Nastolatkowie ujęli złodzieja hulajnogi
14-latkowi zginęła hulajnoga. Odnaleźli ją koledzy chłopca, którzy po kilkunastu minutach na sąsiedniej ulicy ujęli sprawcę.
Do zdarzenia doszło w ostatnią niedzielę. Z relacji policjantów wynika, że 14-latek przyjechał hulajnogą elektryczną do kolegi. Niezabezpieczoną zostawił pod klatką, a sam - jak czytamy - na około 20 minut wszedł do środka. Kiedy wyszedł pojazdu nie było. Szybko powiadomił swoich kolegów, innych 14-latków, i wspólnie zaczęli poszukiwania. Efekty przyszły już po kilkunastu minutach, kiedy koledzy zgłaszającego między blokami na sąsiedniej ulicy zauważyli mężczyznę jeżdżącego na skradzionej hulajnodze. Ujęli go i zadzwonili po właściciela, a ten po policjantów.
Okazało się, że hulajnogą jeździł nietrzeźwy 22-latek. Dzielnicowemu, który dotarł na miejsce tłumaczył, że pół godziny wcześniej kupił ją od przypadkowego mężczyzny i jest już jego właścicielem. „Był arogancki i pobudzony”. Policjanci, którzy dojechali na miejsce przy mężczyźnie znaleźli też torebkę z białym proszkiem. Wstępne badanie wykazało, że jest to amfetamina.
22-latek został zatrzymany i noc spędził w policyjnym areszcie. Usłyszał zarzuty kradzieży hulajnogi oraz posiadania środków odurzających. Teraz grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
