Parlamentarzyści PiS krytykują (i chwalą) KPO
Europoseł Maciej Wąsik, senatorowie Anna Bogucka i Marek Komorowski oraz Przewodniczący RM Łomży Wiesław Grzymała, wszyscy z Prawa i Sprawiedliwości, krytykowali rząd Donalda Tuska za KPO. Jednak za niektóre wydatki były wiceminister rządu Mateusza Morawieckiego europoseł Maciej Wąsik chwalił obecną ekipę.
Prawo i Sprawiedlioość "grzeje" temat KPO. W tym celu na Starym Rynku w Łomży w piątkowe przedpołudnie zwołano konferencję prasową. Rozpoczął ją senator Marek Komorowski, który zaczął od niedawnej eksplozji drona pod Łukowem. W tym kontekście mówił o „napadzie na Polskę”, a działo się to w jego ocenie „nieopodal Warszawy”. Wiodącym tematem było jednak KPO. Senator PiS bulwersującymi nazwał rozdysponowanie środków z KPO, który po pandemii miały służyć rozruszaniu się gospodarki. „Uważamy, że środki te zostały źle rozdysponowane, poszły na nieodpowiednie cele”. Senatora zbulwersowały jachty i solaria „ponieważ borykamy się z problemami służby zdrowia”. Jeżeli premier sobie z rządzeniem nie radzi to zdaniem Marka Komorowskiego powinien ustąpić i dać szansę Prawu i Sprawiedliwości. Podtrzymał propozycję PiS o rządzie technicznym. Pytał czy to jest KPO czy Kasa Platformy Obywatelskiej?
Europoseł Maciej Wąsik przyznawał, że KPO wynegocjował rząd Mateusza Morawieckiego i to on zaprojektował poszczególne jego programy. „Miało być to ogromne koło napędowe dla polskiej gospodarki”, a pieniądze miały trafić do służby zdrowia, na infrastrukturę w sprawy użyteczności publicznej. Orzekł, że KPO zablokowało środowisko Platformy Obywatelskiej, Donald Tusk, a pretekstem miała być kwestia praworządności w Polsce. Stwierdził, że mimo że nie zmieniono żadnej ustawy, Komisja Europejska środki z KPO odblokowała. Zdaniem Wąsika powodem odblokowania miało być dojście do władzy „pieszczocha Komisji Europejskiej Donalda Tuska”.
Zachęcał, aby będące dziś do dyspozycji pieniądze wydać mądrze i rozruszać polską gospodarkę. Oburzenie PiS tłumaczył tym, że 1,2 mld zł przeznaczone dla branży hotelowo – gastronomicznej poszły jego zdaniem nie na rozwój gospodarczy, a na dotacje dla ludzi, którzy radzą sobie na rynku i chcą zdywersyfikować swoją działalność. Zarzucił, że programu nie ogłoszono publicznie, a dostępny był dla wybranych.
„Gdzie są służby” - dopytywał w kwestii odwołania „szerokiej akcji promocyjnej programu”. Stwierdził, że osoby związane z PO czy w ogóle z koalicją rządową miały łatwiejszą drogę do tego programu, a sprawdzić to powinni nie zwykli urzędnicy, a służby antykorupcyjne.
Przyznawał że programy z KPO zaprojektował Rząd Prawa i Sprawiedliwości, a obecny rząd napisał regulaminy i organizował nabory. Jego zdaniem za wszystkie nieprawidłowości w KPO odpowiedzialność spada na rząd Donalda Tuska.
Odpowiadając na pytanie czy przedsiębiorcom jakieś pieniądze się należały europoseł Maciej Wąsik stwierdził, że pieniądze powinny iść tam, gdzie jest potrzeba. W jego ocenie pieniądze powinny trafić do tych, których covid zmusił do zakończenia działalności by ich dokapitalizować. Innym sposobem mogłoby być dofinansowanie kolonii, które na zasadach rynkowych mogliby te pieniądze wydać w hotelach czy restauracjach. „Nie jestem pewny, czy jacht, który nawet przez rok będzie wynajmowany na Mazurach, sprawi, że polska gospodarka się napędzi”. „Być może należało, a była możliwość, zmienić KPO. Rząd Donalda Tuska tego nie zrobił. Poszedł łatwą drogą zaspakajania w mojej ocenie własnego, bardzo wiernego elektoratu”.
Senator Anna Bogucka galopowała się jeszcze bardziej stwierdzając, że kasa poszła tylko dla działaczy Platformy Obywatelskiej oraz że pieniędzy z KPO nie otrzymały szpitale. Trudno jednak firmom z naszego regionu, które otrzymały pieniądze w ramach tego programu, przypiąć łatkę PO. Są to raczej nie związane z żadną opcją polityczną działalności. Odpowiadając na pytania dziennikarzy przyznano, że pieniądze z KPO trafiły do szpitali w tym do łomżyńskiego również. To dobrze wydane pieniądze na nasze zdrowie - chwalił Maciej Wąsik.
Senator Bogucka chwaliła prezydenta Karola Nawrockiego za zawetowanie ustawy o mrożeniu cen energii dla obywateli, w której znalazły się zapisy o wiatrakach. Zapisy tłumaczyła niemieckim lobby, choć np. we Francji obowiązuje właśnie 500 metrowa odległość od zabudowań.
Przewodniczący Rady Miejskiej Łomży Wiesław Grzymała, który jest znanym pszczelarzem znalazł zastosowanie dla jachtu, który ewentualnie miałby w swoich zasobach. Na górnym pokładzie ustawiłby ule i podpływałby pod korzystne dla pszczół pożytki. Z kolei w kajutach zastosowałby apiterapię, czyli leczenie produktami pszczelimi. W kontekście KPO przypomniał, że miło ono być lekiem na pokowidowe osłabienie. Lek jak mówił, by zadziałał powinien być podany szybko. Przyznawał jednak, że mało jest czasu i w tym kontekście mogą być cele, które nie do końca pobudzają gospodarkę. Mówił o potrzebie zmian, których celem miałoby być wsparcie samorządów, które pobudzały by gospodarkę.
