Samochód wylądował w ogródku
Samochód osobowy staranował ogrodzenie i wylądował na działce. Z relacji świadków wynika, że kierowca mógł być pod wpływem alkoholu.
Do zdarzenia doszło około godziny 22:30 w czwartek. Ze wstępnych informacji wynika, że kierujący osobówką jadąc ulicą Wierzbową, zamiast skręcić w Tkacą, pojechał prosto - w płot. Prędkość samochodu musiała bybć duża, ponierważ zrobił wyrwę w metalowym ogrodzeniu, uderzył w dom jednorodzinny i wylądował kilka/kilkanaście metrów dalej. Świadkowie, którzy jako pierwsi znaleźli się w tym miejscu opowiadali, że od kierującego wyczuli alkohol.
Rodzina mieszkająca w tym domu, ale także okoliczni sąsiedzi opowiadalli o dużym huku. Niektorzy porównywali to do wybuchu i w pidżamach wychodzili z domów.
Mieszkańcy ulicy Wierzbowej zwracali uwagę, że na wybudowanej niedawno ulicy brak jest progów zwalniających, a o nie prosili. W tej sytuacji mogłyby uchronić przed szybką jazdą i w konsekwencji przed takim zdarzeniem.


