Jak Miasto Łomża wsparło ministra Sasina
Były minister aktywów państwowych Jacek Sasin, obecnie poseł województwa podlaskiego, z racji zakończenia pracy rządowej otrzyma jeszcze 3-miesięczne wyrównanie do ministerialnego wynagrodzenia. Warto uzmysłowić mieszkańcom, że Miasto Łomża podczas ostatniej kampanii także wsparło kandydata Sasina, a przeliczeniowa kwota korzyści może być podobna lub wyższa od tej ministerialnej.
Prezydent Andrzej Duda dziś 27.11 powołał rząd Mateusza Morawieckiego, który jak wskazuje arytmetyka sejmowa, będzie rządził maksimum 2 tygodnie. Większość nazwisk w nowym gabinecie to osoby prawie nieznane szerszej opinii publicznej. Choć próbowano nazywać go rządem ekspertów, to u podstaw braku „starych nazwisk” może leżeć zgoła coś innego – pieniądze.
Zgodnie z art. 5 ust. 1, ustawy o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, osoba piastująca takie stanowisko dłużej niż 12 miesięcy, a tak było w przypadku ministra Jacka Sasina, przez 3 miesiące będzie jeszcze otrzymywała ministerialne wynagrodzenie. Jeśli w tym czasie podejmie inną pracę, wówczas otrzyma wyrównanie do ministerialnej pensji.
Dziennikarze z Dziennika Gazety Prawnej podliczyli, że minister aktywów państwowych Jacek Sasin, który obecnie jest posłem, otrzyma wyrównanie w wysokości 14 880 zł brutto. Wynika to z tego, że uposażenie parlamentarzysty jest o prawie 5 tys. zł niższe niż ministra.
Jeśli Jacek Sasin zgodziłby się na kontynuowanie funkcji w nowym dwutygodniowym rządzie, to wyrównanie, zgodnie ze wspomnianą ustawą, dotyczyłoby tylko 1 miesiąca, czyli niecałe 5 tys. zł. Wybór dla większości „starych” ministrów okazał się jasny.
A teraz o wsparciu Miasta Łomża?
Z pobieżnej analizy wynika, że podobną kwotą w przeliczeniu Miasto Łomża wsparło w trakcie kampanii wyborczej ministra i kandydata Jacka Sasina z Prawa i Sprawiedliwości.
Tuż przed wyborami w Hali Kultury, tj. inspektoracie Urzędu Miejskiego w Łomży, miały miejsce dwie konwencje Prawa i Sprawiedliwości. Najpierw z działaczami i sympatykami spotkał się premier Mateusz Morawiecki (4.10), a kilka dni później (12.10) taka sama konwencja odbyła się z jedynką listy Prawa i Sprawiedliwości, czyli z Jackiem Sasinem. Nie tylko w naszej ocenie, to wprost łamanie prawa wyborczego, które zabrania agitacji w urzędach, a Hala Kultury formalnie jest częścią urzędu. Dziś jednak skupiamy się na aspekcie ekonomicznym.
„Hala Kultury 4 października była udostępniona nieodpłatnie” - odpowiada w imieniu prezydenta Mariusza Chrzanowskiego radnemu Dariuszowi Domasiewiczowi jego zastępca Andrzej Stypułkowski dodając przy tym, że nie można wynająć obiektu komercyjnie i odsyła do paragrafu 2 regulaminu. Zgodnie z nim pomieszczenia Hali mogą być udostępniane nieodpłatnie jednostkom kultury dla których organizatorem jest Miasto Łomża... o ile wykorzystują pomieszczenia na działania w sferze kulturalnej i nie pobierają opłat od uczestników; grupom artystycznym, organizacjom społecznym prowadzącym działalność pożytku publicznego, których siedziba znajduje się na terenie Łomży lub działają na rzecz Miasta Łomża na pisemny wniosek”.
Jak w tym gronie umieścić konwencję wyborczą Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość i występy premiera Mateusza Morawieckiego i ministra Jacka Sasina? Stand up?
Wynajęcie reprezentacyjnej sali w Łomży, także na stand up'y, waha się od 4 do 9 tysięcy złotych. Ceny nie są stałe i zależą m.in. od zaangażowania pracowników przy wydarzeniu czy negocjacji. Zatem władze miasta pozwoliły zaoszczędzić komitetowi PiS kilka tysięcy złotych. To nie wszystko.
W świetle uchwały 560/LXII/22 każda reklama zawieszona w pasie drogowym w Łomży musi być opłacona w Ratuszu. Zapytaliśmy więc ile kandydat Jacek Sasin zapłacił za swoje reklamy, tak licznie rozwieszone na ulicach miasta.
„Poseł Jacek Sasin za umieszczenie reklam, na które dostał zgodę, uiścił opłatę w wysokości ponad 12 tys. zł” - odpowiada magistrat. A za plakaty na słupach energetycznych - dopytywaliśmy? „Miasto nie wyrażało zgody na umieszczanie reklam na infrastrukturze należącej do PGE” - precyzuje Ratusz.
Zatem i ta część reklam nie wzbogaciła budżetu Miasta Łomży. Trudno oszacować ile tego było? W Białymstoku urząd z uwagi na bezprawne powieszenie w pasie drogowym, zdjął 499 plakatów właśnie Jacka Sasina.
Skąd zatem taka „wstrzemięźliwość w pobieraniu opłat”? Czy stoją za tym osobiste polityczne plany włodarza? Uczestniczył przecież w konwencji w Hali Kultury i widział jaki charakter ma to spotkanie.
Imponujące🙂 Jacek Sasin 499 razy trafił za kratki. https://t.co/yBkDRkLVEq pic.twitter.com/t6FwbyFISc
— ZbigniewNikitorowicz (@ZNikitorowicz) October 8, 2023