Błąd kosztuje godziny w korku
Przywrócenie normalnego ruchu samochodowego na obwodnicy Łomży zajęło 7,5 godziny. Pojazdy zostały uprzątnięte, a sprawca zdarzenia ukarany mandatem.
Zdarzenie drogowe, do którego około godziny 17 doszło na wysokości Starych Kupisk, zostało zakwalifikowane jako kolizja. Oznacza to, że mimo dramatycznie wyglądającej kabiny pojazdu, kierowca nie doznał poważniejszych obrażeń. Za spowodowanie zagrożenia w ruchu lądowym otrzymał mandat karny w wysokości 5 tys. zł.
Droga ekspresowa S61 w kierunku Ełku i Suwałk była zablokowana przez prawie 5 godzin. O godzinie 21:49 policja informowała o przywróceniu ruchu jednym pasem. Zakończenie utrudnień GDDKiA ogłosiła o godzinie 00:38.
Wiele osób pyta, co jest nie tak z drogą ekspresową S61, skoro tak często dochodzi tam do dramatycznie wyglądających zdarzeń. Tydzień temu, po drugiej stronie węzła Nowogród, około kilometra od miejsca wczorajszego zdarzenia, ciężarówka przewożąca spirytus wypadła z drogi i zablokowała pas w kierunku Warszawy.
Z danych z automatycznego pomiaru ruchu wynika, że w 2024 roku najwięcej pojazdów ciężarowych w województwie poruszało się właśnie drogą ekspresową S61. Blisko 40 procent wszystkich pojazdów stanowiły ciężarówki, ciągniki siodłowe z naczepami oraz autobusy. Rok temu BRD24.pl zwracało uwagę, że około 90 procent wypadków samochodów ciężarowych dochodzi z winy ich kierujących. Choć udział ciężarówek w ogólnej liczbie wypadków jest relatywnie niewielki i wynosi kilka procent, to skutki takich zdarzeń są znacznie poważniejsze. Wśród głównych przyczyn, obok zmęczenia, wymienia się nadmierną prędkość, niewłaściwe manewry oraz brak zachowania bezpiecznej odległości.
Przy tak dużym udziale ciężarówek każdy błąd ma tu znacznie poważniejsze konsekwencje niż na innych trasach.