Przejdź do treści Przejdź do menu
czwartek, 29 października 2020 napisz DONOS@

Puszki zbieram - ciąg dalszy sprawy Jana Szczechowskiego

– Puszki zbieram – powiedział Jan Szczechowski, zapytany z czego się utrzymuje. – Ale butelki po piwie chyba też? – dopytywaliśmy. Tylko zwrotne – odpowiedział. Potwierdził też, że w weekend otrzymał od kogoś żywność, ale nie wie od kogo i była to pierwsza tego typu sytuacja, że nie wsparł go ktoś z sąsiadów. Inicjator akcji na jego rzecz Dariusz Rosowicz (zbiórka przyniosła ponad 17 tysięcy złotych) napisał nam wcześniej, że „Pan Janek ma z tych pieniędzy zapewniane stałe dostawy i zapasy pożywienia i środków niezbędnych do codziennego funkcjonowania”. Od minionej środy inicjator zbiórki nie odpowiada jednak na maile, wbrew wczorajszym deklaracjom nie podjął też kontaktu telefonicznego.

Opublikowany w poniedziałek rano tekst „Pomoc dla pana Janka?” wywołał bardzo duży odzew. Pojawiły się również komentarze, że dwa dni wcześniej Dariusz Rosowicz spotkał się z Janem Szczechowskim i przekazał mu żywność. Sprawdziliśmy te informacje u źródła. Jan Szczechowski w obecności pracownika ŁSM potwierdził, że „chłop był”, otrzymał żywność („były słoiki, słoiki takie na obiad” i „machorka”), ale wcześniej takie sytuacje nie miały miejsca, to był pierwszy raz. 

Potwierdzają  to również jego sąsiedzi. Ponownie poprosiliśmy więc mailowo Dariusza Rosowicza o podanie od kiedy odbywają się i przez kogo były/są realizowane „stałe dostawy” żywności dla Jana Szczechowskiego; zasugerowaliśmy też, że warto byłoby pomyśleć o rozliczeniu akcji na jej finał, skoro sprawa budzi wątpliwości i wywołuje tyle emocji.

Nie doczekaliśmy się odpowiedzi, podobnie jak na wcześniejszego maila. Wtorkowy kontakt telefoniczny o godzinie 9:05 również nie wniósł niczego do sprawy. – Będę się z panem kontaktował, a teraz przepraszam, muszę iść na spotkanie – powiedział Dariusz Rosowicz i od tej pory jego telefon milczy, już ponad 24 godziny – trudno nie odnieść wrażenia, że nie zależy mu na wyjaśnieniu wątpliwości. 

Poza wymagającą wyjaśnienia sytuacją ze zbiórką nasuwają się też kolejne pytania:
– dlaczego Jan Szczechowski jest pozbawiony wsparcia i opieki w codziennym funkcjonowaniu, chociaż ma opiekuna prawnego?
– kto dysponuje należną mu rentą, gdy sąsiedzi wspierają go żywnością i datkami, a on sam twierdzi, że utrzymuje się ze zbierania surowców wtórnych?
– jak doszło do zadłużenia i zlicytowania mieszkań braci Szczechowskich, chociaż są osoby twierdzące, że obaj przekazywali komuś pieniądze na regulowanie czynszu i innych opłat?
– czy gdyby byli otoczeni właściwą opieką Jerzy Piotr Szczechowski wciąż by żył, bo po wypadku znacznie szybciej trafiłby do szpitala, kiedy była jeszcze szansa na uniknięcie tragedii?

Wojciech Chamryk

200829104429.jpg

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę