wtorek, 12 grudnia 2017 napisz DONOS@

Przygoda i wędrówka 450 km z modlitwą i uśmiechem

Natalia Złotkowska ma lat 19, Weronika Szymczuk – 17, a Paulina Kłopotowska – 15. Co je łączy, oprócz uśmiechu i młodości? Są łomżyniankami, koleżankami, sąsiadkami albo animatorkami przy bierzmowaniu oraz wolontariuszkami 33. Pieszej Pielgrzymki Łomżyńskiej na Jasną Górę, w której po raz 24. pójdzie jej kierownik i niestrudzony organizator ks. Piotr Mazurek. Dziewczęta zapisują chętnych na 13-dniowe rekolekcje w drodze na Jasną Górę w przedsionku kancelarii katedralnej w Łomży przy Dwornej, gdzie będą dyżurować codziennie do 1. sierpnia w godz. 11. - 13. oraz 16. - 18. - Na razie zapisały się 43 osoby, od dwuletniej dziewczynki po 77-letniego mężczyznę – mówi Natalia w czwartkowe południe. Ksiądz Piotr ma nadzieję, że z 5 miast diecezji wyruszy około 700.

Z trójki wolontariuszek tylko Natalia, absolwentka Akademickiego LO przy WSA, pielgrzymowała. - Byłam rok temu na pielgrzymce warszawskiej do Częstochowy – opowiada, zanim przyjdą kolejni chętni dowiedzieć się, jakie są warunki uczestnictwa w 33. PPŁ, tak jak Dawid Piotrowski z kolegą. - Kierowała mną chęć, żeby dowiedzieć się, jak to jest? Początkowo myślałam, że będzie ciężej, ale trudy wędrówki można pokonać. Ludzie na pielgrzymce są bardzo życzliwi. Panuje radosna, wesoła atmosfera. Jest dużo śpiewania, klaskania, słuchania rozważań. To prawdziwe rekolekcje w drodze.
Weronika myślała, że wybierze się w tym roku na pielgrzymi szlak, lecz w międzyczasie zmieniły się plany jej koleżankom. Obiecały sobie solennie, że pójdą razem za rok. - Chciałabym poznać na pielgrzymce nowych, ciekawych i wartościowych ludzi – tłumaczy motywy zainteresowania trudną wędrówką po 30 – 40 km dziennie, aby pokonać zmęczenie i 450 km trasy z Łomży na Jasną Górę. Niewiele brakowało, a miałaby takie doświadczenie marszu w deszczu i spiekocie Paulina. - Pójście razem do Częstochowy proponowała mi mama, ale jeszcze się nie zdecydowałam – wyjawia córka. - Moja mama była na pielgrzymce łomżyńskiej około 20 lat temu z babcią, to teraz mnie namawia, babcia nie miałaby siły... Chętnie pójdę za rok, chciałabym przeżyć przygodę wędrówki z modlitwą i uśmiechem. Sama podróż przez Polskę wydaje mi się interesująca, na pewno nie będę się nudziła.

„Bóg nikogo nie zbawia na siłę...”
Na nudę nie ma nawet chwili ks. Piotr Mazurek, odbierający telefony, odpowiadający na pytania i podejmujący decyzje ws. transportu, opieki medycznej, kwatermistrzowskiej, radiotechnicznej – w kącie pokoju kancelarii kilkanaście megafonów na drążkach – porządkowej i ekologicznej, dbającej o czystość na miejscu postojów. Ciągle można zgłaszać się do pomocy, podobnie jak podejmować pielgrzymowanie w grupie białej z patronem  Janem Pawłem II, jeśli czas, obowiązki, zdrowie nie pozwalają na marsz przez drogi i bezdroża od świtu do zmierzchu. - Tegoroczna pielgrzymka do Matki Bożej brzmi jak hasło roku kościelnego: „Idźcie i głoście...” - dzieli się przemyśleniami ks. Piotr Mazurek, drugi rok pełniący jednocześnie posługę proboszcza w parafii Wojny Krupy. - Co i kogo mamy głosić…? Ewangelię i Chrystusa. Wędrowanie z Jego imieniem w sercu i na ustach to świadectwo naszej wiary dla ludzi po drodze, tych, których mijamy i odwiedzamy, kierowców tez tylu nas mija… Wyruszymy 1. sierpnia. O godz. 6. rano w Katedrze w Łomży, w farze w Ostrołęce i w kościele Trójcy Przenajświętszej w Zambrowie będą msze św. w intencji pielgrzymów, po czym o godz. 7.15 pątnicy wyruszą na szlak. 2. sierpnia dołączy do nich grupa z Ostrowi Mazowieckiej, zaś 3. sierpnia z Wyszkowa. Zapisy przyjmujemy w ponad 20 parafiach, spis znajduje się na stronie internetowej: www.pielgrzymka.lomza.pl.  Tam również jest regulamin, modlitewnik i aktualności.
Rekolekcje w drodze mają w tle dwa jubileusze: 100-lecie objawień Maryi w Fatimie i 300-lecie koronacji obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Nawiązują do tego tematy kilkunastu konferencji i rozważań, m.in., o znaczeniu Jasnej Góry i Królowej Polski w dziejach narodu oraz roli fatimskich objawień i aktualności wezwania do nawrócenia. - Chodzi o przemianę serc i ukierunkowanie się na Pana Boga – objaśnia ks. Piotr. - Bóg nikogo nie zbawia na siłę. Gros ludzi, nawet wykształconych, nie ma wiedzy. Mówią, że w Boga nie wierzą, utrzymując, że istnieje szatan. Przecież Pismo święte mówi wyraźnie, że szatan jest stworzeniem Boga, sam siebie nie stworzył. Człowiek współczesny nie lubi myśleć. Nie poświęca czasu na samodzielne czytanie, woli obrazki z telewizji lub Internetu.

Pielgrzymkowa droga do poznania Boga

Zdaniem kierownika pielgrzymki, to dzisiejszy świat kształtuje naszą świadomość, a nie my sami. - To właśnie na pielgrzymce mamy spokojny czas na spowiedź, osoby wątpiące i poszukujące mogą zadać pytania, ponad 20 księży służy rozmową nie przez pięć minut, a przez godzinę czy ile trzeba. Będziemy rozważać, jak ewangelizować ludzi obojętnych w wierze i niewierzących, dyskutować o kryzysach moralnych współczesnego Kościoła, zastanawiać się nad drogami poznania Boga, np., poprzez Biblię, dzieło św. Tomasza z Akwinu, drugiego człowieka oraz rozmaite sytuacje życiowe. Papież Franciszek naucza, że warto zejść z kanapy, by pogłębiać wiarę i ubogacać się wewnętrznie. 
Opłata kosztów i za materiały pielgrzymkowe wynosi 120 zł plus 60 zł za przewóz bagażu, żeby nie dźwigać plecaka czy namiotu. Pielgrzymkę można wspierać dobrowolnymi i dowolnymi datkami, z których, m.in., może być opłacony udział tych, co chcieliby wyruszyć w drogę, lecz ich nie stać…

Mirosław R. Derewońko


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0