czwartek, 17 października 2019 napisz DONOS@

ŁKS oślepiony Promieniem

Kolejną porażkę zanotowali piłkarze IV-ligowych rezerw ŁKS-u 1926 Łomża. Tym razem podopieczni trenera Sławomira Stanisławskiego ulegli na własnym stadionie Promieniowi Mońki 0:3. - Po raz kolejny potwierdziło się, że przed własną publicznością gra się nam zdecydowanie trudniej niż na wyjazdach. Nie potrafimy poradzić sobie z presją, której nie czujemy występując na boiskach rywali - powiedział szkoleniowiec ŁKS-u II.

Niestety także w starciu z występującym jeszcze w ubiegłym sezonie w III lidze Promieniem łomżanie wyglądali jakby coś przeszkadzało im w swobodnej grze. Mieli spore trudności z rozegraniem piłki, nie mówiąc już o stwarzaniu sobie sytuacji dogodnych do zdobycia bramki. Goście natomiast z każdą kolejną minutą radzili sobie na murawie stadionu miejskiego w Łomży coraz lepiej. W końcu, w 37. minucie mała miejsce bardzo ładna akcja zespołu z Moniek. Piłka płynnie przeszła z obrony na lewe skrzydło, gdzie jeden z pomocników dokładnie dośrodkował w pole karne ŁKS-u. Tam bez problemów przyjął ją Marek Kulikowski i płaskim strzałem pokonał Marcina Macko. Gospodarze chwilę później mieli szansę wyrównać, ale w ostatnim momencie strzał z kilku metrów Radosława Kowalczyka został zablokowany przez obrońców.

Druga połowa od samego początku miała bardzo podobny przebieg do pierwszej. Piłkarze z Moniek byli drużyną zdecydowanie lepszą i przede wszystkim stwarzającą dobre sytuacje do zmiany wyniku. W 50. minucie tylko dzięki dobremu refleksowi Macko łomżanie mogą zawdzięczać, że nie przegrywali wyżej. Niestety sześć minut później golkiper ŁKS-u był już bezradny. W tej sytuacji źle zachowała się defensywa gospodarzy, która nie potrafiła wybić piłki z własnej szesnastki. W końcu futbolówka trafiła do Kulikowskiego, który strzelił swojego drugiego gola w tym spotkaniu. Chwilę później było już 0:3 i marzenia łomżan o dobrym wyniku prysły. Szybką akcję Promienia celnym strzałem zakończył Łukasz Godlewski. Po tej bramce tempo meczu zdecydowanie spadło. Gościom nie zależało już tak bardzo na podwyższeniu wyniku, a gospodarze nie mieli argumentów, żeby zdobyć choćby bramkę honorową. Na usprawiedliwienia można dodać, że łomżanie aż do 63. minuty grali bez nominalnego napastnika, gdyż praktycznie jedyny snajper ŁKS-u II, Paweł Zalewski ostatnie dwa tygodnie nie mógł trenować. Stąd też decyzja trenera Stanisławskiego o wpuszczeniu go dopiero na końcówkę spotkania. Dodatkowo za czwartą żółtą kartkę musiał pauzować kapitan, Marcin Sawko, co również było sporym osłabieniem zespołu.

- Dzisiaj widać było, że zespół z Moniek jeszcze niedawno grał w III lidze. Niektórzy zawodnicy Promienia posiadali doświadczanie zebrane na tamtych boiskach, które dzisiaj zaprocentowało. Spokój, opanowanie, granie piłką to elementy, którymi dzisiaj goście górowali nad nami. Na pewno było widać, że zawodnikom gości piłka w grze nie przeszkadzała. - ocenił Stanisławski - My natomiast popełniliśmy dużo błędów indywidualnych. Bramki straciliśmy po sytuacjach, w których byliśmy bezradni. Kolejny mecz i znowu tracimy bramki po prostych błędach.

Do końca rozgrywek łomżanom pozostały jeszcze dwa mecze. Już w najbliższy czwartek, 7 czerwca ŁKS wyjedzie do Białegostoku, gdzie zmierzy się z Włókniarzem. Ostatnie spotkanie zostanie rozegrane trzy dni później w Łomży. Wtedy to rywalem będzie Sparta Szepietowo. Bez względu na wyniki tych pojedynków, rezerwy łomżyńskiego klubu spadną do ligi okręgowej.

is


 
180410021817.gif
190904015236.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę