niedziela, 19 listopada 2017 napisz DONOS@
171027121458.gif

Łomża zapłaci ponad milionową „karę” za śmieci z Ostrołęki

Na około 1 200 000 złotych (słownie: milion dwieście tysięcy) Urząd Marszałkowski w Białymstoku wyliczył opłatę podwyższoną jaką Łomża ma wnieść w związku z nieprawidłowościami ujawnionymi przez łomżyńską delegaturę Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska na miejskim wysypisku śmieci w Czartorii pod Miastkowem. Kontrola wykazała, że trafiały tu, i to w znacznych ilościach, odpady przywożone przez jedną z ostrołęckich firm, a w efekcie znacząco przekroczono dozwolone limity przyjęć śmieci. Arkadiusz Kułaga, dyrektor MPGKiM, pod któremu podlega zakład w Czartorii, potwierdza informacje o wyliczeniu opłaty, ale mówi też, że miasto nie zgadza się z jej wysokością i już odwołało się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

„Afera śmieciowa”, która według władz miasta aferą wcale ma nie być, ujrzała światło dzienne po naszym artykule w lutym tego roku, choć wyniki kontroli władzom miasta znane były już w grudniu ubiegłego roku. W kwietniu udało nam się dotrzeć do „oryginalnego” dokumentu WIOŚ, którego prezydent Mieczysław Czerniawski nie chciał przekazać nawet miejskim radnym, a który opisywał wręcz gigantyczną skalę nieprawidłowości w funkcjonowaniu miejskiego wysypiska śmieci w Czartorii koło Miastkowa. Ujawnienie dokumentu sprawiło, że radni jeszcze wyraźniej zaczęli domagać się wyjaśnienia sprawy. Jeszcze na kwietniowej sesji Rady Miasta prezydent Mieczysław Czerniawski odpowiadając na pytania m.in. radnego Macieja Głaza, mówił, że kara wyniesie kilkaset tysięcy złotych.
Teraz okazuje się, że „kara”, czyli opłata podwyższana jest znacznie wyższa. Jak wynika z naszych informacji, które potwierdził dyrektor MPGKiM wynosi około 1,2 mln zł.
- Potwierdza się, że to prawdziwa „afera śmieciowa” - komentuje radny Maciej Głaz. - Ponad milion złotych kary to spora afera. 
Z naszych informacji wynika, że „kara” ma składać się z dwóch części za składowanie i za magazynowanie śmieci.
- I to jest też powód naszego odwołania – mówi dyrektor MPGKiM Arkadiusz Kułaga. - Odwołanie zostało już wysłane do Samorządowego Kolegium Odwoławczego za pośrednictwem Urzędu Marszałkowskiego. 
To wskazuje, że prezydent Łomży o wymierzonej Łomży karze za śmieci Ostrołęki wiedział już przed ubiegłotygodniową sesją Rady Miasta Łomża, ale radnym nic o tym nie powiedział.   

Zobacz:
„Afera śmieciowa” wygląda tak. Ujawniamy skrywany dokument.
„Afera śmieciowa” wynikła „z chęci udowodnienia założonych z góry tez”? (stanowisko MPGKiM i prezydenta Łomży)
Miejskie wyjaśnienia „afery śmieciowej” nierzetelne? (odpowiedź WIOŚ na zarzuty miasta)


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0