poniedziałek, 11 grudnia 2017 napisz DONOS@

Dzierzgowski mówi „nie jestem przestępcą”

Przed Sądem Rejonowym w Łomży rozpoczął się ponowny proces Wojciecha Dzierzgowskiego byłego wicewojewody podlaskiego i byłego szefa wojewódzkich struktur Polskiego Stronnictwa Ludowego. Oskarżony jest o składanie fałszywszych oświadczeń majątkowych, w których nie podawał swoich długów. Przed rokiem Sąd Rejonowy, a później także Sąd Okręgowy w Łomży uznały, że polityk nie popełnił przestępstwa, bo nie miał obowiązku ustawowego podawania długów, ale Sąd Najwyższy w Warszawie uznał, że łomżyńska wykładnia przepisów ustawy antykorupcyjnej była błędna, dlatego uchylił wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Dziś ponowie obie strony podtrzymały swoje wcześniejsze stanowiska. Prokuratura chce skazania Dzierzgowskiego, a ten utrzymuje, że nie jest przestępcą.

Wojciech Dzierzgowski
Wojciech Dzierzgowski

Na początku 2015 roku Wojciech Dzierzgowski został oskarżony przez Prokuraturę Okręgowa w Olsztynie o popełnienie 13 przestępstw. Część z nich dotyczyła zatajanie w składanych bankach spółdzielczych wnioskach o kolejne kredyty zobowiązań wobec innych banków, ale większość dotyczyła zatajanie tych kredytów w składanych oświadczeniach majątkowych. To jak zarzucała prokuratura przestępstwo z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Dzierzgowski, który przed oskarżeniem przez 7 lat pełnił funkcję wicewojewody podlaskiego, i w związku z nią zobowiązany był do składania oświadczeń majątkowych, a po oskarżeniu został z niej odwołany – podobnie jak z funkcji szefa wojewódzkiego PSL-u, nie przyznawał się do winy. 
Łomżyńskie sądy rozpatrując sprawę w przypadku oskarżeń o nieprawdziwe wnioski do banków o kolejne kredyty warunkowo ją umorzyły „ze względu na niską szkodliwość społeczną czynów”, bo oskarżony długi spłacał systematycznie a banki nie wnosiły żadnych pretensji. W przypadku oskarżeń o składanie fałszywych oświadczeń majątkowych sądy uznały, że polityk nie polenił przestępstwa, bo nie miał obowiązku ustawowego podawania długów. Zarówno Sąd Rejonowy jak i Sąd Okręgowy przyjęły, że kwestie te są inaczej uregulowane w ustawach dotyczących samorządowców, od których wymaga się podania zobowiązań, ale w stosunku do ministrów rządu czy wojewody takiego obowiązku nie ma. Z taką interpretacją zapisów ustawy antykorupcyjnej od początku nie godziła się prokuratura, która  wniosła jeszcze kasację do Sądu Najwyższego. I ten sąd uznał, że dokonana w łomżyńskich sądach wykładnia przepisu ustawy antykorupcyjnej, budzi zasadnicze wątpliwości i jest sprzeczna z celem tych przepisów (ratio legis). 
Teraz sprawa ponownie wróciła do Sądu Rejonowego w Łomży. Proces wystartował w piątek rano. 
- W wyniku aktu oskarżenia utraciłem wszystkie funkcje i stanowiska i teraz mam różne problemy zawodowe związane z normalnym funkcjonowaniem w związku z toczącymi się procesami, ale zapewniam, że nie jestem przestępcą i nie poddałem się żadnej korupcji, co próbuje mi Prokuratora Okręgowa z Olsztyna zarzucać – mówił dziennikarzom Wojciech Dzierzgowski.
Były polityk ponownie domaga się uniewinnienia. Podkreśla, że ustawa nie zobowiązywała go do podawania w oświadczeniach majątkowych sowich zobowiązań. 
- Skoro mi się zarzuca, że naruszone zostało rozporządzenie Prezydenta RP, które publikowała wzór oskarżenia, to niech mnie pani prokurator oskarży na podstawie tego rozporządzenia. Naruszenie rozporządzenia nie skutkuje odpowiedzialnością karną i oskarża mnie się na podstawie ustawy, której w mojej ocenie nie naruszyłem – podkreśla Dzierzgowski. 
Prokuratura uważa, że Dzierzgowski nie wpisując do oświadczeń majątkowych zaciągniętych kredytów złamał obowiązujące w Polsce prawo i powinien za to zostać ukarany. Wnioskuje o karę dla polityka - 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata.
Ponowny wyrok Sądu Rejonowego w Łomży ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0