Pracownicy nie dostali wypłat. Winny prezes!?
Do zambrowskiego sądu trafił akt oskarżenia przeciwko ostatniemu prezesowi Zamtex-u Krzysztofowi Z. Prokuratura zarzuca mu, że nie złożył terminie wniosku o likwidację przedsiębiorstwa, które na stałe utraciło płynność finansową. Prokuratura śledztwo wszczęła po doniesieniu pracowników upadłej firmy, którzy do tej pory nie odzyskali swoich zarobionych w zakładzie pieniędzy – w sumie ponad 700 tys zł.
Zdaniem prokuratury Zamtex płynność utracił już w 2008 roku, a wniosek o upadłość został złożony dopiero w 2011 roku. Prezes Zamtex- tłumacz, że wniosku nie składał, bo próbował ratować firmę i liczył na oddłużenie jej przez Skarb Państwa. Ostatecznie do czegoś takiego jednak nie doszło. W 2011 roku majątek zakładu nie był w stanie zaspokoić wierzytelności w tym także tych pracowników. Dostali część wypłat z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, ale zaległe pensje to wciąż ponad 700 tys zł. To właśnie poszkodowani pracownicy złożyli w prokuraturze doniesienie, a śledczy po zbadaniu sprawy zdecydowali się oskarżyć prezesa.
