam przykład Bonaparte...”

Napoleon I Bonaparte karierę rozpoczął podczas rewolucji francuskiej, kiedy w wieku 27 lat został generałem brygady. Pogromca na polach bitew armii trzech zaborców umieścił w centrum uwagi Europy sprawę polską. Kreator Księstwa Warszawskiego w 1806 r. przywrócił wiarę Polakom, że „jeszcze Polska nie zginęła”, o czym głosi „Pieśń Legionów Polskich we Włoszech” z 1797 r. „Dał nam przykład Bonaparte, jak zwyciężać mamy” - oto część naszego hymnu państwowego. Geniusz wojny, pod którego rozkazami walczyli zwycięsko polscy patrioci, to w końcu człowiek pokonany... 213 lat temu na chwilę zetknął się z Łomżą, gdy zwyciężony przez imperatora i bezkresne rosyjskie przestrzenie oraz srogie śniegi i mrozy spieszył do stolicy Francji. Latem 1812 r. sytuacja była inna.  

Legenda o Bramie Napoleona 

Napoleon rankiem 29. maja 1812 r. wyruszył cesarską karetą w rozstawne konie z Drezna i przez Poznań, Toruń, Malbork, Gdańsk dotarł do Królewca. Po wypoczynku Bonaparte 17. czerwca przez Iławę i Gąbin ruszył na Kowno, a 22 czerwca 1812 r w Wilkowyszkach ogłosił rozpoczęcie drugiej wojny polskiej, która miała przywrócić Polsce niepodległość. Ale faktem jest, że V Korpus prawego skrzydła armii Napoleona na rejon koncentracji wyznaczony miał teren Serock – Pułtusk, skąd pod dowództwem księcia Józefa Poniatowskiego nastąpił 16. czerwca 1812 r. wymarsz korpusu na front rosyjski. Jednostka liczyła ok. 36 tysięcy żołnierzy, w tym: 30 batalionów piechoty, 20 szwadronów koni, artylerii 54 dział i artylerii pułkowej 20 dział – jak wspominał te wydarzenia kapitan korpusu inżynierów Klemens Kołaczkowski. W jego wspomnieniach, na czele tego wojska był książę Józef Poniatowski, który pochodem przez Łomżę i Augustów pokonał rzekę Niemen w rejonie Grodna. 

- Okres budowy domu z Bramą Napoleona przy ulicy Krzywe Koło 9 datuje się na II połowę XIX w., więc widać, że Łomża nie mogła gościć w czerwcu 1812 r. dostojnej osoby cesarza Napoleona – wyjaśnia Wojciech Winko. Co najwyżej, gościem w tym okresie mógł być dowódca korpusu książę Józef Poniatowski i dowódcy dywizji. Wdzięczna tradycja łomżyńska, umyślnie bądź nieumyślnie, pomyliła te persony, co jednakże nie przeszkadza do dnia dzisiejszego przewodnikom turystycznym z całą powagą pokazywać dom z Bramą Napoleona jako miejsce domniemanego noclegu... cesarza. Dodamy, że właściciel działki u szczytu kamiennych schodków był bonapartystą, jak Ignacy Rzecki z „Lalki” Bolesława Prusa, zatem na parceli zbudował swoisty „łuk triumfalny” i dom, nieistniejący dziś (nie ten, co czeka za bramą na remont): inny, zniszczony zupełnie podczas 2. wojny światowej.

W takiej tajemnicy nikt niczego nie podejrzewał

Bez wątpienia historyczny charakter miała w Łomży wizyta cesarza w późny i mroźny wieczór 9. grudnia 1812 r. Napoleon, jako wódz resztek doborowej armii rozbijanej przy wielkim mrozie przez carskie wojska podczas zimowego odwrotu z Rosji, 5. grudnia w Smorgoni podjął decyzję o swoim szybkim powrocie do Paryża. Po naradzie w gronie najwyższych dowódców zdecydował, że należy ratować cesarstwo i jak najszybciej zorganizować we Francji nowe wojska. - Napoleon po wydaniu rozkazów w kilkuosobowym gronie współpracowników opuścił zdezorganizowane resztki Wielkiej Armii Napoleońskiej – opisuje regionalista. - Wielki koniuszy cesarstwa i uczestnik podróży książę Caulaincourt przedstawił to w pamiętniku. „Punktualnie o godzinie 10. wieczorem wsiadłem wraz z Cesarzem do jego dormezy; zacny Wąsowicz jechał konno obok; Roustam, berajterzy Fagalde i Amodru też dosiedli wierzchowców: jeden z nich pojechał przodem, żeby wcześniej, w Oszmianach, przygotować nowe konie do zaprzęgu. Diuk Frioulu i hrabia Lobau wyruszyli ekwipażem, jakiś czas po nas. W drugim powozie zasiadali baronowie Fain i Constant. Wszystko było dobrze zorganizowane i utrzymane w takiej tajemnicy, że nikt niczego nie podejrzewał. Za wyjątkiem Wielkiego Marszałka Dworu i barona Faina, nawet sami podróżni dowiedzieli się o szykującym się wyjeździe dopiero o wpół do ósmej wieczorem – to znaczy wtedy, gdy poinformowano o tym fakcie marszałków.”

