Władza nie chce już rozmawiać o tężni
Zastępca prezydenta Łomży Piotr Serdyński opublikował na swoim profilu wizualizację tężni, która została po niezrealizowanym przetargu. Miasto Łomża zapowiada, że być może jeszcze we wrześniu ogłosi nowy przetarg na jej budowę, a do końca roku wytnie przeszkadzające tężni drzewa.
Ponad 600 osób przez ostatnie tygodnie podpisało petycję przeciwko wycince drzew pod tężnię w Parku Jana Pawła II w Łomży. Część z nich przyznała, że podpisywali również listy poparcia dla tej inwestycji, ale wówczas nie informowano ich o konieczności wycinki drzew. Dziś walczą o ich zachowanie i zmianę lokalizacji tężni. Czy im się uda?
Pomysł tężni w Parku JPII narodził się jeszcze za prezydentury Mieczysława Czerniawskiego. Jej lokalizację widziano wówczas w pobliżu byłego boiska SP1. W 2022 roku budowę tężni z budżetu obywatelskiego poparło prawie 3 tys. ludzi. We wniosku jako lokalizację wskazano (z pomocą urzędników jak opowiadał wnioskodawca) zieloną działkę niedaleko bloków. Tu do zrealizowania inwestycji zdaniem Ratusza konieczna jest wycinka 31 drzew. Nie wszyscy mieli świadomość zmiany lokalizacji, i dziś mówią wyraźnie, że proponowanym miejscu pomysłu tężni by nie poparli. Skoro władze miasta wsłuchały się w głos poparcia za tężnią liczą, że wsłuchają się w głos chcących zachowania drzew. Podkreślają, że petycję w tej sprawie podpisało ponad 600 osób. Nie są przeciwko tężni, bo przecież niektórzy z nich także za nią głosowali, ale chcą oszczędzenia drzew i zmiany lokalizacji. Brak dialogu ze strony Ratusza odbiera im chęć aktywności w Łomży.
„Nie podpisze już żadnej petycji, bo mój głos może być wykorzystany przeciwko moim wartościom i ideałom” - mówi jedna z protestujących w ostatnią niedzielę kobiet, która w 2022 roku poparła pomysł budowy tężni. Lokalizacją i wycinką drzew czuje się oszukana.
W reakcji na niedzielną demonstrację, zastępca prezydenta Łomży Piotr Serdyński opublikował wizualizację, która pozostała po niezrealizowanym przetargu. Nie wiadomo na ile ostateczne dzieło jest wynikiem współpracy z łomżyńskimi urzędnikami i dlaczego akurat tak ma wyglądać. Zresztą osadzenie tęzni na okręgu może dobrzze wpisać się w lokalizacji przy basenie.
Tężnia miała być gotowa we wrześniu 2024 roku. Konsorcjum firm, które miało w systemie zaprojektuj z zbuduj wykonać inwestycję, zrobiła tylko pierwszą część, a miasto ten projekt przyjęło i zapłaciło - jak napisał wiceprezydent - „blisko 100.000 zł”. Po perturbacjach odstąpiono od reszty umowy i tężnia nie powstała.
Ratusz o inwestycji nie zapomniał, i jesienią, być może jeszcze we wrześniu, zamierza ogłosić kolejny przetarg, już tylko na wykonawstwo. W planie przetargowym przyjęto koszt na poziomie około 815 tys. zł, ale dokładną wartość poznamy po otwarciu ofert. Do końca roku Miasto Łomża ma pozwolenie na wycinkę 31 drzew. Ich grubość waha się w obwodzie mierzonym na wysokości 130 cm od 30 do 75 cm. Czytelnicy już alarmują, że w poniedziałek czerwoną farbą znaczono te pod topór.
Wycinka to nie samowolka – przekonują urzędnicy i przypominają, że za każde wycięte drzewo mają posadzić trzy, które na wysokości 100 cm będą miały w obwodzie od 10 do 20 cm. Nasadzenia mają być zrealizowane do końca 2026 roku, w tym około 50 % w Parku JPII.
„To będzie piękny obiekt, miejsce wytchnienia, otoczone zielenią, podobnie jak cały park Jana Pawła II” - zachwala pod wizualizacją zastępca prezydenta Piotr Serdyński. Wizualizacja to reklama, która ma wzbudzić nasz apetyt. Choć widać na niej sporo drzew, to trzeba pamiętać, że wycince podlegać ma ponad 40% obecnego stanu. Wcześniej z tego fragmentu Parku przesadzono 15 drzew, a ostatecznie zostać ma 45. Nie wiadomo
Obrońcom drzew zależy na zmianie lokalizacji, a na przeszkodzie może stać przyjęty już projekt. Zmiana lokalizacji wiązałaby się z koniecznością przeróbki projektu. O ile sam obiekt byłby bez zmian, to modyfikacji podlegałyby rzędne lokalizacyjne i przeróbki koniecznych do funkcjonowania instalacji. Wszystko do zrobienia, a i koszty nie wydają się przesadnie duże. Jeśli w miejscu lokalizacji przy basenie odstąpiono by od chodników, bo przecież są, to oszczędności mogłyby sfinansować adaptację projektu.
Być może niechęć Ratusza do rozmowy z protestującymi, co do znalezienia kompromisu, bierze się z faktu, że pierwotna lokalizacja obecnie zaadoptowana jest pod pikniki. Przeszkodą może być także trwałość projektu (kończy się czerwcu 2026 roku), w wyniku którego powstał Park w tej postaci, ale tego władza za bardzo nie podnosi.
Czy jest jeszcze czas i miejsce na kompromis?
-
Cicha demonstracja w obronie lasku w Parku JP II -
Tężnia kontra lasek. W poszukiwaniu przyzwoitości. -
Prezydent Łomży może zatrzymać wycinkę drzew -
Fontanna i tężnia znowu droższe -
Czy budową tężni muszą zniszczyć 31 drzew z lasku? -
Problematyczne fontanna i tężnia w Parku JP II -
Łomżyniacy podpisują petycję przeciwko wycince drzew -
Park Jana Pawła II czeka -
Tężni w Parku Jana Pawła II nie będzie (na razie) -
Zwolennicy budowy tężni pragną także ocalenia drzew -
Tężnia solankowa niezbędna dla zdrowia, czyli BO 2023