50 lat Galerii Sztuki Współczesnej
Galeria Sztuki Współczesnej, Oddział Muzeum Północno-Mazowieckiego, świętuje 50-lecie. Ten zacny jubileusz nieprzypadkowo wzbogacono wystawą akwarel Grażyny Kędzielawskiej oraz rysunku i malarstwa Stanisława Kędzielawskiego. Nie zabrakło też tortu i gromkiego „100 lat!” w wykonaniu licznych gości, a mającej ogromne zasługi kierowniczce galerii Karolinie Skłodowskiej minister kultury Marta Cienkowska przyznała Brązowy Medal „Zasłużony Kulturze -Gloria Artis”.
Początki działalności Galerii Sztuki Współczesnej to koniec roku 1974, kiedy w Łomży powstał Oddział Biura Wystaw Artystycznych w Białymstoku, kierowany przez Jerzego Swoińskiego.
Galeria nie miała początkowo swojej siedziby, co trwało aż do lata 1978 roku, kiedy za kadencji kolejnego kierownika Andrzeja Szufarskiego doczekała się własnego lokalu w budynku przy ul. Armii Czerwonej 19 (obecnie Polowej). Prezentowano tam prace licznych artystów lokalnych oraz z kraju i ze świata, a do tego organizowano szereg wydarzeń kulturalnych, co trwało do roku 1989.
– W 1992 roku, w obliczu ogólnopolskiej tendencji reorganizacji instytucji kultury, Biuro Wystaw Artystycznych w Łomży znalazło się w bardzo trudnym położeniu – groziła mu likwidacja – wspomina Karolina Skłodowska. – Zapobiegła temu decyzja Jerzego Jastrzębskiego, ówczesnego dyrektora Muzeum Okręgowego w Łomży, który zaproponował włączenie BWA do działu sztuki muzeum i kontynuowanie przez nie działalności w nowej formule organizacyjnej – jako Galeria Sztuki Współczesnej. W następnych latach doświadczenia związane z upowszechnianiem plastyki przez BWA zostały skutecznie wykorzystane do propagowania przez galerię wiedzy o sztuce, rozwijania nowych form edukacji artystycznej oraz działań integrujących środowisko artystyczne i lokalną społeczność.
W roku 1997 galeria została przeniesiona do znacznie większego lokalu na parterze nowo odrestaurowanej kamienicy przy ul. Długiej 13, który zajmuje do dnia dzisiejszego. Większa przestrzeń ekspozycyjna umożliwia podejmowanie wielu innych, niemożliwych dotąd działań oraz ciągłe różnicowanie oferty wystawienniczej, kulturalnej i edukacyjnej. Dało to efekty w postaci 550 różnorodnych wystaw, które obejrzało blisko 270 tysięcy zwiedzających. Najbardziej znani autorzy to bezsprzecznie Stanisław Baj, pochodzący z Łomży Jan Dobkowski, Edward Dwurnik, Adam Kilian, Zbigniew Lengren, Andrzej Strumiłło, Wiktor Wołkow i Krystyna Zachwatowicz-Wajda. Przez lata nie brakowało też licznych ekspozycji twórców łomżyńskich, czego pionierami byli Grażyna Kędzielawska i Stanisław Kędzielawski. W tym roku oboje obchodzą 80 urodziny, a z BWA/Galerią Sztuki Współczesnej współpracują od jej początków – nic więc dziwnego, że to właśnie ich najnowsze, robiące ogromne wrażenie, prace trafiły na jubileuszową wystawę.
– Byłam jedną z pierwszych osób, które się tu wystawiały – wspomina Grażyna Kędzielawska.
– I zważywszy na to, że mamy osiemdziesiątkę, a tu jest 50-lecie, to my z galerią współpracujemy od samego początku. Wystawy indywidualne, zbiorowe środowiska, poplenerowe, i te najważniejsze dla nas, rodzinne. Są one dla nas niezmiernie ważne, bo one zderzają i troszeczkę konfrontują nasze odrębne osobowości artystyczne. Co nie znaczy, że my się wcześniej nie wspomagamy, w sensie inspiracji, korekt, wyboru prac i ich prezentacji – to doświadczenie bardzo dla nas ważne, że jesteśmy razem.
– Odbyło się tu szereg wystaw na poziomie, powiedziałbym, europejskim, ponieważ wystawiali się tutaj ludzie naprawdę znani, jedni z najlepszych w Polsce, na przykład Edward Dwurnik czy profesor Strumiłło i wiele innych nazwisk – dodaje Stanisław Kędzielawski, podkreślający, że to ich urodzinowa wystawa, a jej termin został ustalony z trzyletnim wyprzedzeniem.
Galeria może się też pochwalić zbiorami liczącymi ponad 1100 obiektów, często podarowanych przez rodzimych, lokalnych i krajowych oraz zagranicznych artystów, w czym przoduje Marita Benke-Gajda, która przez ćwierć wieku wzbogaciła galeryjną kolekcję o ponad 60 prac.
