czwartek, 19 lipca 2018 napisz DONOS@

Zdrowa krowa daje mleko i pracę milionom Polaków

- Mało kto wie, że krowa lepiej czuje się na polu w temperaturze do minus 37 stopni Celsjusza, niż w przegrzanej oborze plus 25 – mówi dr hab. Krzysztof Lutnicki (lat 56), przewodniczący komitetu organizacyjnego III Międzynarodowej Konferencji „Dobrostan i bioasekuracja – ważne elementy współczesnej bujatrii”. Do Wyższej Szkoły Agrobiznesu w Łomży przybyło ponad 200 wybitnych naukowców, lekarzy weterynarii, hodowców bydła i studentów kierunków rolnictwa z Polski, Łotwy, Słowacji, Austrii, Chorwacji, Węgier, Włoch i Norwegii. - Współczesna bujatria podejmuje problemy nie tylko chorób przeżuwaczy, ale i przeogromnego przemysłu, jaki się z nimi wiąże.

Prof. Mirosław Kleczkowski (lat 65), wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Bujatrycznego, ocenia, że w Polsce hoduje się ok. 5 mln 500 tys. krów, z czego blisko połowa to krowy mleczne. Prawie pół miliona krasul pasie się w oborach lub na łąkach w Podlaskiem, czyli głównie w Łomżyńskiem. 

Polska krowa to podstawa olbrzymiego sektora gospodarki
- Region łomżyński to od kilkunastu lat jeden z najważniejszych producentów mleka i przetworów mlecznych – podkreśla prof. Kleczkowski. - Pogłowie bydła w kraju się zmniejsza, gdyż wzrasta wydajność produkcyjna zwierząt. Wpływ na to mają rasy i lepsze warunki hodowli. Przyczynia się do tego w dużej mierze bujatria: nauka, jak zdrowo hodować bydło, od czego zależy nasze zdrowie.
Taką tendencję i diagnozę potwierdza wiceprezes PSB Krzysztof Lutnicki, kierujący zakładem chorób wewnętrznych zwierząt gospodarskich i koni Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.
- Klient z miasta w sklepie może kojarzyć krowę z mlekiem, jogurtem czy serem, ale zazwyczaj nigdy w życiu nie był w oborze czy na pastwisku – uważa dr hab. Krzysztof Lutnicki. - Tymczasem krowa to początek olbrzymiego sektora gospodarki. Przy krowie i dla krowy pracują ciężko rolnicy w gospodarstwach i fermach. Z tego utrzymują się rodziny, wsie i gminy. Dla dobrostanu bydła powstały całe gałęzie przemysłu: pielęgnacyjny, zootechniczny, zoohigieniczny, budowy obór, produkcji sprzętu i urządzeń do produkcji i przetwórstwa mleka, transport, dystrybucja nasienia, laboratoria, fabryki i hurtownie leków... To olbrzymia sfera chowu, hodowli i przetwórstwa mleka i mięsa wołowego, przy której pracują w Polsce miliony ludzi, powstrzymujący kryzys gospodarczy.

Bujatria pomaga rolnikom w wojnie handlowej ze światem

Od przyszłego roku zaczną obowiązywać surowsze zasady wzajemnej zgodności w Unii Europejskiej, czym szczególnie zainteresował się Bogdan Konopka (lat 55), świętokrzyski wojewódzki lekarz weterynarii w Kielcach i absolwent Technikum Weterynaryjnego w Łomży.
- Co godzinę umiera na świecie tysiąc osób z głodu, a w 2050 r. liczba ludzi na Ziemi wzrośnie do 9 miliardów – przywołuje dane z wykładu prof. dr. hab. Romana Kołacza „Etyczne i prawne aspekty dobrostanu bydła”. - Konferencja o dobrostanie to seria kilkunastu wykładów o różnorodnej tematyce w celu stworzenia odpowiednich warunków hodowli. Część wymagań jest szczegółowa, jak optymalne i dopuszczalne długości i szerokości kojców, temperatura czy wilgotność w oborach, a ich spełnienie to broń w wymianie handlowej ze światem, zaś niespełnienie to bariera w handlu.
Zgadza się z nim dr weterynarii Gabriel Kovac (lat 65) z Koszyc, przewodniczący Slovak Buiatrics Association z wykładem „Dobrostan podstawą zdrowia, reprodukcji i produkcji krów mlecznych”.
- Bardzo jestem zadowolony z zaproszenia do Łomży, bo prowadzimy już wymianę naukową z Olsztynem i Lublinem oraz ośrodkami w Rumunii, Austrii i Włoszech – podkreśla dr Kovac. - To pomaga nam na szerokim specjalistycznym forum dzielić się wiedzą z lekarzami i hodowcami.
Konferencja stała się także okazją do prezentacji najnowszych produktów firm farmaceutycznych.
- Jak w każdym warsztacie rzemieślniczym, nasze środki są swego rodzaju narzędziem w rękach lekarzy weterynarii – twierdzi lekarz Rafał Szczytowski (lat 37), prezentujący ok. 40 specyfików z serii Pfizer dla zachowania dobrostanu, tak jak antybiotyki, hormony czy leki przeciwpasożytnicze. - W Łomży możemy  w jednym miejscu wymieniać doświadczenia z naukowcami i praktykami, a to w efekcie służy krowom, żeby dawały nam dużo zdrowego, pożywnego i smacznego mleka.
Podczas konferencji odznaczono kilka zasłużonych osób, m.in. Medal Za Długoletnią Służbę otrzymał znany lekarz weterynarii i specjalista chorób bydła z Łomży Janusz Karpiński (lat 65).
Główny organizator spotkania bujatrologów w WSA to łomżyńsko-ostrołęcki oddział Polskiego Towarzystwa Nauk Weterynaryjnych, który zaprasza na wykłady także w sobotę od godz. 9. do 14.

Mirosław R. Derewońko
Fot.: Bartosz Chętnicki

cz
pt, 12 października 2012 15:48
Data ostatniej edycji: pt, 12 października 2012 15:58:23

 
180410021817.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę