Zatrzymać GIST – Damian i Ula walczą podwójnie, by moc znów być razem
Życie Damiana i Uli w jednej chwili zostało przerwane przez chorobę, która nie pyta o czas i gotowość. Mimo lęku i bólu, w ich domu wciąż panuje nadzieja – bo miłość, determinacja i wiara w lepsze jutro są silniejsze niż diagnoza. Dziś ich celem jest jedno: zatrzymać GIST i dać Damianowi szansę na dalsze rodzinne życie.
Damian i Ula – młode małżeństwo w cieniu choroby
Damian ma 42 lata. Jest mężem Uli i tatą pięcioletniej Helenki, która z dziecięcą wrażliwością wspiera rodziców i wierzy, że „tatuś wyzdrowieje”. To szczęśliwa, kochająca się rodzina, dla której zwykła codzienność – wspólne wyjścia, krótkie wycieczki na rowerze, proste zakupy – miała wielką wartość. Choroba sprawiła, że to, co było normą, stało się marzeniem. A jednak w ich słowach i działaniach nie ma rezygnacji – jest walka o bycie razem.
Czym jest GIST? Rzadka i podstępna odmiana nowotworu
U Damiana rozpoznano nowotwór podścieliskowy przewodu pokarmowego – GIST. Początek brzmiał jak coś banalnego: ból brzucha, podejrzenie wyrostka i nadzieja na szybki powrót do zdrowia po zabiegu. Diagnoza spadła jak grom: GIST rozsiany do wątroby, miednicy i całego podbrzusza. Leczenie rozpoczęto od razu, z wiarą, że terapia przyniesie pierwsze dobre wieści. Niestety, po pierwszej i drugiej linii chemioterapii badania nie pokazały poprawy.
Obecnie Damian przyjmuje trzecią chemię. To ostatnia opcja dostępna w Polsce. Lekarze nie ukrywają, że rokowania są trudne i na miejscu wyczerpały się możliwości. Dlatego rodzina szuka ratunku tam, gdzie pojawiła się szansa – poza granicami kraju, w Izraelu.
Link do zbiórki na kosztowne leczenie Damiana, w walce o jego życie: https://szczytny-cel.pl/z/damiantopa.
Miłość i wsparcie – kiedy walczy się razem
Ula i Damian postanowili nie tracić ani chwili na bezowocne czekanie. Po pierwszych zagranicznych konsultacjach nadeszła wiadomość, która stała się promieniem nadziei: Damian kwalifikuje się do leczenia niedostępnego w Europie. Specjalistyczna placówka w Izraelu przygotowała konkretny plan terapii, gotowy do wdrożenia od razu. Czas ma tu znaczenie – każda doba przybliża lub oddala szansę.
Dotychczasowe leczenie wiązało się z dużymi kosztami, którym rodzina stawiała czoła. Teraz jednak potrzebne jest wsparcie, by ruszyć dalej. Zbiórka na platformie Szczytny-cel ma sfinansować pilne konsultacje, opiekę dedykowanego lekarza, obiecujące leczenie i zaplanowaną operację, a także niezbędne koszty około medyczne. To realny bilet do terapii, która daje Damianowi szansę – na zatrzymanie choroby i powrót do zwykłej bliskości z najbliższymi.
Każdy gest ma znaczenie. Nawet najmniejsza wpłata zbliża Damiana do rozpoczęcia leczenia, które jest już zaplanowane i czeka tylko na zielone światło. Wspólna pomoc to coś więcej niż suma przelewów – to wsparcie, które niesie siłę w najtrudniejszych chwilach.
Historia Damiana to opowieść o odwadze i miłości, które nie ustępują wobec choroby. Przed nimi jest plan leczenia i realna szansa na zatrzymanie GIST, ale by ruszyć natychmiast, potrzebne jest wsparcie. Każda pomoc to inwestycja w życie, we wspólne jutro i w nadzieję, by tata mógł znów wsiąść na rower obok córki i po prostu być – razem.
tekst płatny