Zmarł łomżyński Inżynier Andrzej Wszeborowski (+ 72)
Inżynier Andrzej Wszeborowski zmarł w Hospicjum w Białymstoku w piątek, 28. listopada 2025 r. Zasłynął i pozostanie we wdzięcznej pamięci jako wielki ratowniczy łomżyńskich zabytków, m.in.: Katedry, kościoła Panien Benedyktynek, starego ratusza, Domku Pastora, Sądu Okręgowego, obu bram na starym cmentarzu, budowli w regionie. - Był człowiekiem z charakterem. Żył tym, co robił – wspomina Inżyniera Wszeborowskiego ks. Marian Mieczkowski, proboszcz z parafii katedralnej. - Projektowanie i remontowanie obiektów zabytkowych było Jego pasją, hobby i pracą zawodową... W poniedziałek o godzinie 10. w Katedrze zostanie odprawiona msza żałobna w intencji Inżyniera.
Współpraca między proboszczem Katedry a inż. Wszeborowskim przeżywała – jak określa ksiądz - „wzloty i upadki”, ale duchowny zawsze cenił Inżyniera jako człowieka i jako fachowca. Po ćwierć wieku współpracy niszczejąca wcześniej 500-letnia świątynia odzyskała świeżość i blask. Wierni z parafii i diecezji oraz mieszkańcy Łomży i turyści byli świadkami licznych skomplikowanych prac, m.in.: osuszania murów, wymiany pokrycia dachu i więźby, remontu wieży dzwonniczej i systemu dzwonnego, na którym zawieszone są 3 dzwony. Najbardziej spektakularne było zbudowanie pod prezbiterium podziemnej krypty i zamontowanie wielkiego ołtarza głównego z około 60 rzeźbami. - Pan Andrzej był bardziej praktyczny, niż wierzący, ale na tyle wierzący, że był praktyczny – ocenia postawę światopoglądową ksiądz. - Dbał o stan architektoniczny i korzystał z przestrzeni modlitwy.
Otwarty, ambitny, pracowity i dociekliwy
Historyk Sławomir Zgrzywa, pracując w służbach Konserwatora Zabytków, poznał Inżyniera ponad 30 lat temu. - Pisałem pozwolenia na prowadzenie remontów obiektów zabytkowych, opiniowałem projekty, prowadziłem nadzory w trakcie prac i odbiory po zakończeniu – opowiada Pan Zgrzywa. Z czasem współpraca przerodziła się w przyjaźń. - Andrzej był człowiekiem niezwykle otwartym...
Przejawiało się to w pogłębianiu wiedzy z historii, architektury, sztuki budownictwa i posługiwaniu rzeczowymi argumentami w dyskusji. Był ambitny i pracowity: po ukończeniu szkoły zawodowej i technikum w Łomży studiował i zdobył tytuł inżyniera w ART w Olsztynie, a podyplomowe studia z konserwatorstwa ukończył w UMK w Toruniu. Uzyskał rzadką specjalizację: mykolog, specjalista od szkodników drewna, więc był wzywany na pomoc, z prośbą o konsultacje w Polsce i za granicą. Na przykład, podczas remontu Szkoły Muzycznej w Łomży rozważał, jak i czym wyczyścić cegły, żeby ich nie zniszczyć. Długo obierał specjalne kruszywa / piasek i sprowadzał unikalne maszyny.
Perfekcjonista czasami upiększał zabytki
Inżynier Andrzej Wszeborowski znany jest w Łomży z wszechstronnych pasji kolekcjonerskich, np. szabel i broni białej oraz pieczęci – od dawnych carskich i żydowskich po współczesne. Każdy, kto Go poznał, miał okazję przekonać się o Jego rozległej wiedzy na temat historii Polski, architektury, technik rzemieślniczych i miasta. Wyznawał zasadę, że dziedzictwo architektury – której Łomża nie ma prawie wcale – należy zachować dla przyszłych pokoleń. Wśród realizacji ma: odrestaurowanie Domku Pastora z pokoikiem Józefa Piłsudskiego i projekt tablicy, upamiętniającej postać Marszałka w medalionie; ponad 110-letnią aulę Liceum Ogólnokształcącego przy Bernatowicza i odnowienie „od podstaw” elewacji z boniowaniem; odtworzenie zwieńczenia wieży kościoła Benedyktynek (na podstawie zdjęcia) i uratowanie ścian przed wilgocią; prace budowlane w Seminarium. (WSD). Na ziemi łomżyńskiej wiele obiektów zabytkowych doprowadził do świetności, m.in.: gotycki kościół NMP w Andrzejewie; wnętrza kościoła św. Antoniego w Stawiskach; kościół w Nowogrodzie; taras dworu Lutosławskich w Drozdowie; kościół w Wiźnie. W Łomży odżyły przedwojenne kamienice przy Dwornej - Sanepid i Długiej. Zapobiegał dekomunizacji czołgu pomnika w Nowogrodzie, bo dostawił armaty na skarpie przy moście nad Narwią. - Trzeba było Andrzeja Józefa pilnować, gdyż czasami lubił zabytek upiększyć, jak np. w auli I LO, gdzie niespodzianie dodał swoje inicjały: AW.
