WSA poparł wniosek MPEC-u
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku przychylił się do wniosku Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Łomży w sprawie wydania przez Gminę Zambrów warunków zabudowy dla planowanej w Czerwonym Borze spalarni odpadów medycznych.
Uchwała Gminy Zambrów o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania na terenie Czerwonego Boru zawiesiła na półtora roku wydanie warunków zabudowy dla planowanej tam spalarni odpadów medycznych. Łomżyński MPEC, który jest właścicielem terenu i kotłowni zaskarżył decyzję do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które utrzymało w mocy decyzję Gminy. Tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zaskarżyła miejska spółka, która 14. października usłyszała rozstrzygnięcie.
- WSA stanęło po naszej stronie - mówi prezes MPEC Łomża Radosław Żegalski. Spółka ma już wydane warunki środowiskowe, a wspomniana wyżej batalia to czy się o warunki zabudowy, które pozwolą rozpocząć inwestycję. Prezes nie chce spekulować, kiedy taki dokument otrzyma. Przyznaje jednak, że ma on duże znaczenie nie tylko dla spółki, ale także dla tworzącej się w Czerwonym Borze jednostki wojskowej.
Wiosną wydaliśmy warunki przyłączenia i na podstawie tego dokumentu wojsko może robić projekty i wystąpić o pozwolenie na budowę – wyjaśnia prezes Żegalski. Po półtorarocznych negocjacjach Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Łomży zobowiązało się wykonać bezpłatnie przyłącza: ciepła, wody i do odbioru ścieków od tworzącej się nowej jednostki. Koszt prac spółka szacuje na 15-16 milionów złotych. Prezes „promocję” tłumaczy tym, że nowy odbiorca wymagać będzie trzykrotnego zwiększenia ilości dostarczanego ciepła, co współgra z projektowaną spalarnią odpadów medycznych i jej pozytywnym wynikiem finansowym. Podtrzymuje także propozycję, by mieszkańcy bloków w Czerwonym Borze nie płacili za ciepło.
Szacowany koszt spalarni odpadów medycznych ma wynieść około 30 mln zł. Spółka chce to sfinansować to z dotacji, które mają się na takie przedsięwzięcia znaleźć i z kredytu. Modernizacji wymagać będzie także oczyszczalnia ścieków. W tym zakresie trwa uzyskiwanie decyzji środowiskowej, a inwestycja ma pochłonąć 6-7 mln zł.
Zdaniem prezesa budowa spalarni wymaga około 18 miesięcy prac, po których zakończeniu zatrudnienie ma wzrosnąć o około 20 osób. Ze względu na specyfikę paliwa (odpady medyczne), ma być ono krótko przechowywane w chłodni i najpóźniej w ciągu 48 godzin spalane.
- Czekamy na warunki zabudowy – kończy prezes Radosław Żegalski.