wtorek, 17 lipca 2018 napisz DONOS@

Gry równe, ale punktów brak

Kolejnej, już szóstej porażki w obecnym sezonie Ekstraklasy doznały tenisistki stołowe AZS-u PWSIP Wałkuscy Łomża. Tym razem łomżanki nie sprostały na wyjeździe ekipie GLKS-u Nadarzyn, ulegając 0:3.

Edyta Szabłowska
Edyta Szabłowska

Dla zespołu prowadzonego przez trenera Wacława Tarnackiego sobotnie starcie było już drugim jakie rozegrał w tym tygodniu. We wtorek akademiczki walczyły u siebie beniaminkiem, Stellą Gniezno. Niestety osłabione brakiem kontuzjowanej Magdaleny Sikorskiej przegrały 1:3, a jedyny punkt zdobyła Dong Rui Fang. Do Nadarzyna zawodniczka już pojechała, ale szkoleniowiec AZS-u nie zdecydował się jej wystawić do gry.
- Magda odczuwa jeszcze skutki urazu i zagra dopiero wtedy, gdy sama się na to zdecyduje - podkreśla Tarnacki. 
Tym razem jej miejsce zajęła Edyta Szabłowska, która wystąpiła na pozycji numer 3. Zanim jednak młoda łomżanka przystąpiła do rywalizacji, w pierwszym pojedynku Fang zmierzyła się ze swoją rodaczką, Yi Bin Shen. Po dość nerwowym początku i przegraniu w pierwszym secie 3:11, w dwóch kolejnych minimalnie lepsza była zawodniczka z Łomży. Bardzo zacięta była też partia czwarta, ale ostatecznie zapisała ją na swoje konto Shen, która w tie breaku nie dała najmniejszych szans Fang. 

W drugiej grze zmierzyły się Ren Bingran oraz Antonina Szymańska. Przed sezonem tenisistka gospodarzy była o krok od podpisania kontraktu z łomżyńskim klubem, ale jednak zdecydowała się na występy w GLKS-ie. Doświadczona defensorka w starciu z Żanką była więc bardzo zmobilizowana. W pierwszym secie przy stole trwała zażarta walka, którą w końcówce wygrała akademiczka. W kolejnych trzech grająca bardzo cierpliwie Szymańska nie dała szans łomżyńskiej Chince i tym samym dała swojemu zespołowi drugi punkt. 

Po tym spotkaniu do rywalizacji przystąpiły Edyta Szabłowska i reprezentantka Polski, Klaudia Kusińska. Zdecydowaną faworytką była ta druga, która od jakiegoś czasu trenuje w znajdującej się pod Wiedniem Akademii Tenisa Stołowego byłego mistrza świata, Wernera Schlagera. Jednak łomżanka nie przestraszyła się utytułowanej rywalki i w pierwszym secie dała popis świetnej gry, wygrywając go 11:7 - W drugiej partii Edyta prowadziła już 6:2, a Kusińska z niedowierzaniem kręciła głową. Powiem szczerze, że była szansa na wygranie także i tego seta. Niestety zabrakło chyba doświadczenia - ocenia Tarnacki. Ostatecznie zawodniczka z Nadarzyna zdołała się obronić w tej partii i nieco łatwiej wygrywać dwie kolejne czym zapewniła zwycięstwo GLKS-owi 3:0. 

- Był to bardzo wyrównany mecz mimo, że nie udało nam się wywalczyć choćby jednego zwycięstwa. Teraz czeka nas ważne spotkanie z KU AZS-em Wrocław, które odbędzie się w hali sportowej w Piątnicy w niedzielę, 2 grudnia o godz. 15:45 - mówi Tarnacki - Tam spróbujemy powalczyć o drugie zwycięstwo, chociaż łatwo nie będzie, gdyż do wrocławskiego klubu doszła w stosunku do poprzedniego sezonu bardzo mocna Chinka. Początek meczu zaplanowano na godz. 15.45. Wstęp wolny. 

is


 
180410021817.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę