czwartek, 19 października 2017 napisz DONOS@

Tadeusz Zaremba: Spółdzielcza zmiana władzy

Ponad połowa Łomżyniaków to mieszkańcy osiedli i bloków spółdzielczych. Każdy członek spółdzielni mieszkaniowej ma prawo wybierać samorząd spółdzielczy uprawniony do zarządzania wspólnym majątkiem Spółdzielców. Podczas przeprowadzanych co trzy lata Walnych Zgromadzeń Członków, w tajnych wyborach, wybierana jest Rada Nadzorcza Spółdzielni, będąca najwyższą władzą spółdzielczą pomiędzy zebraniami, posiadającą wyłączne prawo powoływania i odwoływania prezesa i członków Zarządu. Bardzo dobrze wynagradzany Zarząd kieruje bieżącą działalnością spółdzielni w imieniu wszystkich członków. Warto o tym pamiętać szczególnie w tym roku, ponieważ w najbliższym czasie odbędą się wybory rad nadzorczych większości spółdzielni mieszkaniowych w Łomży.

Tadeusz Zaremba
Tadeusz Zaremba

Najbliższe wybory są ważne także z tego powodu, że ogromna większość dotychczasowych członków rad nadzorczych nie może kandydować na kolejną kadencję. Wielu z nich pełniło swoje funkcje od kilku a nawet kilkunastu lat. Z powodu osiągnięcia wieku emerytalnego spodziewane są także zmiany na stanowiskach prezesów dwóch największych spółdzielni w Łomży. Tak więc, do końca czerwca rozstrzygnie się kto i w jaki sposób będzie administrował wspólnym majątkiem spółdzielczym. A jest to majątek ogromny.

Corocznie właściciele mieszkań w samej tylko Łomżyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej wpłacają do kas spółdzielczych prawie 40 milionów zł. Ponad połowę tej kwoty stanowią niezależne od spółdzielni koszty ogrzewania lokali, dostaw wody, odbioru ścieków i nieczystości oraz podatki i opłaty lokalne. Na remonty, konserwacje i utrzymanie zasobów przeznaczone jest około 10 milionów zł. Utrzymanie administracji spółdzielczej pochłania prawie 4 miliony zł rocznie, stanowiąc 10% wszystkich zgromadzonych środków. Warto także wiedzieć, że na lokatach bankowych ŁSM pozostawało od kilkunastu lat blisko 15 milionów zł, z czego - za cenę ok 5 milionów zł - zakupiono przed rokiem od miasta działkę przy ul. Reymonta. Powyższe kwoty mówią same za siebie.

Trudno zrozumieć dlaczego Spółdzielcy nie przejawiają zbyt wielkiej troski o ich własny majątek jest wyjątkowo niska - w wyborach spółdzielczych uczestniczy z reguły jedynie kilka procent uprawnionych. Bardzo niska frekwencja na zebraniach sprawia, że bardzo łatwo można „ustawić” te wybory w sposób nie zawsze zgodny z interesem znacznej większości członków.  Poprzez umiejętnie sterowany wybór rad nadzorczych prezesi spółdzielni zwykle zapewniają sobie komfort działania bez dociekliwej kontroli. a lobbystyczne grupy wykonawców największych zleceń remontowych starają się wywierać nacisk na zarządy poprzez wygodne dla siebie osoby w radach nadzorczych. O kwotę ok. 10 milionów rocznie wydatkowanych na remonty i konserwacje warto przecież zadbać (raz na 3 lata).  Praktyka ostatnich lat dowodzi, że powyższe zagrożenia nie są bezzasadne. Dla zachowania dyspozycyjnej większości w radzie, przy pomocy kruczków prawnych utrzymywano w radzie ostatniej kadencji aż dwie osoby, które wyprowadziły się z Łomży. Nie można także wykluczyć, że powiązania rodzinne niektórych członków Rady i największych wykonawców mogły mieć wpływ na realizację i koszty udzielanych zleceń remontowych.

Czy uda się ten komfort władzy spółdzielczej zachować także na kolejne 3 lata?  Zależy to wyłącznie od samych Członków, w tym także od powszechności i rzetelności dokonywanych wyborów. Sprawa ta rozstrzygnie się już w najbliższych dniach:  15 czerwca - dla Członków Spółdzielni z osiedli Centrum i Jantar oraz 16 czerwca  – dla osiedli Górka Zawadzka i Konstytucji 3-Maja odbędą się Walne Zgromadzenia sprawozdawczo – wyborcze, które odbędą się w auli Szkół Katolickich przy ulicy Sadowej. Początek o godzinie 14. Po wysłuchaniu sprawozdań ustępujących władz obecni na zebraniu członkowie spółdzielni dokonają w tajnej formie wyboru nowej, 15-osobowej Rady Nadzorczej. Każdy członek ŁSM, niezależnie od miejsca zamieszkania, wybiera reprezentantów ze wszystkich osiedli.

Do obecnych  wyborów - po zebraniu przynajmniej 30 podpisów popierających -   zgłosiło się aż 53 osoby (Centrum – 9 kandydatów na 3 miejsca w radzie, Jantar – 15 kand.  na 4 miejsca, Górka Zawadzka – 11 kandydatów na 3 miejsca, Os. Konstytucji – 18 kandydatów na 5 miejsc). Z całą pewnością żadnemu z kandydatów nie można odmówić prawa do kandydowania ani kompetencji. Trzeba jednak wybierać z namysłem. W samorządzie spółdzielczym potrzebni są ludzie o dużej wiedzy i doświadczeniu zawodowym, znani z  uczciwości i bezstronności. Muszą oni być zdolni do  przeciwstawienia się naciskom  różnorodnych grup interesów, by skutecznie bronić najlepiej pojętych interesów spółdzielczej społeczności.  Konieczne jest także bardziej wyraźne niż dotychczas, przejrzyste  oddzielenie roli reprezentanta ogółu członków od interesów wykonawcy robót i zleceń opłacanych ze spółdzielczych pieniędzy.

Nie można także zapomnieć, że samorząd spółdzielczy musi umieć bronić interesów mieszkańców wobec dostawców usług komunalnych. Nie jest z tym najlepiej. Warto wiedzieć, że od roku 15-18 lat Spółdzielcy w ŁSM wydali wspólnie blisko 100 milionów zł na termomodernizację swoich budynków. W rezultacie, zużycie energii cieplnej w zasobach spółdzielni zmniejszyło się o połowę, natomiast ustalane pod nadzorem miasta ceny ciepła wzrosły ponad dwukrotnie. Tak więc, termomodernizacja budynków największe profity przyniosła spółce MPEC, gdyż ceny ciepła rosły dwa razy szybciej niż wynosiła inflacja, a spora część zwiększonych w ten sposób dochodów wykorzystano na zwiększenie wynagrodzeń w Spółce (dane na podstawie danych sprawozdawczych MPEC i ŁSM). Planowana w najbliższym czasie, bardzo kosztowna modernizacja oczyszczalni ścieków zagraża także znaczącym wzrostem opłat mieszkańców z tego tytułu. Z odpadami komunalnymi jest podobnie. Za brak nadzoru ze strony miasta mieszkańcy zapłąca prawdopodobnie 10 milionów zł jako opłaty karne. Innym przykładem „dziurawego” nadzoru spółdzielczego jest sprawa wyparowania około dwóch milionów zł (wg szacunku Tygodnika „Kontakty”) za wywóz śmieci w jednej ze spółdzielni. Spółdzielcy w pełni opłacili ich wywóz, spółdzielnia zapłaciła za to firmie odbierającej a ta ostatnia „nigdzie ich nie dostarczyła”. Cud techniki czy coś gorszego?

Troska o te sprawy musi być w centrum zainteresowania samorządowych władz spółdzielni (Zarządu i Rady) choćby z tego powodu, że opłacane przez Członków wynagrodzenia tych władz grubo przekraczają kwotę pół miliona zł rocznie, a statystyczny spółdzielca łoży na utrzymanie administracji spółdzielczej 500 -700 zł rocznie. 
Warto o tym pamiętać nie tylko podczas wyborów władz spółdzielczych.
„Kijem tego kto nie pilnuje swego”.

Tadeusz Zaremba
członek Rady Nadzorczej ŁSM w latach 2010-2016,
prezes zarządu w latach 1998 - 2001


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0