poniedziałek, 11 grudnia 2017 napisz DONOS@

Rock i hip-hop dla bohaterów walk o niepodległość

Koncert patriotyczny na Starym Rynku zakończył łomżyńskie obchody Święta Wojska Polskiego. Bohaterów Bitwy Warszawskiej podczas wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku oraz innych powstańczych i niepodległościowych walk przypomnieli: 5tka, Lukasyno i Contra Mundum. – Marszałek Piłsudski mawiał, że nie byłoby Cudu nad Wisłą, gdyby nie wasz cud, Cud nad Narwią i ta heroiczna, pięciodniowa obrona Łomży, która zatrzymała pochód Tuchaczewskiego – mówi Norbert Smoliński, wokalista Contra Mundum. – Czytałem o pięknej postawie mieszkańców Łomży, to był ogólny zryw i dzisiaj oddajemy tym wszystkim ludziom hołd!

Uroczystości Święta Wojska Polskiego od kilku lat kończą się w Łomży plenerowym koncertem.  W tym roku połączyli na nim swe siły wykonawcy hip-hopowi i rockowi. Jako pierwszy wystąpił 14-letni Damian Śliwiński, po czym scenę opanowała łomżyńska raperka 5tka, Sara Konert. Z wokalnym i rapowym wsparciem: Marleny Pieńkowskiej, Alicji Kopczewskiej, swej siostry Anety Konert, Adriana Parzycha i Patryka „Słejziego” Wąsowicza z PsG Klika wykonała utwory projektu Panny Wyklęte oraz autorskie.
– Przed koncertem miałam duży stres, myślałam: Sara, po co ci to wszystko! – mówi Sara Konert. – Ale jak już się wychodzi na scenę, zobaczy się ludzi to odpowiedź przychodzi sama – jestem tu dla tych wszystkich, którzy mnie wspierają i ja też chcę w jakiś sposób ich wesprzeć.
Szczególnym momentem koncertu 5tki było wykonanie utworu „Ty mnie żywej nie weźmiesz”, poświęconego bohaterskiej łączniczce Armii Krajowej Jadwidze Dziekońskiej „Jadzi” z Konarzyc. 
– Tego utworu nie mogło zabraknąć – mówi Sara Konert. – To była w ogóle premiera, pierwsze wykonanie tego kawałka na żywo w Łomży i cieszę się bardzo, że mogliśmy go zagrać!
Repertuar patriotyczny, w tym utwory dedykowane powstańcom warszawskim oraz innym bohaterom walk o niepodległość, wykonał też białostocki raper Lukasyno, Łukasz Szymański, któremu też nie zabrakło wsparcia na scenie, w tym chórku, drugiego rapera Peresa i skrzypka  Maestro Chivesa. Jeszcze większą dawkę poezji w patriotycznym wydaniu zaprezentował warszawski zespół Contra Mundum. Złożona z doświadczonych, występujących od końca lat 80. muzyków, grupa sięga do wierszy Juliusza Słowackiego, Cypriana Kamila Norwida, Stanisława Wyspiańskiego oraz Zbigniewa Herberta, twórców z czasów odzyskiwania przez Polskę niepodległości w 1918 roku, ale przede wszystkim poetów okresu II wojny światowej: Krzysztofa Kamila Baczyńskiego czy Tadeusza Gajcego, opatrując je autorską, dynamiczną, hardrockową muzyką z wyrazistą sekcją rytmiczną oraz solowymi partiami gitary i instrumentów klawiszowych. 
– Sięgamy do wybitnej poezji – potwierdza Norbert Smoliński. – Takiej bardziej szturmowej, ale i wysokiej, zaczynając od czasów konfederatów barskich, ale skupiając się na historii najnowszej, niepodległościowych zrywów, II wojny światowej i późniejszych walk Żołnierzy Wyklętych.
Ogromne wrażenie na słuchaczach zrobiły emocjonalne wykonania: „W pamiętniku” Norwida, „Niebo złote ci otworzę” Baczyńskiego, dedykowane kpt. Mieczysławowi Bruszewskiemu ps. „Pudel”, ostatniemu żyjącemu powstańcowi warszawskiemu z Łomży, „Chłopcy silni jak stal” oraz „Nie wiem, pamiętać nie chcę...” urodzonego w Łomży poety Juliusza Krzyżewskiego, poległego w 26 dniu powstańczych walk. 
– Utwór „Nie wiem, pamiętać nie chcę...” do wiersza Krzyżewskiego jest moim ulubionym z naszych płyt i ulubionym na koncercie – mówi Norbert Smoliński. – Widzę też po reakcjach ludzi, że kiedy go kończymy jest największa cisza, bo to utwór wyjątkowy. 
– Reakcje słuchaczy były tym lepiej widoczne, że na koncercie Contra Mundum pozostała ich już tylko garstka, w tym kobieta niestrudzenie od początku imprezy powiewająca jedyną flagą w narodowych barwach. 
– Przyszłam tu dzisiaj, bo mój dziadek był w Armii Krajowej, walczył i zginął – mówi pani Izabela. – Ale nie tylko jestem tu ja z biało-czerwoną flagą, bo dużo młodzieży ma piękne t-shirty z emblematami Polski Walczącej czy AK, a poza tym skupiamy się na Bitwie Warszawskiej!
– To było coś niebywałego, że jeden batalion kpt. Raganowicza tak długo powstrzymywał 12 sowieckich dywizji – dodaje inny uczestnik koncertu. – Wielka szkoda, że tak mało dotrwało nas do końca tego pięknego wydarzenia, upamiętniającego bohaterstwo nie tylko żołnierzy, ale i ludności cywilnej, bo przecież tak wiele im zawdzięczamy – bez nich tego warszawskiego cudu mogłoby nie być...

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka – Chamryk

Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0