Przejdź do treści Przejdź do menu
poniedziałek, 16 lutego 2026 napisz DONOS@

Skandaliczna libacja na wycieczce przy dzieciach

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne

W poniedziałek zadzwonił do redakcji 4lomza.pl ojciec nastolatki, która w weekend pojechała na wycieczkę do Wiednia w Austrii. W autobusie – jak relacjonuje Czytelnik – grupa dorosłych piła w nocy do świtu alkohol, krzyczała, przeklinała, kierowała wyzwiska pod adresem nastoletnich dzieci. Skandaliczne i niestosowne zachowania dorosłych miały w niedzielę przed północą mocny finał po powrocie do Łomży na plac Niepodległości: znajoma poszkodowanego zadzwoniła na Policję, gdyż na miejscu zjawił się inny ojciec, zaalarmowany przez swoje dziecko, i wymierzył sprawiedliwość.

- Sytuacja zaczęła się w godzinę po wyjeździe z Łomży, w piątek o 21. - opowiada zbulwersowana pasażerka autobusu, który powiózł wycieczkę na jarmark wiedeński do Austrii. Na końcu autobusu grupka pasażerów urządziła sobie nocną libację. - Pili, bawili się, krzyczeli. Jedna z pań używała w stosunku do nastoletnich dzieci, których kilkoro jechało z innymi dorosłymi opiekunami, strasznych wulgaryzmów – relacjonuje uczestniczka wyjazdu, siedzącą w przedniej części autokaru. - O wpół do pierwszej w nocy dzieci zwróciły uwagę bawiącym się, pijanym dorosłym. To nie spodobało się towarzystwu i rozpętało się piekło. Wykrzykiwali: „k..., będziemy robić, co chcemy”, „zamknijcie mordy”. „k..., jak rodzice”. Dzieci usłyszały nawet zaczepki tekstami, że „robią loda na przerwach”.

Czy jedzie z nami pilot?
Czytelniczka jadąca tym autokarem – bo z Łomży wyjechał do Austrii także drugi - prosiła pilotkę wycieczki na jarmark wiedeński o zwrócenie uwagi towarzystwu, które zachowywało się w środku nocy i wobec dzieci karygodnie. Jak opowiada pasażerka, pilotka zwracała uwagę pijącym alkohol z tyłu autokaru, ale nikt jej nie posłuchał. Zdaniem Czytelniczki, pilotka również się bała pijanych i głośnych uczestników libacji. - Ja też się bałam przez cały czas podróży – wspomina gehennę jazdy do rana Czytelniczka. We wtorek właścicielka biura podróży, które zorganizowało przedświąteczną wycieczkę do Wiednia, potwierdziła w rozmowie z 4lomza.pl, że faktycznie - pilotka próbowała w nocy opanować zachowania pijących i głośnych pasażerów. Jednak zrezygnowała, ponieważ próby uspokojenia kilku podchmielonych czy pijanych dorosłych spotykały się z jeszcze większą agresją.

„Mężczyźni się poszarpali”
Oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Łomży Karolina Wojciekian we wtorek potwierdziła, że w niedzielę oficer dyżurny KMP w Łomży otrzymał zgłoszenie od kobiety z wycieczki. Na placu Niepodległości około godz. 23.30 był patrol Policji – jak uściślają Czytelnicy, nie jeden. Na miejscu okazało się, że „mężczyźni się poszarpali”, lecz po przyjeździe patrolu żaden z nich ani dzwoniąca po Policję kobieta nie chciał zgłaszać napaści ani pobicia. Policjanci – poinformowała nas Karolina Wojciekian – pouczyli uczestników zdarzenia, że mogą swoich praw dochodzić na drodze cywilnej.

Po mieście szybko rozniosła się pogłoska, że w piątkowej libacji w autobusie i niedzielnym zajściu na placu Niepodległości brał udział: funkcjonariusz, strażak, który miał być tam razem z partnerką.

„Ja się nie wypowiadam w tym temacie. Nie chcę”
We wtorek zadzwoniliśmy do brygadiera Adama Kalinowskiego, komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Łomży. Poinformowaliśmy, że to rozmowa w związku z wydarzeniami, o których stało się głośno w mieście, dotyczącymi wyjazdu weekendowego na jarmark wiedeński. Zapytaliśmy komendanta, czy uczestniczył w wycieczce do Wiednia w piątek, sobotę, niedzielę? - Ja się nie wypowiadam w tym temacie, dobrze? Ja nie chcę. Nie chcę – odpowiedział komendant miejski PSP w Łomży brygadier Adam Kalinowski. Zapytaliśmy, czy zna pogłoski o: libacji na tyle autobusu, awanturach, obrażaniu dzieci, karygodnym zachowaniu z używaniem słów obelżywych? Czy był świadkiem tej sytuacji? 

Komendant Adam Kalinowski powtórzył: - Nie wypowiadam się. Nie chcę się wypowiadać w tym temacie. 

- Czy słyszał Pan, że w tym autobusie coś się działo? Czy pilotka interweniowała? Czy rodzice zwracali uwagę?

- Nie, nie, nie – zakończył komendant. - Dziękuję. Wesołych świąt i szczęśliwego Nowego Roku.

Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146

 


 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę