poniedziałek, 23 października 2017 napisz DONOS@

Władze MPEC o przyszłej inwestycji

Rada Nadzorcza Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej ponownie ma zajmować się zasadnością forsowanej przez prezesa spółki rozbudowy ciepłowni miejski o kogeneracyjny kocioł na biomasę, który poza ciepłem miałby produkować prąd elektryczny. Radosław Żegalski od kilku tygodni próbuje przekonać członków Rady Nadzorczej do tej inwestycji, ale ci podczas kolejnych posiedzeń żądali następnych dokumentów i analiz, które mogłyby rozwiać pojawiające się wątpliwości. Przed dzisiejszym posiedzeniem poprosili o analizy odnośnie możliwości i opłacalności podłączenia ciepłowni do gazu ziemnego oraz przystosowania do spalania tzw. „paliwa alternatywnego” powstającego ze śmieci.

Siedziba MPEC Łomży przy ul. Mikołaja Kopernika
Siedziba MPEC Łomży przy ul. Mikołaja Kopernika

Inwestycja w kocioł spalający „paliwa alternatywne” czyli np. śmieci, które obecnie z miejskiego wysypiska śmieci w Czartorii  koło Miastkowa wywożone są do spalarni w Białymstoku jest niemalże nierealna. Powodem jest fakt, że miejska spółka nie otrzymałaby na taką inwestycję dofinansowania. Tak wynika z informacji przekazanych nam przez Urszulę Arter, rzecznika prasowego marszałka województwa podlaskiego. Podaje one, że uchwalony przez Sejmik 19. grudnia 2016 r. „Plan Gospodarki Odpadami Województwa Podlaskiego na lata 2016-2022” (WPGO) nie przewiduje budowy nowych spalarni w województwie, które mogłyby przetwarzać odpady komunalne i odpady pochodzące z przetwarzania odpadów komunalnych.  
- W tym zakresie żadna z planowanych tego typu spalarni odpadów nie uzyska dofinansowania ze środków krajowych i UE, ponieważ nie została ujęta w Planie inwestycyjnym stanowiącym załącznik do WPGO (wojewódzki plan) – podaje Arter. 
Pod koniec marca pojawiła się natomiast informacja potwierdzająca możliwość podłączenia ciepłowni miejskiej do sieci gazowej. Jak przekazał  nam Artur Michniewicz rzecznik prasowy Polskiej Spółki Gazownictwa, spółka ta zadeklarowała gotowość zbudowania m.in. kilkunastu kilometrów gazociągu podwyższonego ciśnienia, jeśli łomżyński MPEC kupowałby ok. 12,2 mln. m3 gazu rocznie. Przyłączenie łomżyńskiej ciepłowni do sieci gazowej mogłoby nastąpić już nawet pod koniec przyszłego roku. 
Czy MPEC przejdzie na gaz? - tego nie wiadomo. Prezes MPEC miał przedstawić Radzie Nadzorczej analizy mogące do takiej inwestycji przekonać lub zniechęcić. 

Prezes MPEC wybiera biomasę
Prezes MPEC Radosław Żegalski jednak jest przekonany, że miejska spółka powinna iść w kierunku budowy kogeneracyjnego kotła na biomasę. Twierdzi, że mimo dużych kosztów inwestycji będzie ona opłacalna dla spółki i korzystna dla mieszkańców Łomży. Przygotowując się do niej spółka zleciała szczegółowe analizy, wybrała „optymalny” wariant, dla którego już w ubiegłym roku opracowano studium wykonalności. W dalszym ciągu to tylko część z niezbędnych opracowań, aby inwestycja mogła dojść do skutku. Kolejnym niezbędnym dokumentem jest projekt budowlany, z którym spółka będzie mogła przystąpić do tzw. aukcji na sprzedaż „ekologicznego” prądu. To od wysokości rządowych dopłat do jego produkcji w łomżyńskiej ciepłowni uzależniona jest „ekonomiczność” całego przedsięwzięcia. MPEC planuje, że dopłaty będzie otrzymywał przez 15 lat po uruchomieniu produkcji prądu z biomasy i jeśli będą na odpowiednio wysokim poziomie spółka będzie na tym dobrze zarabiała – jak przekonuje prezes Żegalski - mogąc zapewnić mieszkańcom Łomży stabilną cenę dostarczanego do mieszkań ciepła. 
Opracowanie projektu budowlanego dla tej inwestycji było już w ubiegłorocznym zleceniu dla firmy Tractebel Engineering, która opracowała studium wykonalności, ale MPEC przerwał z nią współpracę w grudniu. Ogłoszony niedawno przetarg na opracowanie dokumentu też został unieważniony ze względu na zbyt wysoką cenę. Jedyny oferent za opracowanie projektu, zażądało 606 tys. zł netto, przy czym miejska spółka na realizację tego zadania chciała wydać do 300 tys. zł netto.
Informując o tym podaliśmy, że władze MPEC nie opublikowały natomiast wymaganego przez art. 86 Prawo zamówień publicznych zestawienia ofert, które wpłynęły na przetarg. Okazuje się, że w tym przypadku MPEC takiego zestawienia nie musiał publikować. Jak wyjaśnia prezes Radosław Żegalski MPEC Łomża w myśl ustawy Prawo zamówień publicznych jest zamawiającym sektorowym, więc nie wszystkie przetargi musi przeprowadzać na podstawie tej ustawy. Unieważniony przetarg toczył się w oparciu o przepisy Kodeksu cywilnego, a więc nie było wymogu zachowania zobowiązań z artykułu 86. Prawa zamówień publicznych. Zwracając na to uwagę prezes Żegalski zapowiedział ogłoszenie kolejnego postępowania na wyłowienie wykonawcy, który opracuje projekt budowlany na potrzeby planowanej inwestycji w rozbudowę ciepłowni o kogeneracyjny kocioł na biomasę.


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0