Carpe diem Inżyniera sprzed prawie 12 lat
Horacjańskie „ciesz się dniem” bliskie było inż. Andrzejowi Wszeborowskiemu, z którym gdy miał lat 60 porozmawialiśmy na powitanie 2014 r. Prowadzący firmę budowlaną i konserwacji zabytków wyjawił nam: - Przeżyłem załamanie zdrowia i powrót do zdrowia – cieszył się po ciężkiej operacji serca. - Traumatyczne przeżycie, bo 60-tka to wiek jak każdy inny, czuję się, jakbym miał 40-tkę. A perypetii sercowych nikomu nie życzę... Czuł się w pełni sił twórczych, jednak „silnik” chodził na 60 – 70 procent. - Osiągnę pełną sprawność fizyczną przez specjalne ćwiczenia rano i wieczorem. Pozbędę się leków! Prowadzę prężną firmę, stale się dokształcam, pracuję nad osobowością. Mówię sobie co dnia z uśmiechem: głowa do góry. Lepiej śmiać się niż płakać. Płacz nie pomoże... W 2016 r. inż. Andrzej Wszeborowski świętował jako absolwent 50 lat swej zasadniczej szkoły budowlanej.
Profesjonalista, smakosz życia i kolekcjoner
W 2018 r. podczas 40-lecia NOT inż. Wszeborowski dostał podwójne podziękowania od dyrektora Mirosława Korony za pietyzm w projekcie i staranność odrestaurowania ceglanego budynku Szkoły Muzycznej. Nad 2. piętrem na poddaszu z nową więźbą powstała sala koncertowa na 70 osób, jest 11 nowych pomieszczeń, oświetlenie, wentylacja i klimatyzacja, piwnice osuszone metodą iniekcji krystalicznej. Po 10 latach remontu PSM koniec zwieńczył dzieło... Na słoneczną majówkę 2023 r. do Dobregolasu nad Pisą przyjechało ponad 30 gości z rodziny i przyjaciół inż. Wszeborowskiego. Znany z ratowania zabytków: Katedry, ratusza i Domku Pastora w Łomży przedsiębiorca świętował skromnie 70. urodziny, na które zaprosił nestorkę rodu, 98-letnią (w 2023 r.) Mamę Natalię... Matka Inżyniera i Jego Rodzina mogą na zawsze być dumni, że mają w Rodzie działacza kilku organizacji: Bractwa Historycznego, Łomżyńskiego Towarzystwa Naukowego, TPZŁ, Bractwa Kurkowego. Ale jeszcze większym powodem do dumy jest świadomość, ile z historycznej prawdy uratował Inżynier. Warto przy wspomnieniu o Zmarłym wiedzieć, że prezes Teresa Steckiewicz nową połowę budynku Hospicjum budowała od listopada 2018 do stycznia 2020 r. z pomocą firmy inż. Wszeborowskiego.
- W osobie Inżyniera Andrzeja Wszeborowskiego odeszła skarbnica wiedzy o dziejach zabytków w Łomży i na Ziemi Łomżyńskiej – podsumowuje Wojciech Winko, sekretarz Łomżyńskiego Bractwa Historycznego, które współzakładali także: Czesław Rybicki (+ 64; zmarł w 2019 r.) oraz Henryk Sierzputowski (+73; zm. w 2021 r.). - Śmierć tak profesjonalnego i doświadczonego rekonstruktora zabytkowych budowli w mieście, powiecie i regionie to niepowetowana strata dla nas wszystkich...
Podobnego zdania jest kolekcjoner Kazimierz Szczechura, prowadzący Antykwariat przy Farnej 11, gdzie wstępował Inżynier, zbierający medale i monety. - Znaliśmy się bardzo długo, od początku lat 90. - wspomina Pan Kazimierz. - Ceniłem Andrzeja jako dobrego kolegę, chętnie służącego radą i pomocą. Był miłośnikiem historii Łomży. Mogłem poznać niedostępne miejsca w Katedrze i starym ratuszu. To kolekcjonerstwo było solidnie podbudowane wiedzą o dziejach przedmiotu i kontekście.
W niedzielę, 30. listopada 2025 r., wystawienie ciała inż. Andrzeja Wszeborowskiego od godz. 15. do 18. w kaplicy św. Józefa przy ul. Przykoszarowej 22A oraz w poniedziałek od godz. 8. do 9. 30. W Katedrze o godz. 10. będzie msza żałobna, a po niej pochowanie Inżyniera na starym cmentarzu.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146
-
Jak nowa! Neogotycka brama z 1879 roku po remoncie -
Trudny rachunek... -
Zmarł miłośnik Łomży Henryk Sierzputowski (+ 73) -
O Łomży wiedział najwięcej -
50 lat „Budowlanki” z kolegami sprzed półwiecza i z XXI wieku -
Słabo widoczny skansen archeologiczny sprzed 5 stuleci -
Szczęśliwy finisz epopei z remontem auli I LO w Łomży -
Zwiedzamy z inżynierami kamienicę z 1912 r. po remoncie -
Zwiedzanie katedry z Andrzejem Wszeborowskim -
Kto podarował budynek na plebanię katedralną...? -
Katedralna kamienica odzyskała dawny blask -
W Katedrze powstała podziemna kaplica -
Zbawienny remont łomżyńskiej Katedry już na finiszu -
Weszli z drżeniem serca na wieżę dzwonną Katedry -
Nowy ołtarz Katedry prawie gotowy... -
Skarby w Domku Pastora -
Taneczna majówka ze 180-letnim przytupem -
Jest nowy dach i 3 ściany Kaplicy Lutosławskich -
Śpiewaczka kurpiowska, inżynier i piłkarz dostali kasę i szkło -
Fronton i dzwonnica Katedry w Łomży odzyskały blask -
Panny Benedyktynki z jasno odmalowaną fasadą kościoła -
Piękna brama na stary cmentarz odzyskała skrzydła -
Po murze cmentarnym z głazów ostały się tylko głazy -
Obywatele do pomocy muzeom w Łomży i Drozdowie -
Kamienica przy Polowej 65 wreszcie odmłodniała -
Radosny weekend 600-lecia miejskiej Łomży -
Czesław Rybicki nie żyje -
Architektura na 40-lecie Łomżyńskiej Rady FSNT NOT




