Czujka ratuje życie. Dosłownie!
W sobotę w Śniadowie dzięki alarmowi czujki tlenku węgla nie doszło do tragedii. 22 listopada, wieczorem, w jednym z mieszkań w budynku wielorodzinnym przy ulicy Rynek rozległ się charakterystyczny sygnał ostrzegawczy. Alarm usłyszeli sąsiedzi, którzy bez wahania powiadomili służby ratunkowe.
Po przybyciu strażaków okazało się, że z kuchni kaflowej wydobywa się dym, a stężenie tlenku węgla osiągnęło niebezpieczny poziom 300 ppm. W środku znajdowała się starsza osoba, która na szczęście nie odniosła obrażeń. To właśnie czujka oraz czujność sąsiadów zapobiegły dramatowi, który mógł zakończyć się śmiercią przebywającej w mieszkaniu osoby.
Ta sytuacja po raz kolejny potwierdziła, jak skutecznym i potrzebnym urządzeniem jest czujka tlenku węgla – niewielkie, tanie i bardzo proste wyposażenie, które może zdecydować o życiu.
– Czujka to jeden z najważniejszych strażników naszego bezpieczeństwa. Wykrywa dym lub tlenek węgla znacznie szybciej niż człowiek i natychmiast alarmuje o pożarze. Ten czas jest bezcenny – pozwala spokojnie i bezpiecznie opuścić mieszkanie, zanim zagrożenie stanie się poważne - podkreśla mł. bryg. Paweł Leszczyński, Zastępca Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Łomży
Sezon grzewczy to czas największego ryzyka pożarów i zatruć tlenkiem węgla. Najczęstsze przyczyny zagrożeń to błędy w użytkowaniu urządzeń grzewczych, niedrożne kominy, niesprawna wentylacja oraz przeciążone instalacje elektryczne.
Tlenek węgla, czyli czad, jest bezbarwny i bezwonny. Człowiek nie jest w stanie wykryć go samodzielnie. Czujka reaguje na stężenie tlenku węgla, informując o zagrożeniu w chwili, która pozwala na bezpieczną ewakuację.
Nowe przepisy – czujka będzie obowiązkowa
21 listopada 2024 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, wraz z Komendą Główną PSP, wprowadziło nowe przepisy dotyczące ochrony przeciwpożarowej. Ich celem jest realne zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców.
Terminy obowiązkowego montażu czujek:
Do 30 czerwca 2026 r. – pomieszczenia mieszkalne wykorzystywane na cele hotelarskie.
Od 1 stycznia 2030 r. – wszystkie lokale mieszkalne, w których występuje spalanie paliwa stałego, ciekłego lub gazowego.
Od 23 grudnia 2024 r. – wszystkie nowe inwestycje mieszkaniowe oraz obiekty hotelowe muszą mieć czujki od razu.
To oznacza, że prędzej czy później czujka dymu i czadu będzie obowiązkowym wyposażeniem każdego domu. Ale na bezpieczeństwo nie warto czekać.
Sezon grzewczy – czas najwyższego ryzyka
Tylko od 1 października do 21 listopada 2025 r. strażacy w Polsce odnotowali: 3 545 pożarów w budynkach mieszkalnych, 279 osób rannych, 52 ofiary śmiertelne, 546 interwencji związanych z emisją tlenku węgla, 201 osób podtrutych, 13 ofiar zatrucia CO
Ponad 1000 razy doszło także do pożarów sadzy w przewodach kominowych, co może się skończyć rozszczelnieniem instalacji i z czasem wydobywaniem się czadu.
Czujka tlenek węgla jest konieczna ponieważ czad: nie ma zapachu, smaku ani koloru, wiąże się z hemoglobiną ponad 200 razy szybciej niż tlen, szybko prowadzi do utraty przytomności.
Objawy zatrucia CO: ból i zawroty głowy, duszność, senność i osłabienie, przyspieszone tętno.
Czujka reaguje natychmiast, uruchamia alarm i daje czas na ewakuację.
Gdzie montować czujki?
Czujka dymu:
- na suficie, najlepiej w korytarzu i sypialniach,
- na każdej kondygnacji budynku.
Czujka tlenku węgla:
- 1–3 metry od źródła spalania,
- na wysokości wzroku.
Pamiętaj: urządzenia trzeba testować co miesiąc, dbać o czystość i wymianę baterii.

Co zrobić, aby być bezpiecznym?
Zamontuj czujkę dymu i czadu już teraz.
Wykonaj przegląd komina, instalacji gazowej i wentylacji.
Nie zasłaniaj kratek! Zapewnij dopływ powietrza.
W razie alarmu – natychmiast wyjdź z budynku i dzwoń 112.

