Marszałek Ziemi Łomżyńskiej i bohater Polski i USA ma od dziś tablicę w Łomży
Takiej tablicy nie było, a powinna być. On był Marszałkiem Ziemi Łomżyńskiej – tłumaczy Antoni Sokołowski, inicjator ufundowania tablicy pamiątkowej generałowi Kazimierzowi Pułaskiemu w Łomży.
Na tablicy o wymiarach około 110 × 70 cm widnieje napis (po polsku i angielsku):
„Bohater Polski i Stanów Zjednoczonych
Marszałek Ziemi Łomżyńskiej
Uczestnik konfederacji barskiej
Ojciec kawalerii amerykańskiej
Zginął w bitwie pod Savannah w Georgii,
walcząc o wolność Ameryki”
Obok umieszczono płaskorzeźbę przedstawiającą postać generała, inspirowaną obrazem Juliusza Kossaka Kazimierz Pułaski pod Częstochową. Tablica zawisła na kamienicy przy Starym Rynku 3. – Bardzo dużo detali, bardzo dużo pracy – przyznaje z satysfakcją autor, Michał Selerowski.
W piątek, 12 września, niemal w samo południe Antoni Sokołowski odsłonił tablicę poświęconą generałowi Pułaskiemu. Oficjalne uroczystości rozpoczęły się mszą świętą w parafii Matki Bożej Bolesnej w Łomży. Inicjatorem i fundatorem tablicy jest Antoni Sokołowski – jak sam pisze o sobie, „syn ziemi łomżyńskiej, który z potrzeby serca i pamięci pragnął uczcić wielkiego patriotę poległego w bitwie pod Savannah".
Rozpoczynając swoje wystąpienie, Sokołowski dziękował Bogu i Duchowi Świętemu za „podpowiedź, żeby uczcić tego, który walczył i w Polsce, i w Ameryce, który oddał za naszą wolność życie, a my jemu kawałek blachy”. Apelował by pamiętać o takich ludziach.
Dziękował „za prezydenta Polski Karola Nawrockiego, za prezydenta Ameryki Donalda Trumpa”. Wspomniał również o „tym, który oddał życie w tym tygodniu za to, że mówił prawdę” – odnosząc się do zastrzelonego w Utah Charlie’ego Kirka.
Przemówienie fundatora było splotem historii, wspomnień, przemyśleń, modlitw i osobistych wyobrażeń dotyczących Polski, patriotyzmu, sytuacji międzynarodowej oraz dokonań generała Pułaskiego. Z zaangażowaniem opowiadał o różnych aspektach życia bohatera, wplatając własne refleksje i poglądy. Jego płomienne i dość długie wystąpienie miało też niespodziewany finał – aż dwie karetki musiały udzielać pomocy mdlejącej młodzieży z Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego.
Wśród gości powitanych przez Sokołowskiego znaleźli się przedstawiciele Biura Łącznikowego Ambasady Stanów Zjednoczonych, zastępca prezydenta Łomży Piotr Serdyński, wójt gminy Piątnica Krzysztof Kozicki z sekretarz Marią Dziekońską, przedstawiciele 18. ŁPL, 1. PBOT, WCR, MANS, Stowarzyszenia Wizna 1939, Związku Żołnierzy NSZ, Hufca Nadnarwiańskiego ZHP, Jednostki Strzelec 1012 oraz młodzież szkolna z ALO.
Wiceprezydent Piotr Serdyński podziękował Antoniemu Sokołowskiemu za inicjatywę i realizację. Przypomniał, że Kazimierz Pułaski był Marszałkiem Ziemi Łomżyńskiej, wybranym przez miejscową szlachtę 3 września 1769 roku. – Na czele dywizji łomżyńskiej stawiał czoła przeważającym wojskom rosyjskim, zapisując się w historii jako niezłomny obrońca wolności – mówił. Po upadku konfederacji barskiej i ucieczce do Ameryki Północnej Pułaski włączył się w walkę o niepodległość Stanów Zjednoczonych, gdzie „wsławił się męstwem i poświęceniem”. Wiceprezydent przypomniał także, że ojciec generała pochodził z ziemi łomżyńskiej, a sam Pułaski nad rzeką Brandywine w Pensylwanii uratował życie Jerzemu Waszyngtonowi.
Radny Marcin Mieczkowski życzył sobie, aby uroczystości w Łomży były obchodzone z takim rozmachem jak w Stanach Zjednoczonych, gdzie – jak wspominał – brał udział w Paradzie Pułaskiego. Dariusz Szymanowski ze Stowarzyszenia Wizna 1939 nawiązał do słów kpt. Raginisa, który przysięgał, że nie opuści bronionej pozycji: – Tak i my przyrzekamy, że będziemy pamiętać o naszych bohaterach.
Po poświęceniu tablicy delegacje oddały hołd bohaterowi i złożyły kwiaty.

































