środa, 17 października 2018 napisz DONOS@
181012054326.gif
181011100540.png
181006032236.gif
180924102637.png
181008123620.png
181001100146.png

K + M + B to nie tylko symbol, ale przede wszystkim zobowiązanie

„Liberalno-lewicowe środowiska coraz agresywniej usiłują wypchnąć wiarę poza życie społeczne. Starają się sprawić, aby ludzie myśleli, że nie można budować życia społecznego zgodnie z Dekalogiem. Dzisiaj, w wolnej i demokratycznej Polsce przypominają nam się czasy komunizmu, gdy ludzie wierzący byli oficjalnie prześladowani przez władzę głoszącą ateistyczną ideologię komunizmu – mówił ksiądz biskup Tadeusz Bronakowski w Uroczystość Objawienia Pańskiego. - „Te trzy proste litery, które znaczą drzwi naszych domów, są nie tylko symbolem, ale przede wszystkim zobowiązaniem” - podkreślał biskup w homilii wygłoszonej podczas Mszy świętej poprzedzającej wyjście Orszaku Trzech Króli w Łomży.

Ks. bp Tadeusz Bronakowski
Ks. bp Tadeusz Bronakowski

Oto tekst homilii wygłoszonej przez ks bp Tadeusza Bronakowskiego.

Czcigodni Bracia kapłani!
Umiłowani w Chrystusie Panu!
Z naszych ulic i sklepowych wystaw zaczynają powoli znikać świąteczne ozdoby. W wielu domach rozbiera się już choinki. Dobiega końca łańcuch opłatkowych spotkań we wspólnotach zawodowych i lokalnych środowiskach. Każdego dnia słyszymy o poświątecznych wyprzedażach i rozpoczynających się balach karnawałowych. Nasz świat powoli wraca do zwykłego rytmu życia. Dzisiejsza liturgia zaprasza nas jednak, byśmy nie oddalali się zbyt szybko od Betlejem. Abyśmy wraz z Mędrcami ze Wschodu pokłonili się ponownie Dzieciątku Jezus. Abyśmy nie zapominali tej wielkiej nauki, którą przynoszą święta Narodzenia Pańskiego. 

