Ulewa pod Miastkowem
Rekordowe opady deszczu nawiedziły w sobotę wieczorem okolice Miastkowa. Tylko w ciągu 5 godzin w Zaruziu zanotowano tyle deszczu, ile w całym czerwcu.
- To była ściana wody. Zrobiło się siwo, że świata nie było widać. Wszystko płynęło – opisuje wieczór Pan Janusz z Miastkowa, który do Zaruzia ma zaledwie 200 metrów. Przyznaje, że w swoim obejściu nie zanotował żadnych strat.
Wg. stacji pomiarowej IMGW w Zaruziu pod Miastkowem, od godz. 20:00 do godz. 1:00 spadło 59,1 mm deszczu. W ciągu całej minionej doby w tym miejscu spadło aż 64,3 mm deszczu (tyle litrów na 1m2) – najwięcej spośród wszystkich stacji pomiarowych w Polsce w tym czasie. Dla porównania w całym czerwcu w naszym rejonie spadło średnio około 60 mm deszczu, i ponad połowa wilgotnym przecież lipca (prawie 120 mm). Najwięcej -16,8 litrów na metr kwadratowy spadło między godz. 22:00 a 23:00.
W tym czasie w Łomży nie padało wcale, a przez całą dobę na stacji w Marianowie odnotowano o 8,1 mm deszczu, a w nieodległej Ostrołęce 8,7mm.
Co ciekawe staż pożarna nie miała żadnych zgłoszeń o podtopieniach czy zalaniach.
- Domy mamy oddalone od siebie i trochę na górce. Mało betonu, tylko ziemia i pola dlatego na szczęście nikogo nie zalało – tłumaczy Pan Janusz.
Rekordowy opad widać za to na zmianie poziomu płynącej obok rzeczki. O godzinie 19:00 stan rzeki Ruż wynosił 114cm, a o godz. 4:00 nad ranem już 144 cm. W tej chwili poziom lekko opada i na godz. 13:40 wynosi 140 cm.

