niedziela, 17 grudnia 2017 napisz DONOS@
171215122325.gif

Z Singapuru do Łomży na koncert i nagrania

Wybitny kontrabasista Jacek Mirucki ponownie wystąpił w Łomży. Przyleciał specjalnie z Singapuru, gdzie od lat mieszka i pracuje, aby zagrać z orkiestrą Filharmonii Kameralnej i nagrać z nią płytę. Na tym, już jedenastym, albumie łomżyńskich filharmoników znajdą się utwory Ecclesa, Bottesiniego i Dragonettiego, a zaplanowane na trzy dni nagrania zaczęły się już podczas czwartkowego koncertu i będą kontynuowane w piątek i w sobotę. – Słyszałem nagrania tej orkiestry i w czasie rozmowy z dyrektorem Zarzyckim doszliśmy do wniosku, że fajnie byłoby nagrać coś razem! – mówi Jacek Mirucki.

Ze swej poprzedniej wizyty w Łomży przed trzema laty Jacek Mirucki miał tylko bardzo dobre wspomnienia: nie tylko spotkał po 12 latach niewidzenia się swego dawnego nauczyciela Bogdana Szczepańskiego, ale też został entuzjastycznie przyjęty przez słuchaczy, a sam zachwycił się łomżyńską orkiestrą. 
– Świetnie mi się pracuje z tymi muzykami! – mówi Jacek Mirucki.– Ta miła atmosfera, przyjemność obcowania ze sobą daje też przyjemność grania, współtworzenia sztuki. Jest to według mnie jeden z głównych czynników, dla których chętnie się tu wraca, a przy tym można też zagrać świetny koncert czy nagrać płytę!
Zaplanowano na nią trzy utwory: Koncert h-moll Giovanniego Bottesiniego, włoskiego wirtuoza kontrabasu i kompozytora z XIX wieku, Koncert A-dur jego rodaka Domenico Dragonettiego oraz  Sonatę e-moll brytyjskiego twórcy epoki baroku Henriego Ecclesa. Dwa ostatnie dzieła zabrzmiały też podczas koncertu w Muzeum Diecezjalnym, dopełnione Serenadą C-dur na orkiestrę smyczkową op. 48 Piotra Czajkowskiego. 
– Ten program jest bardzo dopracowany – mówi Jacek Mirucki. – Rozważaliśmy jeszcze koncert Kusewickiego, który jest moim ulubionym koncertem i dla mnie napisanym, jednakże do jego wykonania musiałaby być powiększona orkiestra, bo skład kameralny nie ma odpowiedniego brzmienia. Dlatego uznaliśmy, że koncert Dragonettiego po Ecclesie i Bottesinim będzie odpowiednim dopełnieniem, tym bardziej, że jest przyjemny i miło się go słucha.
Cały koncert został zarejestrowany przez realizatora nagrań Andrzeja Brzoskę, pracującego z łomżyńską orkiestrą już po raz czwarty.   
– Cała płyta będzie nagrana w systemie sesyjnym, nie będzie to nagranie live, niemniej myślę, że spore fragmenty tego koncertu będzie można wykorzystać w tym nagraniu – mówi prowadzący orkiestrę podczas koncertu i sesji nagraniowej Jan Miłosz Zarzycki.
– Ta sala bardzo przyjemnie brzmi – dodaje Andrzej Brzoska. – Gdyby było więcej muzyków mógłby być jakiś problem, ale przy dosyć małym składzie brzmienie jest bardzo przyjemne, przestrzenne, nie ma żadnych problemów. To nie jest jakiś obszerny repertuar, aczkolwiek trudny dla solisty, ale jest on perfekcyjnie przygotowany, wydaje mi się więc, że będzie dobrze!
Pomimo tego, że wszyscy muzycy są skoncentrowani na tym, by nagrania wypadły jak najlepiej będą mieli tylko dwa dni na zarejestrowanie dwóch dłuższych koncertów i krótszej sonaty, z ewentualną opcją przedłużenia sesji na niedzielę. 
– To wyzwanie dla mnie, przede wszystkim kondycyjne – zauważa Jacek Mirucki. – Z reguły nagranie jednego koncertu trwa około pięciu dni, całą płytę nagrywam w Singapurze przez dwa tygodnie, a my na trzy utwory mamy dwa dni. Będzie to więc maraton, ale też bardzo ciekawe wyzwanie, bo będą nagrywane dłuższe odcinki, nawet całe części utworów, co sprawi, że nagranie nabierze trochę koncertowego charakteru
– To będzie spore wyzwanie – potwierdza dyrektor Zarzycki. – Czeka nas też niełatwa sztuka akompaniowania kontrabasowi, który jest instrumentem niezbyt dobrze słyszalnym przez orkiestrę w akustyce tej sali. Na nagraniu będzie jednak inaczej, bo mikrofon ma duże możliwości, jeżeli chodzi o korektę balansu i myślę, że będzie to sympatyczna praca: mamy wybitnego solistę, świetnego realizatora, więc wszystko powinno pójść bardzo dobrze.

Wojciech Chamryk

Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0