Uroczystość Objawienia Pańskiego jest nierozerwalnie związana z przyjściem Zbawiciela na ziemię. W pokłonie mędrców dostrzegamy cały świat, który przychodzi do Zbawiciela. Dostrzegamy zaczątek Kościoła, który ogarnie wszystkie ziemie i wszystkie ludy naszego świata. Chrystus narodził się bowiem dla każdego człowieka, bez względu na język, rasę i pochodzenie. 
Przychodzimy do świątyń, aby wraz z mędrcami ze Wschodu wielbić Pana, do którego drogę wskazuje nam jaśniejąca na niebie gwiazda betlejemska. Dzisiejsza uroczystość przynosi nam tak wiele ważnych nauk i refleksji. Naszą uwagę i nasze myśli kierujemy przede wszystkim ku Mędrcom ze Wschodu. Pismo święte nie mówi dokładnie kim byli i skąd przyszli. Tradycja nadała im imiona Kacpra, Melchiora i Baltazara. Wiemy jedynie, że bezgranicznie i bezwarunkowo uwierzyli w proroctwo, a swoje życie poświęcili szukaniu prawdy i zgłębianiu tajemnicy, która miała ich zaprowadzić przed oblicze wielkiego Króla. 
Wpatrując się w jaśniejące światło gwiazdy, ruszyli w najważniejszą podróż swojego życia. I kogo odnaleźli? Czy trafili do bogatego pałacu, pełnego przepychu i służby? Czy stanęli przed wielkim tronem? Czy natrafili na władcę pełnego majestatu, ubranego w wytworne i bogate szaty? Nie. Mędrcy ze Wschodu, w naszej tradycji nazywani Królami, stanęli przed ubogim żłóbkiem. Odnaleźli bezbronne dziecko, złożone na sianku. Przybyli do biednej rodziny, która nie znalazła miejsca w żadnej gospodzie. Czy potrafimy sobie wyobrazić, jak wielkie musiało być zdziwienie mędrców? Czy rozumiemy ten szokujący kontrast? Jednak trzej królowie nie odeszli zawiedzeni i rozczarowani. Przeciwnie   oddali cześć temu maleńkiemu Dziecku. Ofiarowali Świętej Rodzinie wspaniałe dary – złoto, kadzidło i mirrę. Pouczeni przez Ducha Świętego zrozumieli, że to Dziecię odmieni życie i losy świata. Dlatego też nie wyjawili Herodowi tajemnicy o tym, gdzie narodziło się Dziecię. Inną drogą powrócili do swojej ojczyzny.
Siostry i Bracia!
W tym szczególnym dniu w naszych sercach rodzą się pytania: Jaki wzór zostawili nam Mędrcy ze Wschodu? Czego możemy się nauczyć od Kacpra, Melchiora i Baltazara? 
Przede wszystkim królowie uczą nas tęsknoty za Bogiem i gorliwego poszukiwania bliskości Boga. W naszej codzienności jest tak wiele różnych spraw, które zaprzątają nasze umysły i serca. Tak wiele jest zadań, wyzwań i problemów, z którymi mierzymy się w każdej chwili życia. Dlatego często twierdzimy, że brak nam czasu na szukanie więzi z Bogiem. Brak nam czasu na pielęgnowanie najważniejszej relacji, która nadaje sens naszemu ludzkiemu istnieniu.    Często stawiamy na najważniejszym miejscu pracę, karierę, odpoczynek, rozrywkę. W niedziele coraz  więcej rodzin udaje się do centrów handlowych, a nie do świątyń na Mszę św.  Z niepokojem obserwujemy, jak słabnie życie sakramentalne. Zwiedzeni medialną wizją życia przekazywaną w niekończących się serialach, ludzie coraz częściej spychają Boga na odległy margines, poza nawias najważniejszych wydarzeń swojego życia. Co gorsza, wielu ludzi, zwłaszcza młodych błędnie sądzi, że Bóg i Jego prawo są przeszkodą do życia szczęśliwego. Ateizm i łamanie przykazań lansowane są  jako przejaw prawdziwej wolności i  nowoczesnych postaw.
Dlatego powinniśmy wpatrywać się w Mędrców. Oni tak bardzo pragnęli spotkać Jezusa, że podporządkowali temu całe swoje życie. Nie lękali się wyruszyć w długą i niebezpieczną podróż, która miała zaowocować spotkaniem z Chrystusem. Byli wielkimi poszukiwaczami Boga. Czy my, zgromadzeni w tej świątyni, również czynimy to samo? Czy potrafimy odnaleźć w sobie tyle sił, aby przeżywanie kolejnego okresu bożonarodzeniowego, nie stało się ponownie bezrefleksyjnym wypełnianiem obrzędów i zwyczajów świątecznych, ale naprawdę doprowadziło nas przed oblicze Chrystusa? Czy potrafimy spotkać się z Chrystusem na modlitwie, w Eucharystii, drugim człowieku?
Drodzy moi!