W szóstą dekadę istnienia galeria wchodzi z szeregiem nowych działań, jak zainicjowane przez Ivaylę Roszak kurs estetyki i kreatywności dla dzieci oraz festiwal „Milion dzwonków”, a poza regularnie odbywającymi się wystawami są też organizowane cykliczne warsztaty plastyczne dla dzieci i dorosłych oraz inne wydarzenia o artystycznym i twórczym charakterze.
– Dzisiejsza pozycja galerii jest efektem pracy wielu osób, a zwłaszcza członków zespołu pracowników – podkreśla kierująca placówką nieprzerwanie od 41 lat Karolina Skłodowska. – Przez lata aktywną obecność zaznaczyli w nim artyści plastycy: Jerzy Swoiński, Andrzej Szufarski, Roman Borawski, Krystyna Wiśniewska-Czarny, Monika Chwiejczak, Agnieszka Chojnowska i Natalia Tułowiecka. Istotny wkład w codzienne funkcjonowanie instytucji wnosili pracownicy administracji i obsługi: Lidia Pliszka, Anna Borawska, Jadwiga Zalewska, Krystyna Kłosińska, Wacław Krajewski i Zofia Modzelewska. Obecny zespół galerii tworzą artyści plastycy Antoni Mieczkowski i Grzegorz Gwizdon, obaj z ponad 30-letnim stażem pracy, a także plastyczka Ivayla Roszak, specjalistka do spraw edukacji, która dołączyła do nich w 2023 roku. W zespole od 1997 roku pracuje również Krystyna Niewulis, wykwalifikowany opiekun ekspozycji.
Nic więc dziwnego, że zorganizowano jubileuszową uroczystość z okazji 50-lecia galerii, wzbogaconą występami skrzypaczki Żakliny Olchowik i wokalistki Anny Zlagodukh.
Nie zabrakło okolicznościowych wystąpień, życzeń i dowodów sympatii dla pracowników ze strony licznych gości, dla których pomieszczenia galerii oraz korytarz przed nią okazały się zdecydowanie zbyt małe. Z ogromną radością przyjęto informację podaną przez Agnieszkę Pijanowską, dyrektor biura poselskiego Alicji Łepkowskiej-Gołaś, że minister kultury Marta Cienkowska przyznała Karolinie Skłodowskiej, w Łomży człowiekowi-instytucji, której zasługi trudno przecenić, Brązowy Medal „Zasłużony Kulturze -Gloria Artis”, który zostanie wręczony w późniejszym terminie.
– W 2005 roku, kiedy było 30-lecie galerii, powiedziałam publicznie, że sama sobie zazdroszczę tej pracy i przez tych kolejnych 20 lat właściwie nic się nie zmieniło – podsumowuje Karolina Skłodowska. – Pojawiła się jednak pewna nutka nostalgii, takiej refleksji, że czas mija, ale galeria wciąż jest dla mnie wszystkim, podobnie jak dla wielu innych ludzi, nie tylko artystów, bo mamy mnóstwo przyjaciół, którzy nas wspierają, są na każde zawołanie i wierzą w to, co prezentujemy.
I to jest dla mnie najważniejsze, bo czasami wystawy są trudne, wielkich artystów, ale nie zawsze przystających do naszych wyobrażeń o sztuce współczesnej. Zatem cieszę się, że ludzie dojrzewali i dojrzewają razem z nami, bo galeria ma już 50 lat. Bardzo ważną dla mnie postacią był pan Jerzy Swoiński, który był pierwszym kierownikiem BWA, ale mnie zatrudniał już jego następca, pan Andrzej Szufarski. Kiedy skończyłam studia nie spodziewałam się, że znajdę się w takim miejscu jak galeria sztuki, chociaż w pewnym sensie było to z nimi związane, bo kończyłam kulturoznawstwo ze specjalnością teatrolog. Nie potrzebowano ich w kraju zbyt wielu, dlatego szukałam miejsca, które wiązałoby się z moimi zainteresowaniami, a kiedy pojawiła się możliwość zatrudnienia w BWA, to nic już nie miało znaczenia: ani to, że budynek jest nędzny, że nie ma tam ogrzewania ani kanalizacji, bo było to miejsce święte, związane ze sztuką, miejsce, do którego lgną i widzowie, i artyści. Poznałam bardzo szybko tutejsze środowisko artystyczne, bo kiedy przyjechałam tu w 1980 roku, to było już ono bardzo aktywne, odbywało się też mnóstwo imprez, nie tylko wystaw. Galeria stała się wtedy bardzo szybko miejscem otwartym na wszystko, co ze sztuką i kulturą związane, i tak jest do dnia dzisiejszego!
Wojciech Chamryk







































