Trzeba stworzyć godne Miejsce Pamięci Żydów z Łomży
- Jestem zdecydowanym zwolennikiem przeniesienia tablicy, upamiętniającej wymordowanie przez Niemców około 9 lub 10 tysięcy Żydówek i Żydów, mieszkających w Łomży do likwidacji getta w listopadzie 1942 r. - mówi Zygmunt Zdanowicz, 88-letni łomżyniak, który był świadkiem wydarzeń z czasów II wojny światowej 1939 - 1945. Mała, słabo czytelna tablica metalowa wisi od 1986 r. na ścianie prywatnego budynku przy Senatorskiej 6. Jest – jak twierdzą działacze TPZŁ, ŁTN, PTH – źle eksponowana: na brzydkiej, zniszczonej ścianie. Po niespełna 40 latach od zamontowania tablicy pojawiła się wreszcie realna szansa stworzenia godnego Miejsca Pamięci Żydów, którzy mieszkali w Łomży. Głosujący na zadanie nr 12 na liście ogólnomiejskiej do 3. października mogą zmienić stan rzeczy.
Pierwszą realną szansę stworzyła łomżynianka Anna Moczydłowska, która zgłosiła przeniesienie tablicy Pamięci Żydów jako zadanie do Budżetu Obywatelskiego na 2026 r. Zygmunt Zdanowicz i wiele osób ze stowarzyszeń i organizacji społecznych popierają pomysł – numer 12 na liście zadań ogólnomiejskich BO 2026 – ponieważ (oprócz kwestii estetycznych i architektonicznych) z powagą miejsca nie licują mocowane nad tablicą duże bannery reklamowe. Właściciel budynku ma prawo umieszczać na ścianie wielkie zdjęcia, czego i kogo chce, lecz jego zgoda dotyczy reklam o treści i w formie, będących w jawnej i całkowitej sprzeczności z powagą miejsca w pobliżu granicy getta. Co roku przy Senatorskiej 6 władze Miasta Łomża oddają hołd pomordowanym, składając kwiaty i skłaniając głowę, np., roznegliżowanym kobietom w bieliźnie, wannom i dziurze w tynku elewacji.
Ofiarom Zagłady należy się większy szacunek
Tak „frywolne” otoczenie, lekceważące dramat Zagłady sąsiedztwo wizualne i zaniedbanie Miejsca Pamięci Żydów jest niestosowne – zauważa Zygmunt Zdanowicz, dyrektor I LO imienia Tadeusza Kościuszki od 1978 do 2004 r. i prezes przez 8 kadencji Zarządu Głównego Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej. Jako świadek wydarzeń, zaświadcza w rozmowie z Portalem 4lomza.pl, że ten budynek jest powojenny, nie był częścią getta, natomiast brama getta (jedna z kilku) znajdowała się tuż przy wlocie Senatorskiej do Giełczyńskiej. Podobnego zdania jest następca, obecny prezes ZG TPZŁ Józef Babiel, który uważa, że „tablica powinna być eksponowana z większym szacunkiem”.
Obskurna ściana i „dziwne treści” na banerach
Anna Moczydłowska przypomniała w opisie zadania do BO 2026: „Żydowska społeczność Łomży przez wieki stanowiła ważny element życia kulturalnego, społecznego i gospodarczego miasta. W czasie II wojny światowej została niemal całkowicie zgładzona – tysiące mieszkańców narodowości żydowskiej zostało zamkniętych w getcie, a następnie deportowanych i zamordowanych w obozach zagłady lub rozstrzelanych w lasach podmiejskich”. O tragedii tysięcy ludzi, wywiezionych do Lasu Giełczyńskiego, gdzie Niemcy strzelali do Żydówek i Żydów, i gazowanych spalinami w Treblince i cyklonem B w Auschwitz Birkenau pisaliśmy w Portalu 4lomza.pl wiele razy. Głos zabrali też na temat Holokaustu / Shoah cenieni historycy, m.in., prof. Krzysztof Sychowicz, Adam Sokołowski i Marek Urban... Doktor nauk humanistycznych Małgorzata Frąckiewicz, wiceprezes Łomżyńskiego Towarzystwa Naukowego i prezes Oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego, skierowała rok temu pismo do prezydenta Łomży Mariusza Chrzanowskiego, przywołując wielokrotne rozmowy z nim i z jego zastępcami: obecnym Piotrem Serdyńskim i poprzednim Andrzejem Garlickim. Pisała o „ścianie obskurnej”, eksponowaniu na niej „dziwnych treści” (chodzi o reklamy), które nie licują z treścią upamiętnianą. Świadczy to o władzach Miasta i określa stosunek mieszkańców grodu nad Narwią do „sprawy pamięci o Żydach łomżyńskich”. Dodajmy, że językoznawczyni dr Małgorzata Frąckiewicz doprowadziła do przetłumaczenia z języka żydowskiego na polski i wydania „Księgi pamięci gminy żydowskiej w Łomży” oraz kilkunastu gmin z miast naszego regionu (tzw. pinkasy).
