piątek, 06 grudnia 2019 napisz DONOS@

Żydzi i Polacy oddali hołd ofiarom mordu w Jedwabnem

- Przed wojną dzielili ulice, spotykali się, rozmawiali i pomagali sobie nawzajem, ale 10. lipca 1941 roku wspólna historia skończyła się tragicznie na tym miejscu - przemawiał w obecności ponad 100 osób ks. Wojciech Lemański przed pomnikiem ku czci kilkuset Żydów: dzieci, dorosłych i starców, którzy zostali zapędzeni przez Polaków do stojącej podczas wojny stodoły i spaleni przez sąsiadów. W imieniu Prezydenta RP Andrzeja Dudy wieniec biało-czerwonych kwiatów złożył sekretarz stanu Wojciech Kolarski. Głos zabrali: ambasador Izraela w Polsce Anna Azari i przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie Lesław Piszewski. Był psalm 23 i modlitwa za zmarłych...

W ciepłą środę nad Jedwabnem przed południem nie ma słońca. Z gęstych chmur na wysokościach pada krótko lekki deszcz. Jasnożółta droga żwirowa po obu stronach do obelisku gęsto zastawiona autami. Na wyniosłym prostopadłościanie leży stos kamyków różnej wielkości, między które ktoś wetknął małą flagę Izraela, niebieską gwiazdę Dawida. Dookoła duży prostokąt z bloków kamienia, przypominających kontur stodoły, jakby odgrodzenie polskiej współczesności i pól czekających na żniwa od mrocznej przeszłości z okupacji niemieckiej. Po drugiej stronie drogi cmentarz żydowski. 

„Nie ma potrzeby ponownej ekshumacji”
Zanim zaczęła się uroczystość 78. rocznicy pogromu, spytaliśmy ministra Wojciecha Kolarskiego, goszczącego w Jedwabnem po raz 4., czy zabierze głos w imieniu prezydenta kraju. Nie, ponieważ – jak stwierdził minister - przyjechał do Jedwabnego „oddać hołd ofiarom zbrodni”, a „milczenie to znak pamięci”. Zanim zacznie się uroczystość, pomiędzy przyjezdnymi trwają ożywione, życzliwie i z powagą prowadzone rozmowy. Widać, że wielu z przyjezdnych zna się od lat, oddając tutaj hołd ofiarom ludobójstwa. Ksiądz Wojciech Lemański, reprezentujący Społeczność Starszym Braciom w Wierze, przyjeżdżał tu rokrocznie od 2001 r., kiedy w miejscu tragedii gościł prezydent Aleksander Kwaśniewski, przepraszający w imieniu własnym i „tych Polaków, których sumienie poruszone jest poruszone tamtą zbrodnią”. - Społeczność Starszym Braciom w Wierze czerpie inspirację ze słów Jana Pawła II, apelującego do polskich katolików i wspólnoty żydowskiej w Polsce i na świecie o pojednanie między Polakami a Żydami – przybliża sens działań pojednawczych ksiądz w jarmułce.

Zdaniem ks. Lemańskiego, „nie ma potrzeby ponownej ekshumacji, ponieważ ś.p. Lech Kaczyński, ówczesny minister sprawiedliwości, uznał, że ekshumacja w cząstkowej formie jest wystarczająca, aby badacze Instytutu Pamięci Narodowej opracowali raport w sprawie mordu”. Przeciwny wtedy głębszym wykopaliskom na terenie stodoły ok. 100 m od wylotu ul. Krasickiego był rabin Michael Schudrich, w 78. rocznicę wzywający do „modlitwy w intencji zamordowanych”, która „powinna wszystkich łączyć”. Odśpiewał ją po hebrajsku stołeczny rabin Oriel Zarecki. Czterech kapłanów, w tym ks. Lemański i ks. Michał Jabłoński, proboszcz parafii Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w Warszawie, odmówiło Dawidowy psalm 23: „Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego...”.

Niemcy inspirowali, Polacy spalili
Lesław Piszewski z Gminy Wyznaniowej Żydowskiej wyraził nadzieję, że oprócz oficjeli i Żydów wita mieszkańców Jedwabnego i okolic. Ale wydaje się, że nie było ich wielu, o ile w ogóle. Mówił o „tragicznym mordzie”, gdy 10. lipca 1941 „mieszkańcy Jedwabnego wymordowali mieszkańców Jedwabnego”, tj. Polacy – Polaków, różniących się pochodzeniem i wyznaniem. Przypomniał, że w latach 1939 – 45 Polska była „pod niemiecką okupacją i wszystko musiało mieć ciche lub oficjalne przyzwolenie”. To nawiązanie do wyników śledztwa IPN z lat 2000 - 2004, ustalającego sprawstwo pośrednie Niemców w zbrodni w Jedwabnem i bezpośrednie wykonanie przez ponad 40 Polaków. - Jeśli nie ma krzyku „nie zgadzamy się”, to historia może się powtórzyć – ostrzegał przewodniczący.

Jego zdaniem, „nie ma znaczenia liczba 1, 300 czy 1600” - a właśnie o liczbę Żydów w Jedwabnem i liczbę spalonych toczą się spory historyków: od 340 (IPN) po 1600 (J.T. Gross). Polemistą Grossa był prof. Tomasz Strzembosz, twierdzący, że mord to niemiecka prowokacja. Podważał liczbę 1600, w oparciu o spisy NKWD, że w rejonie jedwabieńskim mieszkało w 1940 r. mniej niż 1400 Żydów. Fakt: 1600 widniało na poprzednim głazie z napisem: „Miejsce kaźni ludności żydowskiej. Gestapo i żandarmeria hitlerowska spaliły żywcem 1600 osób”. „Sąsiedzi” zmieniali wiedzę o Jedwabnem, jak badania o mordach Polaków na Żydach Goniądza, Wąsosza, Radziłowa, Szczuczyna, Rajgrodu. Pogromy nakładały się na czas zmian: okupacji z sowieckiej na niemiecką i wojny Rzeszy z ZSRR.

„Społeczeństwo nie pogodziło się z tym”
Ambasador Izraela Anna Azari do konkretnych, a do dziś spornych liczb się nie odwołała, mówiąc, że „Polscy mieszkańcy Jedwabnego zamordowali swoich żydowskich sąsiadów”, a miasto stało się „symbolem zła, nienawiści, zwierzęcego antysemityzmu”, oraz że w Polsce są „znów wątpliwości co do sprawców”, słychać głosy o wznowieniu śledztwa i ekshumacji. Ks. Wojciecha Lemańskiego nazwała „niestrudzonym bojownikiem o prawdę i strażnikiem grobów pomordowanych Żydów”. - Kłaniam się grupie polskich historyków, jak Barbara Engelking – wyraziła uznanie ambasadorka. - Dla mnie to współcześnie Sprawiedliwi... Anna Azari zrobiła aluzję do medalu Sprawiedliwi wśród Narodów Świata: dostają go od Izraela nie-Żydzi ratujący w czas wojny z narażeniem życia Żydów.

Dariusz Szada-Bożyszkowski z Towarzystwa Przyjaciół Kultury Żydowskiej w Białymstoku, autor filmów dokumentalnych - jak „Kiriat Białystok” (osada w Izraelu), był tu na uroczystości w 2001 r. Wówczas o Jedwabnem dużo mówiło się w Polsce i świecie po książce „Sąsiedzi” Grossa. - Wtedy myślałem z nadzieją, że zaczęło się odkłamywanie historii, a teraz nie lubię tu przyjeżdżać – mówi z goryczą, patrząc na gęste drzewa kirkutu żydowskiego po drugiej stronie żwirówki. - Jedwabne to miejscowość, gdzie o ingerencji Niemców nie ma mowy. A społeczeństwo nie pogodziło się z tym...

Mirosław R. Derewońko

Foto: Pomnik pomordowanych Żydów w Jedwabnem
Foto: Pomnik pomordowanych Żydów w Jedwabnem
Foto:
Foto: Wojciech Kolarski, przedstawiciel Prezydenta RP i Anna Azari, ambasador Izraela
Foto: Michael Schudrich, naczelny Rabin Polski
Foto:
Foto: Anna Azari, ambasador Izraela
Foto: Ks. Wojciech Lemanski, ks. Andrzej Luter, ambasador Izraela Anna Azari, przewodniczący Gminy Żydowskiej Lesław Piszewski, naczelny Rabin Polski Michael Schudrich
Foto: Sprawiedliwa wśród Narodów Świata Alicja Maria Schnepf
Foto: Anna Azari, ambasador Izraela
Foto: Wojciech Kolarski, przedstawiciel Prezydenta RP przed Pomnikiem Pomordowanych Żydów
Foto: Włodzimierz Czarzasty z SLD
Foto: Ks. Andrzej Luter
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto: Wojciech Kolarski, przedstawiciel Prezydenta RP na cmentarzu żydowskim w Jedwabnem
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto: Cmentarz żydowski w Jedwabnem
Foto:

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę