Forty w Piątnicy na sprzedaż. Właściciel chce, by służyły lokalnej społeczności
Około 30 lat temu, z czystego sentymentu, Antoni Sokołowski kupił Fort I i II w Piątnicy. Dziś, porządkując swoje sprawy, chce, by obiekty nadal służyły społeczeństwu — najlepiej pod opieką kogoś „stąd”. Aby zostać właścicielem zabytkowego kompleksu, potrzeba 8,5 mln zł, choć cena jest do negocjacji.
74-letni Antoni Sokołowski na co dzień mieszka w Stanach Zjednoczonych, gdzie żyje jego rodzina i gdzie koncentruje się jego aktywność zawodowa. Do Polski — do rodzinnej Łomży — przyjeżdża kilka razy w roku. Na zdrowie nie narzeka, jednak lata upływają, a jego dzieci, urodzone i wychowane w USA, nie mają już tak silnego związku emocjonalnego z ojczyzną rodziców.
To właśnie sentyment do łomżyńskiej ziemi oraz zamiłowanie do historycznych obiektów sprawiły, że około 30 lat temu kupił zaniedbane wówczas, skomunalizowane Forty I i II w Piątnicy. Jak mówi, zapłacił równowartość około 70 tys. dolarów.
– Wszędzie były śmieci, gruz i dewastacja – wspomina. – Teren użytkowała wcześniej firma budowlana, która wysypywała tam pozostałości z budów. Metrowa i większa warstwa gruzu, betonu, drutu i śmieci zalegała na dużym obszarze tuż obok zabytku. Własność społeczna nie była szanowana, więc fort trafił w moje ręce w opłakanym stanie.
Sokołowski szacuje, że wywiózł z terenu Fortów około 2000 wywrotek odpadów, a podobną liczbę przywiózł w postaci piachu i ziemi, by zasypać doły i wyrównać teren. Początkowo śmieci trafiały na wysypisko gminne, jednak gdy ich ilość zaczęła rosnąć, ówczesny wójt Łada zakazał dalszego przywozu, co znacząco podniosło koszty utylizacji. Inwestycji wymagało praktycznie wszystko — od okien i okuć, przez wnętrza, po teren wokół obiektu. W ocenie właściciela przez 30 lat przeznaczył na forty łącznie około 500–600 tys. dolarów.
Forty w Piątnicy powstały na przełomie XIX i XX wieku jako część rosyjskiego systemu obronnego, lecz to Polacy w 1920 roku wykorzystali je, aby powstrzymać marsz Armii Czerwonej na Warszawę, zyskując cenny czas dla obrońców stolicy.
– Moje dzieci urodziły się w Stanach i tam ułożyły sobie życie. Mówią po polsku, ale rzadko przyjeżdżały do kraju, więc ta więź z polską ziemią osłabła – tłumaczy Sokołowski. Dlatego, nie chcąc zostawiać im „tego kłopotu”, zdecydował się sprzedać historyczny obiekt.
– Moim marzeniem jest, żeby kupił to ktoś stąd, najlepiej Polak, a już idealnie – samorząd lub kilka samorządów – mówi właściciel. Chciałby, aby forty nadal służyły społeczności: jako miejsce spotkań, wydarzeń, a także aktywności dla dzieci. – Może wojsko albo strzelcy chcieliby tu organizować obozy przetrwania – zastanawia się. Sam, mieszkając na stałe w USA, ma ograniczone możliwości zarządzania obiektem.
Kilka dni temu na jednej z platform społecznościowych pojawiła się oferta sprzedaży. Cena wywoławcza to 8,49 mln zł. Zainteresowani dzwonią z całej Polski, a niektórzy przyjeżdżają obejrzeć teren. Mimo to Sokołowski najbardziej chciałby, żeby forty trafiły w ręce lokalnych samorządów: gminy Piątnica, miasta Łomża, powiatu łomżyńskiego lub sąsiednich jednostek. Deklaruje dużą elastyczność, w tym możliwość rozłożenia płatności na raty.
Choć — jak mówi — „biznesu nie robi się z sentymentu”, to nie żałuje decyzji sprzed lat. W realiach rodzącego się kapitalizmu losy zdewastowanego obiektu mogłyby potoczyć się znacznie gorzej. Dzięki zakupowi Fort I i II zostały uratowane i znów mogą służyć lokalnej społeczności.
Krzysztof Kozicki, wójt gminy Piątnica, potwierdza, że rozmawiał z właścicielem. Przyznaje jednak, że gmina ma wiele bieżących potrzeb i nie dysponuje tak dużymi wolnymi środkami.
Powierzchnia Fortów należących do Antoniego Sokołowskiego wynosi około 25 hektarów.
Fort I – bardzo dobrze zachowany, z widocznymi wałami, fosami i kojcem flankującym. Obiekt posiada ważne decyzje o warunkach zabudowy na budowę strzelnicy sportowej — idealna baza pod profesjonalny obiekt treningowy lub rekreacyjno-sportowy – czytamy w ogłoszeniu.
Fort II – największy, najbardziej regularny i najlepiej zachowany centralny fort przyczółka mostowego. Dzięki istniejącej infrastrukturze (koszary szyjowe, poterny, schrony) doskonale nadaje się na centrum eventowe, muzeum, butikowy hotel lub kompleks militarno-historyczny. Znajdują się tam także budynki stajenne, pomieszczenia gospodarcze, dwupoziomowe mieszkanie, garaż oraz duża, rustykalna wiata z salą kominkową i zapleczem. Fort II mógłby również zostać wykorzystany jako przestrzeń edukacyjna — np. do prowadzenia lekcji historii terenowej lub warsztatów dla szkół, co dodatkowo zwiększyłoby jego znaczenie w regionie. (www.twierdzalomza.pl)