Jakich innych nauk udzielają nam dzisiaj Trzej Królowie?  Przede wszystkim zadziwia nas ich ogromna, poruszająca wręcz pokora i gotowość służenia odnalezionemu Dzieciątku.  Kacper, Melchior i Baltazar byli przedstawicielami ówczesnych elit intelektualnych. Byli uczonymi, mędrcami, królami. Mimo to, gdy dotarli do Betlejem, gdy stanęli przed żłóbkiem, potrafili zapomnieć o swojej pozycji. Potrafili zdystansować się od tego, co ziemskie i przemijające. Jakże zadziwiający jest obraz Królów, którzy oddają pokłon ubogiemu Dziecięciu. 
A jak zachowujemy się względem Chrystusa my – dumne dzieci współczesnej cywilizacji? Czy potrafimy być równie oddani i pokorni? Czy potrafimy służyć Panu i wielbić Go? Często wydaje nam się, że wiemy lepiej, że tylko my mamy prawo oceniać, osądzać i decydować, co jest dobre, a co złe. Tak często nie umiemy i nie chcemy słuchać Boga. Zamykamy się na głos sumienia. Pewnym symbolem tych zmian jest postawa studentów mieszkających w jednym z łódzkich akademików. Gdy postanowiono, że młodzi ludzie powinni mieć zgodę rodziców na wspólne mieszkanie ze swoimi partnerami i partnerkami, to podniósł się krzyk, że to są ludzie pełnoletni i mają prawo o sobie decydować. Taka jest dzisiaj postawa, nie tylko ludzi młodych: jesteśmy pełnoletni, nie potrzebujemy Bożych przykazań, nie potrzebujemy zasad moralnych i norm obyczajowych, nie potrzebujemy Boga! Sami będziemy robić, co nam się podoba.
Co jeszcze dostrzegamy w naszej rzeczywistości? Liberalno-lewicowe środowiska coraz agresywniej usiłują wypchnąć wiarę poza życie społeczne. Starają się sprawić, aby ludzie myśleli, że nie można budować życia społecznego zgodnie z Dekalogiem. Dzisiaj, w wolnej i demokratycznej Polsce przypominają nam się czasy komunizmu, gdy ludzie wierzący byli oficjalnie prześladowani przez władzę głoszącą ateistyczną ideologię komunizmu. Kiedyś wymagano by Kościół podporządkował się socjalizmowi, a teraz ma się podporządkować, oczywiście dla swojego rzekomego dobra,  liberalnej demokracji. Zmieniła się zatem jedynie forma, dzisiaj bardziej przebiegła, bardziej ukryta pod różnymi formami manipulacji. Wystarczy spojrzeć na dyskusję o podpisanej niedawno konwencji o zapobieganiu przemocy wobec kobiet. W największej polskiej gazecie znana pani profesor (prof. Magdalena Środa (plus wypowiedź w radiu – prof. Małgorzata Fuszara)) pisze, że to dobry krok, bo w polskiej tradycji, kulturze i religii zakodowana jest przemoc wobec kobiet. A zatem buduje się związek – religia to zło, religia to przemoc, religia to szkodliwy zabobon. Tymczasem wiemy, że dwie trzecie przypadków przemocy domowej wynikają z nadużywania alkoholu. Jednak o tym już pani profesor w mediach nie powiedziała. Łatwiej atakować Kościół i religię, niż walczyć z potężnymi mediami i koncernami, które na reklamie i handlu alkoholem zarabiają miliardy. 
Moi Drodzy!
Oprócz trzech króli, którzy niosą pozytywne przesłanie, dzisiejsza ewangelia ukazuje nam także czwartego króla, Heroda. To przykład nikczemnego człowieka, dla którego najważniejsza jest władza. On nie waha się sięgnąć po najbardziej okrutne metody, aby zachować swoje wpływy. 
Herod to uniwersalny przykład, który pokazuje nam, co dzieje się z człowiekiem, gdy staje się niewolnikiem zaszczytów i wpływów. To także uniwersalne i ponadczasowe ostrzeżenie przed władzą, która sprawowana jest dla samej władzy, która traci moralne fundamenty, traci odniesienie do Boga. To przerażający obraz władzy sięgającej po metody manipulacji i oszukiwania społeczeństwa, a nawet uciekającej się do brutalnej przemocy. To ostrzeżenie przed władzą, która nie ma szacunku dla człowieka, która nie obawia się zabijać najsłabszych, także bezbronnych dzieci. Niestety, chociaż mijają pokolenia, to wciąż spotykamy się z takimi sytuacjami.
Po dwóch tysiącach lat od pokłonu mędrców widzimy przejawy takich postaw. Jeden z mądrych profesorów, a jednocześnie eurodeputowany znający realia współczesnego świata stwierdził, że w najważniejszych instytucjach europejskich „nie kryje się wrogiego nastawienia do chrześcijaństwa. Dzisiaj potężna władza, niemal monopolistyczna, jest w rękach liberalno-demokratycznych elit, które za pomocą prawa i pozaprawnej presji dokonują wielkiej restrukturyzacji społeczeństwa. To one są stroną agresywną i to one drastycznie ingerują w społeczną, moralną i obyczajową materię.  Owe elity zmieniają sens słowa małżeństwo, one definiują to, co dobre, i to, co złe, one przejmują wychowywanie naszych dzieci i władzę nad naszymi myślami. To co obserwujemy obecnie, to potężna ofensywa polityczna, prawna i ideologiczna. Możemy walczyć albo się poddać – Niestety większość chrześcijan się temu poddaje i nie podejmuje walki.”
Słowa doświadczonego profesora przesiąknięte są gorzką prawdą. Nie podejmujemy walki, bo często myślimy, że to nas nie dotyczy. Tymczasem papież Benedykt XVI powiedział: „Staje się oczywiste, że tam, gdzie dochodzi do zanegowania Boga, zniszczeniu ulega także godność człowieka. Kto broni Boga, ten broni człowieka.” Niech te słowa zmobilizują nas do odważnego działania w obronie najświętszych wartości. 
Kochani!
Tradycyjnie zabierzemy dzisiaj ze świątyni poświęconą kredę, którą  na drzwiach naszych domów nakreślimy pierwsze litery imion królów i dołączymy do nich datę 2013. Ten stary piękny zwyczaj, który w polskich rodzinach przekazywany jest z pokolenia na pokolenie, wymownie świadczy o naszym przywiązaniu do Chrystusa oraz Jego Świętego Kościoła, w który wszczepieni zostaliśmy podczas chrztu świętego. Każdy sąsiad, czy gość, który zobaczy ten znak, będzie wiedział, że nasz dom jest domem chrześcijańskim, a naszą rodzinę budujemy na skale Chrystusowych prawd i przykazań. W Roku Wiary, który przeżywamy, jest to dodatkowe świadectwo mówiące o naszej wierze, o tym, że nasze domy są miejscami pielęgnowania wiary.
Niech ten wspaniały tradycyjny zwyczaj nie ogranicza się jedynie do zewnętrznego znaku. Niech nasze domy rzeczywiście będą wypełnione prawdziwie chrześcijańskim życiem rodzinnym. Jakże często bowiem nie znajdujemy wolnej chwili, aby modlić się wspólnie z rodziną. Nie pamiętamy, gdzie w naszych domach leży Pismo Święte, którego prawie wcale nie czytamy. Zadowalamy się powierzchownością i minimalizmem, który rozmija nas z Bogiem i uniemożliwia prawdziwe relacje z bliźnimi. 
Dlatego pamiętajmy, że te trzy proste litery, które znaczą drzwi naszych domów, są nie tylko symbolem, ale przede wszystkim zobowiązaniem. Chrystus nie pragnie dzisiaj od nas drogocennych darów. Potrzebuje zaś naszego odważnego świadectwa. Nie zapominajmy o tym. 
W tym roku z tej parafialnej wspólnoty Bożego Ciała wyjdzie Orszak Trzech Króli, w którym przejdziemy ulicami naszego miasta do świątyni Krzyża Świętego w Łomży. 
Najserdeczniej dziękuję wszystkim organizatorom orszaku. Dziękuję księżom proboszczom i kapłanom z parafii Bożego Ciała i Krzyża Świętego w Łomży. Dziękuję wszystkim osobom i służbom zapewniającym bezpieczny i spokojny przemarsz. Przede wszystkim najgoręcej dziękuję wszystkim, którzy w tym orszaku przejdą, dając świadectwo swojej wiary oraz szacunku do naszej tradycji. 
Siostry i Bracia w Chrystusie!
Ojciec święty Benedykt XVI w uroczystość Objawienia Pańskiego mówił: „wszystkim ludziom naszych czasów chciałbym dziś powtórzyć: nie bójcie się światłości Chrystusa! Jego światłość to blask prawdy. Wszystkie narody ziemi — pozwólcie, by was oświecił, pozwólcie, by otoczył was swoją miłością, a znajdziecie drogę wiodącą do pokoju.”
Dzisiaj, wszystkim życzę, aby ten  Nowy Rok 2013, który jest Rokiem Wiary, był dla każdego czasem doświadczania Bożej łaski. Niech kolejne godziny, dni i miesiące prowadzą Was, Najdrożsi, do coraz doskonalszego i szlachetniejszego życia w Chrystusie, od którego pragniemy się uczyć miłości, pokory, ofiarności i świętości. 
Moje najlepsze życzenia zanieście Waszym Rodzinom. Niech one w pełni doświadczają miłości i pokoju, które ofiarowuje nam Bóg Ojciec za pośrednictwem swojego Syna.
Amen.

Uroczystość Objawienia Pańskiego, Łomża, 06.01.11

180904082907.png

 
180925044145.png
181010092959.png
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę