Samochód zapadł się w ziemię
Nieopodal przejazdu kolejowego przy ul. Piłsudskiego samochód osobowy zapadł się w ziemię. Przednie koła pojazdu zawisły w powietrzu, a auto trzymało na na podwoziu.
W poniedziałek (2.05) po południu czytelnik 4lomza.pl zawiadomił redakcję o niecodziennej sytuacji. Samochód osobowy typu SUV, zaparkowany na „trawniku” u zbiegu ulic: alei Legionów z ulicą Piłsudskiego zapadł się. Przednie koła hondy schowały się w ziemi, a auto trzymało się na podwoziu. Pod samochodem zrobiła się bowiem duża jama, która sięgała zaparkowanego obok citroena.
Pusta przestrzeń w gruncie powstała prawdopodobnie w wyniku wypłukania ziemi przez wodę, która wydostawała się z nieszczelnej rury wodociągowej. Ta sączyła się i wymywała piach. Wieczorem ekipa MPWiK usunęła nieszczelność wodociągu, a dziurę zasypano piachem.
Wcześniej obok tego miejsca, przed bramą do firmy Miliszkiewicz, mieliśmy do czynienia z zapadaniem się ulicy Piłsudskiego. Wtedy woda podmywała ulicę, ale w porę zostało to zabezpieczone i żadne auto nie wpadło do dziury.
W 2015 roku na ul. Poznańskiej pod ciężarem wozu strażackiego zarwał się jeden z podjazdów na posesję. Wówczas, aby wyciągnąć pojazd, strażacy potrzebowali specjalistycznego sprzętu. Później okazało się, że pęknięta rura wypłukała piasek spod podjazdu.


