Przejdź do treści Przejdź do menu
niedziela, 15 lutego 2026 napisz DONOS@

„Złoty trójkąt” szans czy żalów i pretensji?

Czesław Renkiewicz prezydent Suwałk, Tadeusz Truskolaski prezydent Białegostoku, Mieczysław Czerniawski prezydent Łomży
Czesław Renkiewicz prezydent Suwałk, Tadeusz Truskolaski prezydent Białegostoku, Mieczysław Czerniawski prezydent Łomży

Najwyższy czas „aby pomyśleć strategicznie” apelował dr Wojciech Winogrodzki w sprawie rozdziału środków z Unii Europejskiej. Jak mówił, należy skoncentrować siły, aby pieniądze te wspomagały wzrost naszego PKB, a „nie szły w gwizdek”. Winogrodzki był jednym z uczestników spotkania zorganizowanego przez Podlaskie Forum Gospodarcze z prezydentami Białegostoku, Suwałk i Łomży poświęconego „współpracy pomiędzy samorządem gospodarczym, terytorialnym i nauką”. Każda ze stron – samorządowcy, przedsiębiorcy i uczeni - mówili, jak są sobie nawzajem potrzebni i – jak zauważali niektórzy uczestnicy spotkania – już od lat na mowie o tym się kończy. - Przez dwa lata nikt z uczelni się nami nie interesował – żalił się Marek Szymański właściciel firmy TMT z Łomży. - Nie łudźcie się Państwo, że przyjdą tu inwestorzy z zewnątrz, bo nie ma dróg i kadry – mówił Jan Kurpiewski.

Spotkanie przedsiębiorców i naukowców z Tadeuszem Truskolaskim, prezydentem Białegostoku, Czesławem Renkiewiczem, prezydentem Suwałk i Mieczysławem Czerniawskim, prezydentem Łomży, odbyło się w Państwowej Wyższej Szkole Informatyki i Przedsiębiorczości w Łomży. 
Uczestniczyli w nim także wicemarszałek Jacek Piorunek i wicewojewoda Wojciech Dzierzgowski.

„Dolina edukacyjna”
Rektor łomżyńskiej PWSIiP Robert Charmas wizje rozwoju miasta i regionu wiązał z rozwojem uczelni. Mówił, że w Łomży jest około tysiąca wykładowców, tysiąca nauczycieli i ponad cztery tysiące studentów. Opierając się na wynikach badań naukowych przekonywał, że każdy przyjęty nowy student powoduje wzrost miejsc pracy i przyrost mieszkaniowców miasta.
- Przemysł i produkcja nie przyjdą tam gdzie nie ma dróg, ale naukowiec przyjdzie – mówił postulując wpisanie rozwoju uczelni do strategi rozwoju województwa podlaskiego i stworzenie swoistej „Doliny edukacyjna” na kształt słynnej amerykańskiej Doliny Krzemowej.  

Samorządowcom „zależy na rozwoju przedsiębiorczości”
Prezydent Mieczysław Czerniawski zapewniał, że rozwój uczelni jest wpisany w strategię rozwoju Łomży. Mówił też, że jego polityce wspierania przedsiębiorców. Ma to objawiać się utworzeniem w ratuszu Centrum Obsługi Inwestora, porozumieniem o współpracy z Polską Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych, działaniami zmierzającymi do utworzenia podstefy Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, uzbrajaniem terenów inwestycyjnych i powołaniem Parku Przemysłowego Łomża, w którym za 19 mln zł, w tym 7,5 mlnz zł dofinansowania unijnego, ma powstać Inkubator Przedsiębiorczości. 
Prezydent Suwałk Czesław Renkiewicz mówił, że 13 grudnia w tym mieście otwarty zostanie Suwalski Park Naukowo technologiczny, który powstał za 66 mln zł. Niestety jak przyznawał zainteresowanie nie jest największe nawet pomimo tego, że zaproponował wywodzącym się z miasta studentom kończącym uczelnie nie tylko w Suwałkach, ale i w Polsce, aby lokowali tu swoje firmy i przez rok działali za darmo. 
- Nam zależy na rozwoju przedsiębiorczości z dwóch prozaicznych powodów – podatków i miejsc pracy – mówi Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku
Podkreślał, że także w stolicy województwa jeszcze w tym roku ma zostać otwarty, przynajmniej częściowo, podobny park naukowo-technologiczny, który „zweryfikuje i wprowadzi w życie teoretyczne założenia” o współpracy w ramach tzw. złotego trójkąta – samorząd – naukowcy – biznes.

Przedsiębiorcy chcą mieć wpływ
- Nikomu w tym kraju nie zależy, aby samorząd gospodarczy był silny – oceniał Witold Karczewski, Prezes Izby Przemysłowo-Handlowej w Białymstoku, mówiąc o tym, że w wielu sprawach głos przedsiębiorców nie jest brany pod uwagę. 
- Ta sól tej ziemi, może tego nie wytrzymać – mówił o podnoszonych przez samorządowców podatkach lokalnych obciążających przedsiębiorców.
Karczewski apelował także o powołanie przy marszałku województwa Rady Przedsiębiorców i ścisłą współpracę z uczelniami.
- Jesteśmy gotowi swoje miejsca pracy udostępnić na praktyki, a być może i na warsztaty bo wyposażenie w firmach jest niejednokrotnie lepsze niż w uczelniach – deklarował, podkreślając, że dziś bolączką pracodawców jest brak odpowiednio wykształconych przede wszystkim zawodowo pracowników.  
Na nieodpowiednie wyedukowanie absolwentów nie tylko uczelni wyższych, ale także uczniów szkół średnich i zawodowych uwagę zwracali także inni przedsiębiorcy i m.in. prof. Roman Engler, rektor prywatnej Wyższej Szkoły Agrobiznesu w Łomży. 
- Tylko 1/3 studentów, którzy zaczęli studia na budownictwie dotarła na siódmy semestr – mówił  podkreślając, że większość odpadła bo trzeba było zaliczyć matematykę czy rysunek techniczny.

Czas „aby pomyśleć strategicznie”
Uwagę uczestników spotkania na najważniejsze kwestie – właściwego wykorzystania środków unijnych „póki je jeszcze mamy” skierował dr Wojciech Winogrodzki. Prezes białostockiej firmy T-Matic, ale także prezes zarządu Podlaskiego Związku Pracodawców i wykładowca Państwowej Wyższej Szkole Informatyki i Przedsiębiorczości w Łomży mówił, że przedsiębiorcy z regionu coraz bardziej zostają w tyle za resztą kraju. Są mało konkurencyjni, spada poziom eksportu i zyskowność sprzedaży. 
- Tempo naszego rozwoju jest niższe niż reszty kraju. Produkując Krajowy Brutto (PKB) mamy na poziomie 3/4 średniej krajowej – alarmował Winogrodzki podkreślając, że to efekt niskiej jakości innowacyjności naszych przedsiębiorstw, które konkurują w zasadzie tylko ceną. - Ta strategia nie daje rozwoju firm – podkreślał. 
Jego zdaniem, najwyższy już czas, „aby pomyśleć strategicznie” i starać się podnieść PKB naszego województwa poprzez podnoszenie konkurencyjności przedsiębiorstw, co umożliwią jedynie „kadry wysokiej jakości”.
- Podlaskich przedsiębiorców nie stać, aby wykonać to własnymi siłami – mówił Winogrodzki podkreślając, że na świecie, ale także w Polsce, stworzenie nowoczesnego stanowiska pracy wiąże się z gigantycznymi nakładami rzędu 1-3 mln euro. 
Tymczasem dotychczas tylko niewielka część środków unijnych skierowaliśmy na wsparcie przedsiębiorców, a ogromne kwoty „idą w gwizdek” - mówił Winogrodzki wskazując choćby środki z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, ale także na środki unijne z „sektora uczelni”, które wydano przede wszystkim na budynki, a nie na badania. 
- Musimy jasno określić, czy my te środki wydamy na wspieranie rozwoju PKB, czy też na inne zbożne cele, ale nie przynoszące takiego rozwoju – mówił Winogrodzki.

260130055943.gif

 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę