wtorek, 11 grudnia 2018 napisz DONOS@

Zatomizowane społeczeństwo na podwórcu Funkasanki

Na pierwszy rzut oka znany duet Funkasanki z Łomży pokazuje najnowszy klip na raperski sposób: odrapana kamienica w podwórku, czapeczka full cup perkusisty w za obszernym pomarańczowym płaszczu i „nerka” na pasku wokalistki i pianistki. W milczeniu i nieruchomo stoją obok siebie, ona z nogą na małym telewizorku, wpatrzeni martwo w obiektyw, a my po chwili widzimy kalejdoskop ludzkich twarzy w codziennych sytuacjach: spracowana i niekochana kobieta w kuchni, smutna i samotna dziewczynka w klasie czy urzędnik mijany przez petentów jak roboty. Wszyscy bezgłośnie powtarzają słowa śpiewającej poetki Anny Kaptór: „O, znowu czuję to, gdzieś ucieka moja dusza, a ciało me spala się”. Jednak przeczuwam, że jest odwrotnie: dusza się spala, gdy ciało odchodzi tam.

Anna Kaptór i Przemysław Starachowski to młode muzyczne małżeństwo, z powodzeniem łączące życie rodzinne z oryginalnymi koncertami i innymi przedsięwzięciami artystycznymi, jak warszaty perkusyjne dla amatorów bądź Bateriada – ekspresyjne happeningi z łomotaniem w bębny różnego rodzaju. W maju 2017 wydali płytę, na którą złożyło się dziesięć kompozycji: pierwsza bez tekstu Anny Kaptór, cztery utwory z tekstami po polsku i pięć po angielsku, z czego cztery w tłumaczeniu siostry perkusisty Julii Starachowskiej. „O, znowu czuję to” miała nawet dużą szansę na wykonanie w koncercie Debiutów w Opolu - łomżyniakom zabrakło łutu szczęścia w głosowaniu internautów.

Celebrujemy dzień po dniu bezsens istnienia
Muzykoteraputka Anna Starachowska, reżyser Grupy Teatralnej Gesty przy Warsztatach Terapii Zajęciowej w Łomży i mama Przemka, w klipie dostrzegła interpretację, pomagającą w odbiorze produkcji. - Dobrze się to ogląda, bo obrazy rytmicznie nakładają się na frazy piosenki – komentuje dla 4lomza.pl ceniona w mieście i regionie muzykoterapeutka. - Oglądamy wolno sceny o chwilach wyobcowania w tłumie: załatwiającym sprawy, uczącym się lub bawiącym. Dostrzegam doznawaną samotność, zatrzymania się w sobie. Przeżywamy to jako ludzie w różnym wieku, niezależnie od czasu i miejsca. Takie poznawanie samych siebie, samoświadomość, niekoniecznie jest przyjemne...
Jeśli do przyjemnych nie należy uświadomienie sobie własnej kruchej kondycji w nieczułym, o ile nie bezdusznym systemie społecznym, o tyle poczucie odrębności wśród ludzi daje poczucie siły – rzecz jasna, nie takiej, jakiej ulega napadnięty przez podchmielonych bandziorów chłopiec, który - bezbronny - do bruku przywiera twarzą z nacierającym z góry butem... Bezbronność, niewinność i zdanie się na łaskę losu wyznacza rytm tej opowieści o zależnościach międzyludzkich, jak bluszcz oplątujących ciasno wolność jednostki: tak samo na ciasnym podwórku w stolicy, jak i w szerokich przestrzeniach świata prowincjonalnego bądź rozległego, po horyzonty wyobraźni. My, mieszkańcy globalnej wioski, gęsto spowitej drogami, liniami komunikacyjnymi i internetem jak pajęczyną, nie możemy się wyplątać z sieci utkanej ze zwojów mózgowych, celebrujących dzień po dniu bezsens istnienia. Mały egzystencjalny świat Funkasanki, pozbawiony nadziei i złudzeń, woła w pustkę o... O co prosi kobieta w gumowych rękawicach w kuchni, gdzie kręci się obcy typ; o co dziewczynka w rozbawionej rzucaniem kul z papieru klasie; o co dziewczyna z dyskoteki, gdy będzie staruszką... Jak przezroczystym w XXI w. można się stać w systemie ról, źeby dla ludzi być niedostrzegalnym...
- Wszystko zainicjował Adam Dudek z Lublina – opowiada Przemysław Starachowski. - My sami nie myśleliśmy o realizacji teledysku, ponieważ woleliśmy skupić się bezpośrednio na muzyce, na poszukiwaniach i udoskonalaniu materiału wokalnego i dźwiękowego. Główna koncepcja powstała w rozmowach z Anią, a pomysł od razu spodobał się Adamowi, który do realizacji zaprosił Jakuba Belniaka. Zdjęcia nakręcono w listopadzie i grudniu 2017 w kilku lokalizacjach. Preludium klipu na Pradze Północ w Warszawie, tak jak i scenę w kuchni ze znudzoną sobą parą; w ratuszu w Łomży z urzędnikiem; z dziećmi w British Academy; w Studio Tatuażu „Podróż po skórze”; na dyskotece w Klubie Garaż Grill Bar i za garażami przy ul. Kopernika. Łącznie uczestniczyło w powstaniu klipu prawie 70 osób. Nieocenioną pomocą merytoryczną i techniczną na planie służyła Jagoda Libionka.

Mirosław R. Derewońko

161121091207.gif

 
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę