Ratusz parkowanie na Park&Ride zrobił płatne. Teraz chce to zmienić.
Parking Park&Ride, który ma powstać przy ul. Zjazd, z założenia miał być płatny. Tak zapisano w projekcie. Dziś Miasto Łomża zapowiada, że wystąpi do instytucji zarządzającej o wyłączenie tego obiektu ze Strefy Płatnego Parkowania.
Na placu przy ul. Zjazd, między boiskiem ze sztuczną nawierzchnią, a Miejskim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji, Miasto Łomża zapowiedziało pobudowanie parkingu typu Park&Ride. Ma on wg. Ratusza pomieścić min. 100 samochodów, w tym 10 dla osób niepełnosprawnych i trzy miejsca dla autobusów. Takie obiekty z założenia powstają w większych miastach, a ich głównym celem jest, na ile to możliwe, ograniczenie pojazdów w centrum. Osoby przyjeżdżające do miasta tam zostawiają samochody, a same jadą dalej albo komunikacją miejska albo rowerem. Przykłady z Polski pokazują jednak, że tego typu miejsca nie cieszą się „przesadną” popularnością. W Toruniu by spełnić wskaźniki obniżono ceny za parkowanie.
Park&Ride płatny czy za free?
Z odpowiedzi otrzymanej z Urzędu Miejskiego wynika, że przygotowując projekt zaplanowano odpłatność za parkowanie. Teraz, być może pod wpływem sygnałów o trudnościach z osiągnięciem wskaźników, pomysł się zmienia w kierunku bezpłatnego parkowania.
„Obiekt pierwotnie planowano objąć Strefą Płatnego Parkowania i w takiej formie został ujęty we wniosku o dofinansowanie – tłumaczą urzędnicy. - Miasto Łomża zamierza jednak zwrócić się do Instytucji Zarządzającej o wyłączenie tego obiektu z SPP. Obecnie rozważa się udostępnienie parkingu zupełnie bezpłatnie lub powiązanie ewentualnej odpłatności za postój z korzystaniem z komunikacji miejskiej, podobnie jak ma to miejsce w innych miastach. Ostateczne zasady użytkowania nie zostały jeszcze ustalone”.
Z podpisanej kilka dni temu umowy wynika, że obiekt powinien być gotowy mniej więcej na koniec 2026 roku. Projekt przewiduje także utworzenie nowej linii autobusowej, która
„ma umożliwić pasażerom dogodne przesiadki z samochodu do komunikacji miejskiej”. Ta z kolei ma przewieść pasażerów „do miasta”.
„ Planowany przebieg trasy (ok. 7 km): Pętla MOSiR – ul. Zjazd – Plac Kościuszki – ul. Rządowa – ul. Giełczyńska – ul. Polowa – Al. Legionów – ul. Sikorskiego – ul. Pana Tadeusza – ul. Mickiewicza – ul. Wyszyńskiego (Park Wodny) – ul. Wyszyńskiego – ul. Sikorskiego – ul. Zawadzka – Al. Piłsudskiego”.
Na parkingu Park&Ride przewidywane jest umiejscowienie stacji Łokera. Podróż rowerem przebiegać ma „częściowo po projektowanym odcinku bulwarów, następnie po istniejącym chodniku od strony muszli koncertowej do ronda na Placu Kościuszki”.
Z dokumentacji przetargowej wynika, że parking będzie miał twardą nawierzchnię z kostki brukowej betonowej. Ma być monitorowany i wyposażony w parkomaty. Poza tym umiejscowione mają być tam: samoobsługowa stacja naprawy rowerów, zatoka autobusowa z wiatą przystankową, ekologiczny system odwodnienia, mała retencja, zbiornik retencyjny, eko elementy małej architektury: tablice edukacyjne, domki dla owadów, poidełko dla ptaków, deszczowy ogród, ławki i kosze na odpady. Parking ma być oświetlany z instalacji led podłączonej do instalacji fotowoltaicznej i banku energii.
Czy uda się wypełnić wskaźniki?
Ratusz składając projekt musiał określić wskaźniki, które po uruchomieniu wypełni. Z przekazanych nam informacji wynika, że ilość pojazdów, które do 2028 roku zaparkują na przedmiotowym parkingu wyniesie 22.338 szt. Liczba wydaje się duża, a czy realna?
Wykonawca A&K KONSTRUKCJE SP. Z O.O. na realizację zadania ma 18 miesięcy. Zatem na początku 2027 roku obiekt powinien zacząć funkcjonować. Do końca 2028 roku pozostaje mu powiedzmy 22 miesiące. To oznacza, że średnio miesięcznie powinno parkować tam lekko ponad 1000 pojazdów. Przyjmując średnio 30 dni na miesiąc, daje nam to prawie 34 samochody codziennie. Czy to realne?