Sprawca wypadku w Olszynach był pijany, jednak w miniony weekend zatrzymanych kierowców na podwójnym gazie czy po narkotykach było więcej.
Kierowca mercedesa, który w sobotni wieczór spowodował w Olszynach wypadek, miał ponad promil alkoholu w organizmie i nie miał uprawnień do kierowania pojazdem. Rekordzista miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie, a 26-latka zdecydowała się prowadzić auto po środkach odurzających.
Po weekendzie łomżyńscy policjanci informują o czterech kierowcach, którzy wpadli w ich ręce prowadząc pojazdy po alkoholu albo narkotykach. Co więcej, wszyscy zatrzymani nie posiadali uprawnień do kierowania pojazdami.
Pierwszy pijany wpadł w sobotę po godzinie 15, po sygnale mieszkańca. Świadek widział „dziwnego” kierowcę na stacji paliw i zadzwonił do policjantów. Ci wiedząc kogo szukają, dość szybko, ulicy Spokojnej namierzyli auto. W oplu siedziało dwóch mężczyzn, obaj byli w stanie silnego upojenia alkoholowego – relacjonują mundurowi. Siedzący za kierownicą pojazdu 43-latek, przyznał policjantom, że piją tak od rana, a na stację paliw pojechał zatankować alkohol. Co więcej, okazało się, że nigdy nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Badanie alkomatem wykazało blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Zarówno on jak i jego 45-letni współtowarzysz trafili do wytrzeźwienia do policyjnego aresztu, pojazd na parking strzeżony.
W sobotę wieczorem w Olszynach, w gminie Piątnica, miało miejsce zderzenie dwóch pojazdów. Na golfa prawidłowo omijającego grupę pieszych, najechał 26-latek w mercedesie. Jak już informowaliśmy, volkswagen uderzył w drzewo, a mercedes wylądowął w rowie po drugiej stronie ulicy. Policja mówi o niedostosowaniu prędkości do warunków panujących na drodze, ale dodaje, że kierujący mercedesem miał ponad promil alkoholu w organizmie. Co więcej, w policyjnych systemach widniał zapis, że nie posiada on uprawnień do kierowania pojazdami. Samochód 26-latka został zabezpieczony na parkingu strzeżonym, on sam z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Teraz mieszkaniec gminy Piątnica odpowie za spowodowanie wypadku będąc pod wpływem alkoholu oraz za jazdy bez uprawnień.
Następne dwa zatrzymania miały miejsce w niedzielę o 20.50. Do pierwszego z nich doszło w Łomży na Alei Legionów. Tam na jednym z parkingów kierujący seatem "driftował" pomiędzy autami. Zatrzymany przez policjantów z ruchu drogowego 30-latek wydmuchał 1,4 promila alkoholu. Policjanci podają, że dwa dni wcześniej za kierowanie pojazdem będąc pod wpływem alkoholu, zatrzymano mu prawo jazdy. Mieszkaniec Łomży trafił do policyjnego aresztu, a jego seat na parking strzeżony. Teraz 30-latek odpowie za wykroczenie dotyczące jazdy mimo zatrzymanych uprawnień, za co grozi kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny od 1500 zł oraz zakaz prowadzenia pojazdów. Łomżanin odpowie też za przestępstwo jazdy pod wpływem alkoholu. Za to przewinienie grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
W sobotę wieczorem w ręce mundurowych wpadła 26-latka, którą zatrzymano do kontroli w Nowogrodzie na ulicy Łomżyńskiej. Była trzeźwa, ale test na zawartość w organizmie środków odurzających dał wynik pozytywny. Dla pewności, po przewiezieniu do szpitala, kobiecie została pobrana krew do dalszych badań. W trakcie sprawdzania okazało się, że 26-latka dwa dni wcześniej zatrzymano prawo jazdy. Podczas kontroli jej auta w portfelu leżącym na siedzeniu, policjanci znaleźli zawiniątko z białą substancją. Po wstępnych badaniach zabezpieczona substancja okazała się być amfetaminą. Mieszkanka gminy Nowogród trafiła do policyjnego aresztu. Odpowie za wykroczenie jazdy mimo zatrzymanych praw jazdy oraz za przestępstwa: jazdę pod wpływem środków odurzających i za ich posiadanie.
