Husarskie „Skrzydła chwały” w Łomży
Mariusz Stefan Adamski z Podlaskiej Chorągwi Husarskiej na koniu Maryssa zwyciężył w I Ogólnopolskim Turnieju Husarskim im. Zygmunta Zbierzchowskiego „Skrzydła chwały” w Łomży. Okazał się najlepszy wśród jedenastu uczestników turnieju, obejmującego trzy arcytrudne konkurencje. Łomżyńska impreza była ostatnimi eliminacjami przed wrześniowym finałem Polskiej Ligi Husarskiej w Pułtusku, a organizatorzy już zapowiadają jej kontynuację.
Kawaleria ma w Polsce wielowiekowe tradycje. Nawet jeśli ktoś nie interesuje się historią, słyszał o rycerstwie pod Płowcami czy Grunwaldem, lisowczykach, szwoleżerach spod Somosierry i ułanach, ale przede wszystkim o husarzach. Ta ciężka jazda, szczególnie w wieku XVII, siała postrach na polach bitew, wbijając się w szeregi przeciwnika niczym niepowstrzymany taran i odnosząc wiele sukcesów, z wiktorią wiedeńską roku 1683 na czele. Te dawne tradycje kultywuje obecnie wiele grup rekonstruktorów i miłośników historii. Jedną z nich jest Fundacja Obowiązek Polski, której prezes Dariusz Wasilewski jest jednocześnie członkiem Podlaskiej Chorągwi Husarskiej. Fundacja zorganizowała w Łomży, przy wsparciu, między innymi, gminy Piątnica, MDK-DŚT i Urzędu Miejskiego w Łomży, I Ogólnopolski Turniej Husarski im. Zygmunta Zbierzchowskiego „Skrzydła chwały”. Patronem turnieju nieprzypadkowo został podkomorzy łomżyński Zygmunt Zbierzchowski, formalnie dowodzący chorągwią husarską 6-letniego królewicza Aleksandra Sobieskiego w bitwie pod Wiedniem i bardzo w niej zasłużony, co znalazło odbicie w późniejszych listach króla Jana III Sobieskiego.
Wzięli w nim udział husarze z całego kraju, zarówno doświadczeni, czasem nawet z 30-letnim stażem, w tym kaskaderzy, ale też debiutanci, reprezentujący Grupę Konną Blizard, Podlaską Chorągiew Husarską, Chorągiew Husarską Województwa Pomorskiego, Stajnię nad Wisłą i Szwadron Kawalerii im. Dywizji Kawalerii ZAZA. Zanim jednak zaczęli zaciętą, trzyetapową rywalizację, odbyły się pokazy: jeździecki pocztu dam husarskich oraz członków Chorągwi Księstwa Mazowieckiego Ziemi Liwskiej, którzy zademonstrowali szermierkę polską szablą bojową oraz rekonstrukcję zajazdu-raptu i walki z napastnikami. Właściwy turniej składał się z trzech gonitw. W każdej z nich niezmienne były elementy objazdu beczki oraz skoku przez przeszkodę, a zmieniały się elementy sprawnościowe, obejmujące cięcie szablą jabłek, pałaszem główek kapusty, drewnianych klocków oraz zdejmowanie kopią kółek, w każdym przypadku z trzech pozorników. Wszystko to w pełnym rynsztunku, co w upale na pewno nie było komfortowe oraz w galopie, bo przy tych samych wynikach decydujący był czas. Nie wszystkim dopisało szczęście: zdarzały się chybione, czasem minimalnie, ciosy, potknięcia koni oraz sytuacje, kiedy zwierzęta omijały przeszkodę, albo strącały belkę. Zwyciężył Mariusz Stefan Adamski z Podlaskiej Chorągwi Husarskiej na koniu Maryssa, wyprzedzając Mirosława Wojciechowskiego na koniu Oktawia (Chorągiew Husarska Województwa Pomorskiego) oraz Daniela Olesa na koniu O’Hara (Chorągiew Husarska Województwa Pomorskiego).
Kolejne miejsca, już poza strefą medalową, zajęli: Bartosz Gadziomski na koniu Okruszek (Grupa Konna Blizzard), Dariusz Wasilewski na koniu Lucky (Podlaska Chorągiew Husarska), Szymon Paczyński na koniu Hopsanka (Podlaska Chorągiew Husarska Poczet Ziemi Tykocińskiej), Piotr Jarkowski na koniu Czejen (Grupa Konna Blizzard), debiutujący w tym sezonie Radosław Klimek na koniu Bryza (Chorągiew Husarska Województwa Pomorskiego), najbardziej w tym gronie doświadczony Dariusz Woroszyło na koniu Kirgizie (Szwadron Kawalerii im. Dywizji Kawalerii ZAZA), Michał Kruszewski na koniu Lucky (Podlaska Chorągiew Husarska) oraz Jan Wośniewski na koniu Dżem (Stajnia nad Wisłą). Najlepsi z tego grona już 14 września wezmą udział w finale Polskiej Ligi Husarskiej w Pułtusku. Dodatkową atrakcją sobotniej imprezy, wpisującej się również w obchody Święta Wojska Polskiego, były stoiska rekonstruktorów, obozowisko sarmackie i strefa animacji dla dzieci, a zakończyła ją tradycyjna gonitwa do pierścienia, podczas której panowie wystąpili z kopiami, a panie z rohatynami. Dariusz Wasilewski podkreślał, że Łomża dołączyła do elitarnego kręgu, obejmującego 5-6 miast, w których corocznie odbywają się turnieje husarskie. Wszystko też wskazuje na to, że zakończona sukcesem, również frekwencyjnym, impreza będzie kontynuowana.
Wojciech Chamryk