Poczucie hierarchii wartości dla porządku świata
„Nasze miasto stale odwiedzają potomkowie tej społeczności, a my świecimy oczyma, prowadząc ich pod tę tablicę, która w tak bardzo źle o nas świadczący sposób czci pamięć ich przodków – dawnych mieszkańców Łomży i ziemi łomżyńskiej. Czy naprawdę nie można tej kwestii wreszcie właściwie uporządkować?” - skłania do refleksji dr. Chrzanowskiego dr Frąckiewicz, której przykro jest słyszeć o braku środków na tego typu działanie, a dowiadywać się o tworzeniu „atrakcyjnych” artefaktów jak „łomżyński jelonek”. „Dobrze byłoby mieć jakieś poczucie hierarchii wartości...”.
W odpowiedzi 6. listopada 2024 r. wiceprezydent Andrzej Stypułkowski poinformował, że temat tablicy pamiątkowej, poświęconej społeczności Żydów łomżyńskich, był tematem poruszanym przez władze miejskie. Jednak najwyraźniej: siła sprawcza była za mała lub inercja władz miejskich okazała się za duża, bo tablica tkwi nieporuszona na Senatorskiej 6. „Z uwagi na fakt, iż znajduje się ona na budynku prywatnym, jak również w miejscu oddalonym od rzeczywistego położenia bramy do getta, planowane jest jej przeniesienie w bardziej godną lokalizację, w której wielowiekowa historia mieszkańców pochodzenia żydowskiego zostanie upamiętniona w stosowny i odpowiedni sposób” - napisał niemal rok temu wiceprezydent Stypułkowski. Zatem tak dobrze się składa, że w sukurs planistom z Ratusza idzie Autorka zadania nr 12 na liście ogólnomiejskiej BO 2026: zadanie polega na przeniesieniu tablicy na róg ul. Giełczyńskiej i Senatorskiej, szczytem do działki nr 10548 w okolicę pierwszego miejsca parkingowego, wykonaniu oprawy ekspozycyjnej (np. postumentu lub tablicy z informacją w dwóch językach), prace montażowe w nowym miejscu, ewentualne odnowienie lub uzupełnienie treści tablicy, jeśli zajdzie taka potrzeba. Reprezentacyjne miejsce przyczyni się do godnego upamiętnienia historii Miasta i dawnych mieszkańców, a będzie służyć edukacji historycznej pokoleń. Trzeba pielęgnować pamięć i przeciwdziałać zapomnieniu o ofiarach Holokaustu. Gest solidarności, humanizmu i szacunku dla przeszłości Miasta ma charakter integracyjny i ponadpokoleniowy, bo łączy wymiar edukacyjny, historyczny, kulturowy i moralny.
Cytaty historyczne z zadania numer 12 w BO 2026
„Dnia 1 listopada 1941 r. getto zostało zamknięte. Ogrodzono je drutem kolczastym i zaczęto prowadzić brutalne kontrole. Zapanował głód, choroby i strach.” (z relacji Sary Bromberg, ocalałej z Łomży). „W czerwcu 1942 r. Niemcy rozpoczęli likwidację getta. Ludzi wyciągano
z domów, bili kolbami, dzieci płakały. Nie było dokąd uciec.” (relacja anonimowego świadka z archiwum Yad Vashem). „Większość została wywieziona do Treblinki. Pozostali – rozstrzelani w lesie pod Giełczynem i Sławcem. Ciała wrzucano do masowych grobów. Cisza po tym wydarzeniu trwa do dziś.” (fragment wspomnień Icchaka Lewina, archiwum ŻIH). „W listopadzie 1942 r. zakończył się byt łomżyńskiego getta. Wraz z nim zginęła cała kultura i pokolenia mieszkańców, którzy budowali to miasto od XVIII wieku.” (dr Tomasz Szarota, IPN, „Zagłada Żydów w regionie łomżyńskim”). Autorka zadania 12. uważa, że propozycja upamiętnia ofiary Holokaustu i pozwala kolejnym pokoleniom Łomżyniaków uczyć się historii swojego miasta w sposób godny, refleksyjny i odpowiedzialny. W czasach, gdy pamięć zbiorowa bywa fragmentaryczna, warto pielęgnować miejsca, świadczące o trudnej przeszłości, zachowując szacunek dla ofiar i ich potomków.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146
-
Pamięć o Żydach usycha -
41 pomysłów czeka w Budżecie Obywatelskim 2026 -
80. rocznica likwidacji łomżyńskiego getta -
Zacny Prezes TPZŁ Zygmunt Zdanowicz ma 85 lat -
Hołd Żydom z getta: zabitym, powieszonym i zagazowanym -
Historia łomżyńskich Żydów -
Żydowska „Księga pamięci gminy Łomża” po polsku -
78. rocznica likwidacji getta łomżyńskiego -
Czy i gdzie warto przenieść tablicę pamięci Żydów...? -
Łomżyńska Księga Pamięci... Żydów