środa, 22 listopada 2017 napisz DONOS@
171027121458.gif

Droga z Żydami i Polakami od Jedwabnego do Markowej

- Nie zgodzę się, że każdy Żyd to komunista, że każdy Polak to antysemita, że wszyscy Polacy to sąsiedzi, którzy mordowali żydowskich sąsiadów; to stereotypy utrwalające nieprawdziwy obraz – mówił prof. Krzysztof Sychowicz z IPN oraz PWSIiP w Łomży podczas dyskusji na temat relacji polsko-żydowskich w czasie II wojny światowej. Panel odbywał się w Domku Pastora na dwa dni przed 75. rocznicą masowego mordu 340 Żydów, w tym spalenia 300 z nich, przez ok. 40 Polaków z inspiracji niemieckiej w stodole Jedwabnem. - To nie będzie dyskusja o Jedwabnem – zastrzegał prowadzący dr Marcin Markiewicz, także z oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku. - Nie można patrzeć na relacje polsko-żydowskie tylko przez pryzmat tego tragicznego wydarzenia.

Dr Mateusz Szpytma - dyr. Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej w Markowej
Dr Mateusz Szpytma - dyr. Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej w Markowej
Dr Marcin Markiewicz
Dr Marcin Markiewicz
Dr Ewa Rogalewska - Biuro edukacji narodowej IPN w Białymstoku
Dr Ewa Rogalewska - Biuro edukacji narodowej IPN w Białymstoku
Dr Mateusz Szpytma - dyr. Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej w Markowej
Dr Mateusz Szpytma - dyr. Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej w Markowej
Dr hab. Krzysztof Sychowicz - Biuro badań historycznych IPN w Białymstoku, PWSIiP w3 Łomży
Dr hab. Krzysztof Sychowicz - Biuro badań historycznych IPN w Białymstoku, PWSIiP w3 Łomży
O. Jan Bońkowski i Krzysztof Wyszkowski
O. Jan Bońkowski i Krzysztof Wyszkowski
Dyrektor IPN w Białymstoku Barbara Bojaryn-Kazberuk
Dyrektor IPN w Białymstoku Barbara Bojaryn-Kazberuk
Poseł Dariusz Piontkowski
Poseł Dariusz Piontkowski


Przypomniał, że II wojna światowa to okupacje: niemiecka i sowiecka. W II RP 16 proc. stanowili Ukraińcy, 10 – 11 proc. Żydzi, których w 1939 było w Polsce 3 mln 400 tys. Relacje zróżnicowane: od konfliktów po zgodną współpracę i przyjazne stosunki. Nałożył się na to w latach 30. światowy kryzys gospodarczy, a zajścia antysemickie w Polsce i getto ławkowe na uczelniach, co po śmierci Piłsudskiego 1935 przybrało na sile. - Część Żydów przyjęła władzę sowiecką z otwartymi rękami: bramy powitalne na cześć Armii Czerwonej, rebelie antypolskie, akcje dywersyjne, włączenie się w tworzenie sowieckiej administracji, to przełożyło się na niechęć większą niż przed II wojną – zagaił dr Markiewicz i poprosił o zabranie głosu dr Ewę Rogalewską, autorkę prac o gettcie białostockim.

Ksiądz za cenę swego życia ukrywa Żyda
Historyczka przypomniała, że dyskurs wokół relacji polsko-żydowskich jest gorący, bo z udziałem mediów i polityków oraz naukowców, których narodowość też bywa nie bez znaczenia... Powstałe w Ameryce Południowej i Europie „księgi pamięci” w jidisz, np., Grajewa, Białegostoku, Tykocina czy Łomży, to relacje indywidualne i emocjonalne, muszą być poddane krytycznej lekturze. Źródła wywołane, tj. przesłuchania świadków w wojewódzkich komisjach żydowskich m. 1944 a 1950 na temat Holokaustu, trzeba traktować podobnie krytycznie. Emigracja po pogromie kieleckim 1946, w którym Polacy zabili ponad 37 Żydów, a następna w 1968 to powojenne daty opuszczania Polski przez Żydów. Periodyzacja wydarzeń dotyczy również okresu wojennego. Na przykład, w czerwcu 1941 Niemcy spędzili do synagogi w Białymstoku 800 – 1000 Żydów i podpalili oraz zabili ok. 2 tys. na ulicach. - Niemcy zaplanowali z premedytacją, że wykorzystają do zabijania Żydów ludność miejscową, a jeśli nie, to was zabijemy – opowiadała mechanizmy terroru i ludobójstwa. W lipcu i sierpniu '41 powołują getta, zwykle zamknięte, zagrodzone. Za pomoc Żydom, kontakt, wchodzenie grozi Polakom kara śmierci. Żydzi proszą o przechowanie mienia, zamieniają się na domy, oddają majątek, głodni, odarci z godności, przerażeni. Na naszym terenie do początku listopada '42 małych gett nie ma, powstaje 5 obozów zbiorczych, dla Łomży – w Zambrowie. Żydzi zdają sobie sprawę, że zostaną zgładzeni, nie mają złudzeń. Proszą Polaków o pomoc. Znana jest sprawa ks. Stanisława Falkowskiego z Piekut, który - z ks. Rochem Modzelewskim - ukrył 15-letniego Józefa Kutrzebę, żyjącego do dziś w Stanach. Za ten heroizm otrzymał medal Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata.

W marcu 1944 pod dom Ulmów jadą żandarmi
Dr Mateusz Szpytma, dyrektor Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej, jechał do Łomży prawie 500 km, ażeby uzmysłowić około 20 słuchaczom, jak trudno z powodzi sprzecznych relacji zbudować prawdopodobny przebieg zdarzeń. Polska relacja taka, że Niemcy przyjechali i szukali Żydów, zaś żydowska – że Polacy wyszukiwali ukrywających się Żydów, gromadzili w więzieniu, wymordowali. Badacz poświęcił wiele miesięcy i ustalił: ponad 50 Żydów ukrywało się w okolicach Markowej, Niemcy wezwali wójta i sołtysów, aby szukali ich, jak nie znajdą, to konsekwencją są zakładnicy we wsiach, mężczyźni z 10 domów, zmienianych co miesiąc, rozstrzelani za niewykonanie rozkazu lub gdy coś się wydarzy. Od 17 do  może 25 Żydów zgromadzono w areszcie gminnym, Niemcy poinformowali żandarmerię z Łańcuta i rozstrzelali bezbronnych. - Ci, którzy ratowali Żydów, to bohaterowie, herosi, a Polacy zagrożeni też byli karą śmierci – podkreślił historyk, nie oczekując od zwykłych ludzi heroizmu za cenę życia ich dzieci czy małżonków. To nie są współsprawcy Holokaustu: nie cechowała ich obojętność, lecz możliwe współczucie i brak odwagi. Według szacunków, od 40 000 do 100 tys. Żydów zawdzięcza przetrwanie heroicznej pomocy Polaków, z których od ok. 700 do 1000 zapłaciło życiem. Rodzina Ulmów udzieliła schronienia ośmiorgu Żydom. Po donosie – żandarmi zabili i gospodarzy, i gości...

Stereotypy o Żydach fałszują rzeczywistość

Dr Szpytma podkreślił, że polski rząd stał na stanowisku, że trzeba chronić ludność żydowską, stąd raporty Karskiego i Pileckiego na Zachód o Zagładzie i powstanie Rady Pomocy Żydom Żegota. Do kwestii bohaterstwa i tchórzostwa a rebours powrócił w zajmującej prelekcji łomżyniak prof. dr hab. Krzysztof Sychowicz. Pytał, ile polskich rodzin mogło za okupacji sowieckiej po 17. września 1939 liczyć na pomoc Żydów, na wsparcie sąsiadów w okresie wywózek na Syberię. Jeśli poddaje się ocenie zaangażowanie Polaków w ratowanie Żydów, to trzeba zbadać zaangażowanie Żydów w ratowanie Polaków... W ocenie prof. Sychowicza, w myśleniu o naszych relacjach funkcjonują, np., stereotypy: o żydokomunie, ugruntowany po 1968 r., lub o polskim antysemityzmie, po 1989. - Nie w każdym urzędzie UB byli Żydzi, nie każdym kierowali – powołał się na okręg białostocki UB. - Ale w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego zajmowali 37 procent stanowisk kierowniczych.
W dyskusję włączyli się słuchacze, m.in., o potrzebie większej liczby godzin historii i ukazania nie tylko cierpień Żydów i martyrologii, ale również szlachetności Polaków. Wrócił wątek ekshumacji w 2001 Jedwabnem, czy powinno się do niej wrócić dla sprawdzenia liczby ofiar i okoliczności... 

Mirosław R. Derewońko


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0