Przejdź do treści Przejdź do menu
sobota, 27 lutego 2021 napisz DONOS@

Tylko remis...

Tylko punkt wywalczyli piłkarze Łomżyńskiego Klubu Sportowego w meczu 5. kolejki III ligi z Turem Bielsk Podlaski. Na własnym stadionie biało-czerwoni zremisowali 1:1 mimo, że do 75. minuty prowadzili po trafieniu Macieja Malinowskiego. Po pięciu meczach łomżanie z dorobkiem 5 punktów zajmują 13. miejsce w tabeli.

Podbudowani ostatnim zwycięstwem w Szczuczynie z tamtejszą Wissą aż 5:1 łomżanie chcieli równie dobrze zaprezentować się przed swoją publicznością. Od początku więc starali się długo utrzymywać przy piłce zmuszając gości do biegania. Niestety nie przekładało się to na wiele sytuacji do zmiany rezultatu. Dopiero w 11. minucie na pierwsze uderzenie zdecydował się Marcin Gałązka. Pomocnik ŁKS-u mocno strzelił z ok. 18 metrów, ale piłka przeleciała tuż nad spojeniem słupka i poprzeczki bramki Tura. Jedenaście minut później zawodnicy i kibice w Łomży mogli wznieść ręce w geście tryumfu. Na lewej stronie Robert Cychol zagrał prostopadłe podanie do Macieja Malinowskiego, który niepilnowany płaskim strzałem pokonał Łukasza Szczepanika. 
Chwilę później powinno być 2:0. Szybką akcją zapoczątkował Robert Speichler, który odegrał na prawe skrzydło do strzelca bramki. Malinowski z pierwszej piłki podał do Gałązki, a ten przedłużył do niepilnowanego Marcina Kraski. Niestety młody pomocnik ŁKS-u nie wykorzystał dobrej okazji i posłał futbolówkę nad poprzeczką. Do końca pierwszej połowy łomżanie nie pozwolili rywalom na stworzenie zagrożenia pod swoją bramką, ale też sami nie mieli okazji do zmiany rezultatu. 

Po zmianie stron operowanie piłką nie wychodziło gospodarzom już tak dobrze jak w pierwszych 45 minutach. Nie mający nic do stracenia goście zagrali agresywniej w odbiorze i już w 49. minucie po raz pierwszy zagrozili bramce strzeżonej przez Łukasza Łopatowicza. Po stracie Speichlera w środku pola piłkę przejął Maciej Kesler, dośrodkował w pole karne, ale Daniel Daniłowski będąc w dogodnej sytuacji fatalnie przestrzelił. Ełkaesiacy pierwszy celny strzał oddali dopiero z 56. minucie. Wtedy to uderzeniem z dystansu Szczepanika próbował zaskoczył Mateusz Laskowski, ale nieznacznie chybił. Bielszczanie odpowiedzieli zakończoną celnym strzałem indywidualną akcją Keslera, jednak tym razem Łopatowicz był na posterunku. 

Gdy boiskowy zegar pokazał 70. minutę meczu łomżyńscy kibice mogli przeżyć małe deja vu. Podobnie jak w meczu z Mrągowią (przegrany 2:3, trzy bramki dla gości strzelone w ostatnich 20 minutach) w końcówce spotkania ŁKS nie przypominał tej mądrze i dokładnie grającej drużyny z pierwszej odsłony. Coraz więcej było strat w środku pola, a goście uwierzyli, że mogą wywieźć z Łomży korzystny wynik. W 71. minucie sam na sam z Łopatowiczem znalazł się wprowadzony po przerwie Mateusz Jakubowski, jednak posłał piłkę obok bramki. Ten sam zawodnik nie pomylił się już jednak 4 minuty później, wykorzystując jedenastkę podyktowaną za faul Daniela Kacprzyka. 

Podrażnieni utratą prowadzenia łomżanie starali się je odzyskać (strzały Rafała Maćkowskiego i Gałązki) jednak zaczęli gubić się w defensywie. Najpierw na nieodpowiedzialne wyjście za pole karne zdecydował się Łopatowicz, piłkę przejął zawodnik Tura, ale jego lob poszybował nad poprzeczką. Już w doliczonym czasie gry Jakubowski ponownie zobaczył, że golkiper ŁKS-u jest wysunięty za daleko od linii bramkowej i zdecydował się na strzał. Na szczęście dla siebie i swojego zespołu futbolówkę zmierzającą pod poprzeczkę końcami palców były bramkarz Orła Kolno zdołał sparować na rzut rożny. Chwilę po tej sytuacji arbiter odgwizdał koniec meczu, który ku uciesze gości zakończył się podziałem punktów. Gospodarze po raz kolejny pokazali się z dobrej strony jeśli chodzi o rozgrywanie i utrzymywanie się przy piłce. Zabrakło niestety sytuacji podbramkowych i skuteczności. 

Kolejne spotkanie biało-czerwoni rozegrają już w sobotę, 31 września w Korszach, gdzie zmierzą się z miejscowym MKS-em. Początek pojedynku zaplanowano na godz. 17.00. 

is


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę