Przejdź do treści Przejdź do menu
piątek, 13 marca 2026 napisz DONOS@

„Pójdźmy wszyscy do stajenki do Jezusa i Panienki”

Boże Narodzenie w Łomży jest słoneczne i bezśnieżne, suche i mroźne – minus 4 stopnie Celsiusa po godzinie 15., gdy niebo na południowym zachodzie powolutku z barwy błękitnej przemienia się w pomarańczową. „Matko Boska Częstochowska, wybacz mi, że Cię dzisiaj nie odwiedzę. Jesteś za daleko, jak na taki mróz rowerem” - pomyślałem o Patronce parafii przy Poznańskiej, przewidując, że mróz będzie się wzmagać i oddech zatykać. Matka Boża wybaczyła, więc jeździłem od kościoła do kościoła, żeby Czytelniczki i Czytelnicy także zobaczyli łomżyńskie szopki Anno Domini 2025.

W dolnym i górnym kościele pw. św. Brunona cisza nieskalana. W sam raz do modlitwy. Półmrok i tylko srebrnawe punkciki lampek na wysokich choinkach przypominają, że gdy „Bóg się rodzi, moc truchleje, ogień krzepnie, blask ciemnieje...”. Ale złowroga przemoc Rosji ze wschodu nie ustępuje, na mrozie niewinni ludzie giną w miastach Ukrainy, jak żołnierze dzielni w okopach. Temat wojny zabijającej od 4-ech lat nadzieję pojawiał się w rozmowach podczas spacerów, jednak dominowały opowieści rodzinne. Wczesnopopołudniową porą ulice praktycznie puste, czasami suną z szumem auta o białych od szronu dachach. W dolnym kościele przed ołtarzem Jezus leży w żłóbku, a z obu stron czuwają Maryja i Józef. W tle Ostatnia Wieczerza, której nie widzi Malec. W górnym kościele pokłony Jezuskowi oddają: aniołek z Nieba, biskup z Niemiec, pasterz z Betlejem, wół i owieczki. 

Od szopki do szopki na rosnącym mrozie

Rower po naprawie przez Szymona Miłoska w salonie na Krótkiej tylnego koła i prawego hamulca radzi sobie na mrozie lepiej, niż rowerzysta, ale nie ma co narzekać. Przechodnie życzliwie schodzą z drogi, bo tarasują chodnik na całej szerokości. Czasami życzą „wesołych świąt” - z wzajemnością. Złoty rogalik Księżyca zalśni na południowym zachodzie. Na cmentarzu przy Przykoszarowej lśnią chybotliwe płomyki setek lampek nagrobnych – widomy znak, że w te święta wiele rodzin pamięta o swoich Bliskich, Nieobecnych Obecnych. Kościół Bożego Ciała zamknięty, lcze na końcu prawej nawy choinki czuwają nad spokojnym, zdrowym, zbawczym snem Jezusa. Jego znak w białej hostii adoruje mężczyzna z różańcem i wiarą w małej kaplicy, do której wchodzi się zaraz z przedsionka. Na dziedzińcu przy plebanii pomnik: Jezusa trzyma na ręce opiekun, a Dzieciątko nam błogosławi. 

W kościele Krzyża Świętego nad ołtarzem w prezbiterium stoi duża drewniana szopa, jak domek na działce z napisem: Malutka Miłość w żłobie śpi. Malutkiemu towarzyszy Rodzina. Na mszy o godz. 16. zgromadziło się dużo osób, wiele przyjmuje Komunię. Atmosfera powagi, uroczysta, odświętna.

Miś Łomżatek z Parku Jana Pawła II odtwarza kolędy, jak „Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi”. W alejkach rozchodzą się spacerowicze, rodziny z dziećmi, szczególnie lubiące karuzelę obrotową na trzy koniki. W alei głównej jak korona jaśnieje na szczycie kopca ołtarza papieskiego szopka, do której można wejść po schodach od zaplecza kopca. Jezusowi kłaniają się Trzej Królowie Magowie. W świątyni Miłosierdzia Bożego, która także pamięta wizytę w czerwcu 1991 r. papieża Jana Pawła II, w dolnym kościele od razu po prawej stronie widać jaśniejącą szopkę z Dzieciątkiem na białym płótnie, Maryją, Józefem, pasterzami i słoniem mniejszym od woła, a wołem mniejszym od barana. Cudowi narodzin przygląda się tajemniczy mężczyzna w rzymskim stroju - może kronikarz święty?

Obok kościoła św. Andrzeja Boboli stoi prawdziwa szopa, gdzie żyją owieczki i króliki, gęsi i kury, paw, perliczki i bociany, które nie zdołały przygotować się na wyprawę do cieplejszych krajów pod koniec sierpnia. Stoją lub siedzą w milczeniu, tak jak Maryja i Józef przy Malcu, którego odwiedzili także dwaj przyjaciele, 15-letni Kamil i Olek z Łomży, który bardziej dba o zdrowie, bo nosi kaptur. „Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz” - to przestroga na mrozy. Wewnątrz kościoła w lewej nawie szopka z dużymi, porządnymi figurami i serduszkami dla Jezusa. 

W 500-letniej Katedrze niespodziewanie znak inwencji twórczej w postaci budowli jak kamiennej, realistycznej, ze schodkami, drzwiami, oknami, a przed nią Święta Rodzina, dla której miejsca nie było w żadnej gospodzie. Towarzyszą Przybyszom z Nazaretu betlejemscy pasterze z owieczkami. Na ścianie w głębi nad głową Dzieciątka widać napis (może) po hebrajsku: Jeszua. Widząc to pismo kwadratowe / (może) klinowe, natychmiast odniesiemy skojarzenia z tragediami w Strefie Gazy... A  przy ruchomej szopce u Kapucynów sprzed ponad 70 lat, jak zwykle, gwar dzieciarni. Idące w rytm kolęd postacie milczą, by nie przeszkadzać w zakupach egzotycznych przedmiotów i produktów. W kościele Panien Benedyktynek skromna, mała szopka pod ołtarzem przypomina o pokornej Miłości.

Mirosław R. Derewońko

tel. red.  696 145 146 

Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę