sobota, 16 grudnia 2017 napisz DONOS@
171215122325.gif

Szacunek do tradycji Kurpiów...

Mając 10 lat zrobiła pierwszą kurpiowską wycinankę. W wieku lat 14 zdobyła swe pierwsze nagrody w konkursie, w którym prace oceniał sam Adam Chętnik i tak w 1957 roku zaczęła się jej przygoda z twórczością ludową. Od tego czasu zajmuje się nią nieprzerwanie, wielokrotnie prezentując swe umiejętności w kraju i na świecie, w tym przed królową matką Elżbietą w Anglii. Dorobek 60 lat pracy twórczej Czesławy Kaczyńskiej z Dylewa zebrano i podsumowano na wystawie jubileuszowej w Muzeum Północno-Mazowieckim w Łomży, ale jubilatka zapowiada, że jeśli zdrowie pozwoli, to zamierza pracować jeszcze co najmniej 10 lat, aby wychować następców.

Bywalcy imprez folklorystycznych, np. jarmarku na św. Rocha w skansenie w Nowogrodzie, znają doskonale tę zawsze uśmiechniętą, siwowłosą kobietę, z niewyobrażalną łatwością wycinającą topornymi nożycami do strzyżenia owiec finezyjne cudeńka z papieru, głównie kurpiowskie leluje z kogutkami, ale też i inne, równie efektowne motywy. 
– Pochodzę z rodziny, gdzie wszyscy zajmowali się taką twórczością – wyjaśnia Czesława Kaczyńska z Dylewa nieopodal Kadzidła. – Nauczycieli miałam wspaniałych, przede wszystkim moją mamę Stanisławę i babcię Antoninę, ale również siostrę Stasię, wszystkie ciotki i wujków.
Dlatego kiedy w 1957 roku łomżyńskie muzeum ogłosiło konkurs na kurpiowską twórczość nastoletnia Czesława zdobyła aż dwie nagrody, co było dla niej ogromnym sukcesem.
– Kiedy zdobyłam te pierwsze nagrody byłam jeszcze dzieckiem i jak dostałam te pieniądze – pamiętam takie czerwone setki – ucieszyłam się bardzo – mówi Czesława Kaczyńska. – Były to przecież ciężkie czasy, a ja mogłam dołożyć swoją cegiełkę do utrzymania rodziny, bo było nas w domu sześcioro, a ojciec był po udarze. I wtedy zaczęłam tworzyć coraz więcej.
Przez 60 lat nazbierało się tego tyle, że w muzeum zapełniono wycinankami, haftami, kiercami, tkaninami oraz licznymi pamiątkami, w tym odznaczeniami i dyplomami, aż cztery pomieszczenia.
– Mimo udziału w wystawach zbiorowych pani Czesława tak dużej, indywidualnej w naszym muzeum jeszcze nie miała – podkreśla dyrektor Jerzy Jastrzębski. – To wystawa jubileuszowa z okazji 60-lecia pracy twórczej, a klamrą jest tu fakt, że w 1957 roku muzeum nasze zorganizowało konkurs, w którym uzyskała jako 14-letnia dziewczyna dwie II nagrody: za byśki – pieczywo obrzędowe oraz za wycinanki, a jurorem był znawca kurpiowskiego folkloru Adam Chętnik.

Mistrzowskie wycinanki docenione nawet przez królową

To właśnie z wycinanek Czesława Kaczyńska jest najbardziej znana w kraju i na świecie, a jej prace znajdują się w wielu muzeach, galeriach i zbiorach prywatnych, nie tylko w Europie, ale też np. w Korei Południowej czy USA. Wielokrotnie prezentowała też swe umiejętności na specjalnych pokazach, między innymi w latach 60. ubiegłego wieku przed królową matką Elżbietą. 
– Byłam wtedy młodą osobą – wspomina Czesława Kaczyńska. – Zaprowadził nas tam nieżyjący już prezydent Kaczorowski i robiłam wycinankę przed królową. Chciałam, żeby ścinki nie spadały koło mnie na podłogę, ale królowa podeszła, potrząsnęła za mój fartuch, wysypała to wszystko i mówi: „widać, że tu się pracuje i to są artystyczne śmieci!”. I to bardzo utwierdziło mnie w mojej wartości, bo okazało się, że tacy ludzie też doceniają moją pracę!
– Najbardziej w dorobku pani Czesławy znane są wycinanki, zresztą bardzo indywidualne i niepowtarzalne, które, mimo wprowadzania pewnych innowacji,  tworzy z szacunkiem dla tradycji, stąd tytuł wystawy – potwierdza dyrektor Jastrzębski. – Pokazujemy nie tylko wycinanki czy elementy związane z wystrojem kurpiowskiego domu, ale też szerszy zakres jej działalności, bo zdobywa też liczne nagrody za piwo kozicowe, fafernuchy, grzyby czy przetwory, np. z borówek.
Kurpiowskiego poczęstunku, tańców, pieśni i muzyki w wykonaniu zespołu przy Kole Gospodyń Wiejskich w Dylewie oraz kapeli harmonisty Ryszarda Maniurskiego też podczas otwarcia wystawy nie zabrakło. A szacowna jubilatka, znana też z ogromnego zaangażowania w działalność kulturalną  i społeczną na rzecz regionu, w tym od sześciu kadencji prezes Kurpiowskiego Oddziału Stowarzyszenia Twórców Ludowych, podkreśla też, jak ważne jest dbanie o to, by kultywowane przez nią dawne tradycje i sztuka ludowa przetrwały.
– Warto doceniać dzieci! – podkreśla Czesława Kaczyńska. – Dlatego jestem pomysłodawcą i organizatorem warsztatów etnograficznych „Ginące zawody” w Kadzidle. Odbyły się one w ubiegłym roku już po raz 16 i zapoznajemy dzieci i młodzież ze sztuką ludową. Jeżeli po tym zarazi się taką twórczością nawet 5-10 osób, to jest bardzo ważne, bo w ten sposób będę miała następców i ocalę od zapomnienia moją małą ojczyznę!

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0