Prezydenckie weto nie zatrzyma inwestycji w łomżyńskim MPWiK
Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę, uzasadniając to nadregulacją i dodatkowymi obciążeniami dla samorządów. Dla łomżyńskiego MPWiK oznacza to wstrzymanie obowiązku dostosowania się do nowych przepisów, które miały kosztować spółkę nawet 7 milionów złotych. Mimo to przedsiębiorstwo nie zamierza rezygnować z inwestycji w poprawę jakości wody. „Decyzja zdejmuje z nas presję czasu” – mówi prezes Borysewicz
Prezydent: „Ustawa to nadregulacja”
W komunikacie Kancelarii Prezydenta czytamy, że ustawa z 26 września 2025 r. o zmianie przepisów o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzaniu ścieków „stanowi nadregulację”, a jej zapisy „nakładają na wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie i samorządy obowiązki, których nie przewiduje unijna dyrektywa”.
„Skutkiem tych przepisów byłby wzrost obciążeń finansowych wspólnot i samorządów. Autor ustawy, zamiast wspierać modernizację sieci wodociągowych, nakłada kolejne obowiązki, grożąc karami i odpowiedzialnością administracyjną” – podkreślono w komunikacie.
Monitoring jakości wody kosztowałby miliony
Zawetowana ustawa zobowiązywała samorządy i przedsiębiorstwa wodociągowe do stałego monitorowania jakości wody – zarówno zimnej pod kątem kilkudziesięciu szkodliwych substancji, jak i ciepłej użytkowej – pod kątem bakterii Legionella.
Dla Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Łomży dostosowanie się do nowych wymogów oznaczałoby wielomilionowe wydatki.
– My to dźwigniemy, ale trudniej mają te biedniejsze gminy wokół Łomży – mówi prezes MPWiK, Maciej Borysewicz. Szacuje, że koszt inwestycji mógłby sięgnąć nawet 7 mln zł.
„Nie rezygnujemy, tylko zyskujemy czas”
Podczas konferencji 30 lipca, podsumowującej walkę ze skażeniem wody w łomżyńskim wodociągu, prezes Borysewicz zapowiadał liczne inwestycje w infrastrukturę i systemy monitoringu. Miały one zapewnić mieszkańcom pewność co do jakości wody i sprostać wymogom nowego prawa.
Zapytany teraz o dalsze plany, Borysewicz potwierdza, że weto prezydenta nie zmienia kierunku działań spółki:
– Nie rezygnujemy z tych inwestycji, bo są dobre dla miasta i mieszkańców Łomży. Decyzja prezydenta Nawrockiego zdejmuje z nas presję czasu – mówi prezes MPWiK.
Spółka zapowiada, że na przełomie listopada i grudnia zorganizuje konferencję prasową, podczas której pokaże pierwsze zakupy związane z inwestycjami w system monitoringu. Pełne uruchomienie systemu, obejmującego także informowanie mieszkańców o jakości wody, zaplanowano na trzy lata.
Unijne przepisy i krajowe zaległości
Monitoring jakości wody to również część realizacji unijnej dyrektywy 2020/2184 z 16 grudnia 2020 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi. Polska już przekroczyła termin wdrożenia tego prawa.
Ministerstwo Zdrowia podkreśla jednak, że modernizacja i usprawnienie gospodarki wodociągowej są konieczne niezależnie od decyzji prezydenta.