Z Grajewa przez Szczuczyn i Stawiski do Łomży

Uczestnik wyprawy na Rosję Antoni Kulesza wspominał, że przez niebezpieczny odcinek odwrotu, wśród zaciskającej się pętli wojsk rosyjskich, cesarski orszak eskortowały dwa oddziały w liczbie 266 ułanów polskich. Całonocna i szalona jazda przy blisko 30-stopniowym mrozie spowodowała, że do Wilna dojechało żywych niespełna 30 ułanów. Dalsza droga wiodła przez: Miedniki, Kowno, Mariampol, Augustów, Grajewo i Łomżę do Warszawy, skąd po krótkim wypoczynku Napoleon przez Drezno i Wiedeń dostał się do Paryża. Od stacji pocztowej w Mariampolu, gdzie poczmistrz Mikulicz ofiarował się dowieźć Napoleona do Warszawy, podróż orszaku cesarskiego została już lepiej zorganizowana, dzięki działającej sprawnie sieci polskich zajazdów pocztowych. Cesarz, dla zachowania bezpieczeństwa, używał nazwiska księcia Caulaincourt. Jego towarzyszami w podróży poza księciem byli: marszałek Lefebvre, oficer hrabia Wąsowicz oraz nadworny mamelucki lokaj – Roustam. Zamianę karety cesarskiej na karetę dworską na płozach i szczegóły wizyty Napoleona w Grajewie przedstawia wiarygodna relacja siostry właściciela Grajewa Kajetana Wilczyńskiego w „Tygodniku Ilustrowanym”, nr 31, 29 VII 1899 r. Bonaparte przybył do Grajewa z Augustowa o 10. rano i po posiłku przez Szczuczyn i Stawiski (odkupując karetę za 25 napoleondorów dubeltowych od jej właściciela) pojechał do Łomży. 

Skrawek bielizny w zamian za dwie butelki wina

Przebieg krótkiego odpoczynku Napoleona w Łomży i data znane są z relacji ówczesnego prefekta departamentu łomżyńskiego hrabiego Lasockiego i potwierdzony pośrednio w pamiętniku księcia Caulaincourta. Cesarski gość incognito został przyjęty w porze wieczornej w zajeździe pocztowym – raczej nie w budynkach obecnej Poczty -  i z powodów wszechobecnych braków w aprowizacji dość długo czekał na posiłek. Prefekt Lasocki dopiero po wizycie hrabiego Wąsowicza uwierzył, kogo ma zaszczyt przyjmować, i jako osobisty gość Napoleona uczestniczył w jego kolacji. Dość szczegółową relację prefekta Lasockiego zawierają listy hr. Lasockiego do jego przyjaciela, zaś do prawdziwej legendy przeszło też podarowanie Bonapartemu dwóch butelek wina Madera z piwnic prefekta. Napoleon, jak to miał w zwyczaju, pozostawił na pamiątkę gospodarzom bieliznę, której fragment do dzisiaj przechowywany jest w siedzibie Łomżyńskiego Towarzystwa Naukowego im. Wagów przy ulicy Długiej 13. Według relacji prefekta Lasockiego, późnym wieczorem w asyście 9 żandarmów orszak cesarski został odprowadzony przez prefekta do Miastkowa, skąd przez Pułtusk we wczesnych godzinach rannych 10. grudnia 1812 r. dojechał do Warszawy.

Zajazd pocztowy, którego od dawna już nie ma

Położenie zajazdu pocztowego, którego poczmistrz miał zaszczyt w grudniu 1812 r. podjąć kolacją cesarza, owiane są mgłą zapomnienia. Umiejscowienie stacji pocztowej wymaga dokładnych badań i kwerendy archiwalnych dokumentów. Prawdopodobną lokalizacją zajazdu jest zachodnia pierzeja  pl. Kościuszki w sąsiedztwie ul. Wojska Polskiego. W tamtym okresie Łomża miała tzw. pocztamt, czyli główną stację przeprzęgową. Poczmistrz miał obowiązek utrzymywania w gotowości zajazdu dla gości oraz stajni z wierzchowcami i środkami transportu. Teren między ulicą Wiejską a placem Kościuszki, obejmującym dziś siedzibę CEN (ODN; dawny Dom Partii), oddział Banku PKO BP i blok mieszkaniowy, był określany jako „stara poczta” i sąsiadował z częścią historycznego Traktu Kowieńskiego / Traktu Petersburskiego. W maju 2012 r. w Łomży gościła międzynarodowa konna ekspedycja historyczna. Podróż szlakiem odwrotu Napoleona z roku 1812 spod Moskwy, liczącym około 2 300 km i wiodącym przez Europę, była hołdem złożonym w 200-letnią rocznicę cesarzowi przez grupę Holendrów z historykiem Joost van Hovell tot Westervlier na czele. W trakcie wyprawy zaprzęgiem konnym, w towarzystwie wyekwipowanego TIR-a, uczestnicy przystawali w miejscach udokumentowanego pobytu Napoleona. Pobyt ekspedycji patronatem objął prezydent Mieczysław Czerniawski, zaś o historyczną oprawę zadbało Łomżyńskie Bractwo Historyczne oraz organizacja turystyczna CIT Narwia.pl. Miasto Łomża 13 lat temu mogło na równoprawnych warunkach zostać przyjęte nawet do międzynarodowej rodziny miast leżących na kulturowym Szlaku Napoleońskim.

Czytelniczki i Czytelnicy w poniższym tekście pt. „Napoleon w Łomży” z 2012 r., mogą zapoznać się z inaczej skonstruowanymi (hipo)tezami na temat wizyty Bonapartego i poświęconej mu Bramy. 

Mirosław R. Derewońko

tel. red. 696 145 146


 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę