Plaża czynna, Narew czysta, rzeka patrolowana
Oficjalnie plaży miejskiej Łomża teraz nie ma. Tereny przy nowym moście zostały przekazane pod budowę 2. części bulwaru za 25 milionów złotych. Jednak Spółka Adamietz od początku lipca 2025 r. nie zamknęła parkingu ani nie odgrodziła zielonej i cichej enklawy nad wodą. Wypoczywające w mieście dzieci, nastolatki, dorośli i seniorzy mogą docenić ten „ludzki” gest, codziennie korzystając z wakacyjnej atrakcji za darmo. Zapytaliśmy prezesa WOPR, jak wyglądały 2 miesiące ratowników.
Pragnący zachować anonimowość Czytelnik Portalu 4lomza.pl z zadowoleniem opowiada o plaży w Łomży. Umie dobrze pływać. Nie brak mu ratowników na brzegu ani boi oddzielających akweny do rekreacji od głównego nurtu Narwi. Łomżyniak uważa, że plaża przy nowym moście – mimo że niestrzeżona – stanowi jedyne bezpieczne miejsce do wypoczynku i pływania w rzece, której wodę ocenia jako czystą, chociaż dno Narwi bywa muliste. Mężczyzna wylicza atuty miejsca: z brzegu do wody wiedzie łagodne zejście; do około 4 metrów od linii brzegowej woda sięga do ud / pasa; dno jest piaszczyste, bez kamieni; w części rzeki od strony plaży nie ma wirów ani gwałtownego nurtu (do zakrętu w kierunku Poru Łomża); przestrzeń z trawą i piaskiem jest (jak na liczbę używających wspólnego dobra) zadbana i czysta; ludzie nie śmiecą zbytnio, zabierają swoje śmieci; stali bywalcy zbierają porozrzucane papierki, puszki, butelki po innych; przy wejściu z parkingu stoją kontenery; obecność zazwyczaj kilkudziesięciu osób sprawia, że odwiedzający plażę czują się też bezpiecznie, ponieważ w razie jakiejś nieprzyjemnej sytuacji na brzegu lub zagrożenia w wodzie liczą na pomoc. Czytelniczka 4lomza.pl o delikatnej skórze także lubi kąpiele w rzece. Zauważyła, że po pływaniu w Narwi czuje się dobrze, natomiast miewa alergiczne objawy (np. zaczerwienie skóry, pęcherzyki, swędzenie) po wizycie w basenie Parku Wodnego, ze względu na chlor i „jakieś środki chemiczne”.
Ratownicy WOPR mogą wyprosić z wody
Czytelnik opowiada, że słyszał o wypraszaniu z wody niektórych kąpiących się i pływających przez ratowników WOPR Łomża, patrolujących rzekę na łodziach. Był świadkiem, jak ratowniczka miała nerwową scysję z ostro podchmielonym mężczyzną, który nie chciał się podporządkować poleceniu wyjścia z wody. Polemiki z pijanym zakończyło dopiero ostrzeżenie, że zostanie zawezwana Policja i delikwent poszedł sobie w siną dal. Prezes łomżyńskiego WOPR Tomasz Malinowski potwierdza w piątek, 22. 08. 2025 r., że faktycznie: czasami ratownicy proszą w uprzejmy i zarazem stanowczy sposób użytkowników „dzikiego kąpieliska” o wyjście z wody lub opuszczenie plaży. Dzieje się tak w sytuacji, gdy osoby pływające oddalają się zanadto od linii brzegowej albo przepływają na drugą stronę rzeki. Prezes WOPR przypomina, że na brzegu stoją znaki zakazu kąpieli, a Narew jest także szlakiem żeglownym, co oznacza, że poruszają się jednostki pływające. Szczególnie niebezpieczne są bardzo szybkie skutery wodne, których użytkownicy mogą pod słońce nie widzieć kąpiących się w rzece ludzi. Drugi typ sytuacji to zachowania zagrażające bezpieczeństwu użytkowników plaży.
Dzikie kąpieliska w wakacje nad Narwią
Ratowników WOPR w czerwonych koszulkach i spodenkach obok zwyczajowej, wysokiej, żółtej wieży z flagą nie widać na brzegu, jednak od końca roku szkolnego (z końcem czerwca) patrolują Narew i brzegi z łodzi w granicach administracyjnych Miasta Łomża. W praktyce prowadzą patrole od przepompowni za nowym mostem w Łomży do starego mostu w Piątnicy. Dodatkowe patrole są w weekendy, kiedy druga łódź WOPR pływa także z dwójką ratowników poza granicami miasta: do Siemienia, gdzie istnieje dzikie kąpielisko, i Niewodowa z dzikim kąpieliskiem na zakręcie Narwi. Ratownicy nie wypływają, ze względu na płytką wodę, za stary most w kierunku popularnej plaży „Alabama” - znajdującej się przy najnowszym moście w ciągu obwodnicy na drodze S 61. Czasem wyruszają tam patrole samochodowe WOPR. Oprócz wymienionych 4 miejsc, jest jeszcze około 7, gdzie ludzie mają dość dogodne zejście po piasku do rzeki, żeby kąpać się w dającej ochłodę rzece.
Wyciągali z wody, oswobadzali i holowali
Na szczęście, pomimo kilkunastu incydentów przez prawie 2 miesiące wakacji, ratownicy WOPR nie mieli rąk pełnych roboty. Wyciągnęli z wody człowieka prawie w ostatniej chwili i przekazali Pogotowiu Ratunkowemu 29. 06. Uratowali mężczyznę, który z plaży próbował przeprawić się na drugą stronę Narwi, tak że trzeba było go zholować z powrotem 6. 07. Wyprosili z wody niesforną grupę młodych osób, zachowujących się nieodpowiednio, w sposób zagrażający bezpieczeństwu uczestników zabawy 7. 07. Wyciągnęli osobę tonącą z wody okolicy plaży 20. 07. Na wysokości przepompowni udzielali pomocy kajakarzowi, który korzystał ze sprzętu sportowego; zabrali go do łodzi i zholowali kajak do Portu Łomża 26. 07. Pomogli sternikowi gondoli oswobodzić z siatki i sznurka śrubę jednostki z uczestnikami rejsu 27. 07. Zholowali łodzie, które popłynęły w dół rzeki i trzeba było przyprowadzić je do Portu Łomża 29. 07. Pomogli dwóm 20-kilkuletnim kajakarzom, którzy podczas spływu w okolicy przepompowni opadli z sił, przeceniając własne umiejętności, i pomogli im wrócić na plażę 9. 08. Po nagłej, silnej burzy sprowadzili do Portu Łomża większość z kajaków i rowerów wodnych 10. 08. Telefon alarmowy WOPR to 662 029 662 od godz. 11. do 19.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146