Przejdź do treści Przejdź do menu
wtorek, 10 marca 2026 napisz DONOS@

Okruchy pamięci Joanny Imielskiej

W Galerii Pod Arkadami MDK-DŚT można już oglądać bardzo nietypową wystawę „Sklejanie pamięci z okruchów” profesor Joanny Imielskiej. Związana z poznańskim Uniwersytetem Artystycznym artystka wizualna prezentuje misterne prace wykonane z papieru, składające się na cztery serie. Przypomina w nich nie tylko o wartości pamięci jako takiej, ale wraca też do osobistych wątków ze swojego życia. – Kleję te prace z okruchów pamięci po bliskich mi osobach, po wielu sytuacjach z życia, które mi się przypominają – podkreślała Joanna Imielska.

Oferta wystawiennicza Galerii Pod Arkadami jest niezwykle urozmaicona, ponieważ w przeszłości Przemysław Karwowski i Edyta Kasperkiewicz, a obecnie Kaja Kozon, zawsze zapraszali do Łomży artystów ciekawych i mających coś do przekazania, od twórców wybitnych i uznanych do utalentowanej młodzieży. Jednak tym razem w kameralnej, świętującej 45-lecie galerii na Starym Rynku, można oglądać prace bardzo nietypowe, można rzec jedyne w swoim rodzaju, wręcz unikalne. Bo tak, jak wykorzystywanie w artystycznej pracy papieru nie jest niczym nowym, to jednak Joanna Imielska podeszła do tego tworzywa inaczej. Wykorzystując stary papier, w tym notatki i listy, gdyż odręczne pismo odgrywa w jej pracach ogromną rolę, a do tego prasę, mapy, projekty i wiele innych materiałów, tworzy z niego swoiste przekaźniki pamięci: wymowne, symboliczne i dopracowane też pod względem formy. Wykorzystując przede wszystkim techniki kolażu, rolażu i warstważu nadaje starym szpargałom nowe życie, jednocześnie wykorzystując ich dawne znaczenie do przypominania o przeszłości – zwykle w bardzo osobistym, ale czasem też i bardziej uniwersalnym wymiarze. Na wystawę „Sklejanie pamięci z okruchów” składają się prace z czterech serii: „Zapiski Jana K.”, „Naprawa duszy”, „Pamięć semantyczna” i „Dialogi z przedmiotami”. To robiąca wrażenie nie tylko z racji ciekawie potratowanego tematu, mnogość form, od różnych geometrycznych kształtów aż po mandale, urzekających wieloplanowością, ale z nadrzędnymi motywami czasu i różnorakich wspomnień, zaklętych w niepozornych kawałkach papieru.

– Moja praca z papierem rozpoczęła się w 2019 roku – przybliżała Joanna Imielska, opowiadając o zainicjowanym wtedy cyklu „Archeologia z mojej szuflady”. – To oczywiście przewrotny tytuł, bo są to najróżniejsze papiery, które skądś wyjęłam, znalazłam, odszukałam. Normalnie nie byłoby one cennymi materiałami, ale dla mnie okazały się nośnikami pamięci – właściwie każdy materiał, którego użyłam, jest dedykowany określonej osobie z mojej rodziny. Pierwsze pojawiły się zeszyty z notatkami ze studiów teścia artystki, które odnalazła w kartonie na strychu. – Ten papier był tak inspirujący, że powstała seria prac – wspominała. – Inne materiały, stare tygodniki katolickie, były dla mnie ważne nie tylko ze względu na materiał, ale też z powodu tekstów, gdzie wybierałam te poświęcone kobietom.

Potem pojawił się temat listów. To też kwestia pamięci i zarazem upływu czasu, bowiem autorka przestała je dostawać, kiedy odeszli najstarsi członkowie jej rodziny, jak babcia, a z innymi przeszła na korespondencję mailową i SMS-ową. – Zbierałam te listy i były one dla mnie materiałem bardzo osobistym, ale chyba nie chciałabym, żeby dostały się w czyjeś ręce – mówiła Joanna Imielska. – Dlatego po zrobieniu tych prac stały się dla mnie jeszcze ważniejsze – tym bardziej, że każdy z tych listów przed zniszczeniem przeczytałam, przypominając sobie wiele historii z mojego dzieciństwa i wczesnej młodości, których nie pamiętałam, co było niesamowitym przeżyciem. Wystawę domyka cykl wykorzystujący projekty mebli autorstwa nieżyjącego już ojca autorki, ale przetworzone, ponieważ weszła tu z tatą w twórczy dialog, dodając do jego projektów sprzed lat coś od siebie. One również mają szczególny wymiar: nie tylko w kontekście czysto osobistym, ponieważ to projekty serii mebli nazwanej Adam na cześć nowonarodzonego wtedy brata Joanny Imielskiej, bowiem odnoszą się też do przeszłości sprzed 50 lat, wciąż pamiętanej przez wiele osób, w bardziej uniwersalnym wymiarze. 

– Mam już kolejne materiały, które do mnie docierają, bo ludzie ciągle mi mówią, że mają dla mnie świetne papiery, przynoszą mi je i będę musiała coś z nich zrobić, żeby ich nie rozczarować – zapowiada Joanna Imielska. Jednak zanim do tego dojdzie w Galerii Pod Arkadami (czynna wtorek-piątek 9:00-17:00, sobota 10:00-16:00) do 5 października można oglądać wystawę „Sklejanie pamięci z okruchów”. 

 

Wojciech Chamryk

Foto:
Foto: Joanna Imielska, Kaja Kozon i Krzysztof Zemło
Foto:
Foto: Joanna Imielska
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
Zobacz także
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę