czwartek, 21 czerwca 2018 napisz DONOS@

Jedna Sikorska zwycięstwa nie czyni

Mimo znakomitej gry Magdaleny Sikorskiej nie udało się drużynie AZS-u PWSIP Wałkuscy Łomża odnieść trzeciego zwycięstwa w obecnym sezonie Ekstraklasy. Nasze pingpongistki stołowe w środowy wieczór minimalnie uległy GLKS-owi Nadarzyn 2:3.

Magdalena Sikorska
Magdalena Sikorska

Spotkanie z zajmującą piąte miejsce drużyną spod Warszawy zapowiadało się bardzo emocjonująco. W pierwszym meczu rozegranym w Nadarzynie doszło bowiem do wyrównanego boju, który ostatecznie wygrały gospodynie 3:1. Przed rewanżem szkoleniowiec AZS-u Wałcaw Tarnacki zapowiadał, że w Łomży wynik może być zupełnie inny - Jest to drużyna w naszym zasięgu i przy bardzo dobrej grze jesteśmy w stanie wygrać - mówił przed spotkaniem trener akademiczek.

Jako pierwsze do rywalizacji przystąpiły liderka zespołu z Łomży, Magdalena Sikorska oraz reprezentantka Polski juniorek, zaledwie 16-letnia Sandra Wabik. Spotkanie źle rozpoczęło się dla zawodniczki gospodarzy, który przegrała pierwszego seta dość gładko. W trzech kolejnych łomżanka potwierdziła jednak, że na dzień dzisiejszy jest tenisistką lepszą.

Bardzo dobrze pojedynek nr 2 rozpoczęła Ren Bingran, która rywalizowała z zawodniczką kadry Polski seniorek, Magdaleną Sikorską. W pierwszym secie Żanka zagrała koncertowo i pewnie wygrała do 7. Niestety druga partia wyglądała już zupełnie inaczej. Tenisistka z Nadarzyna zaczęła grać pewniej i ostatecznie, po dramatycznej końcówce zwyciężyła 14:12. W dwóch kolejnych setach podłamana nieco Ren nie była w stanie walczyć tak jak na początku meczu i w efekcie przegrała cały pojedynek 1:3.

Do trzeciej gry stanęły na przeciwko siebie Dominika Dąbrowska i Klaudia Kusińska. Patrząc po  osiągnięciach obu zawodniczek nie trudno było wskazać faworytkę. Pingpongistka z Nadarzyna bowiem, mimo młodego wieku, ma na swoim koncie wiele sukcesów. Między innymi jest brązową medalistką ostatnich Mistrzostw Polski seniorów w deblu (Białystok 2011), potrójną złotą medalistką MP juniorów (Jastrzębie 2011) czy podwójną brązową medalistką Mistrzostw Europy juniorek (Praga 2009). Zawodniczka z Łomży nie przestraszyła się jednak utytułowanej rywalki i od początku spotkania prowadziła z nią wyrównaną walkę będąc o krok od sprawienia niespodzianki. W IV secie, przy stanie 1:2, Dąbrowska prowadziła już 9:5 i tylko dwie piłki dzieliły ją od doprowadzenia do nieco loteryjnego tiebreaka. Niestety w tym momencie rywalka pokazała klasę, zagrała swój najlepszy tenis i zdołała zwyciężyć w tej partii 12:10, dając swojemu zespołowi drugi duży punkt.

Kolejny pojedynek mógł być już ostatnim w tym spotkaniu. Obaj trenerzy desygnowali do gry najmocniejsze w swoich zespołach zawodniczki, Magdaleny - Sikorską i Szczerkowską. Po znakomitym i stojącym na bardzo wysokim poziomie meczu lepsza okazała się ta pierwsza i tym samym doprowadziła do wyrównania.
Przy wyniku 2:2 do decydującej gry stanęły Ren i młodziutka Wabik. Chyba nikt gospodarzy nie wyobrażał sobie, że ta gra może skończyć się innym wynikiem niż wygraną Żanki. Po pierwszym secie wygranym 11:3 kibice byli przekonani, że kolejne partie będą tylko formalnością. Niestety następne odsłony tego meczu pokazały, że nic nie jest pewne. Ren zaczęła grać bardzo nerwowo. Bardzo dobre akcje przeplatała prostymi błędami. Efekt - 2:2 w setach i tiebreak. Od początku ostatniej partii obie tenisistki były bardzo spięte. Nieco nieoczekiwanie lepiej z presją poradziła sobie Wabik, która wyszła na prowadzenie 6:2. W tym momencie trener Tarnacki poprosił o czas. Po chwili na tablicy wyników było już tylko 4:6 i podobny ruch wykonał prowadzący GLKS, Marcin Kusiński. Wydawało się, że na niewiele się zdała ta przerwa, bo Żanka doszła swoją rywalkę na 9:9. Niestety dwie ostatnie piłki padły łupem zawodniczki gości i na trybunach rozległ się głośny jęk zawodu - Tak blisko zwycięstwa z drużyną wyżej notowaną jak dzisiaj jeszcze w tym sezonie nie byliśmy. Ren zabrakło wiary w siebie. W decydujących momentach zadrżała ręka. Uważam, że nie jest to kwestia umiejętności, bo stoczyła bardzo wyrównany pojedynek. Według mnie chodzi o nastawienie psychiczne - powiedziała Magdalena Sikorska. Mimo porażki występ AZS pozytywnie ocenił obecny tego dnia na trybunach rektor Państwowej Wyższej Szkoły Informatyki i Przedsiębiorczości, Robert Charmas - Dziewczyny grały rewelacyjnie, z mocnym przeciwnikiem. Przegrały, ale walczyły i ja jestem bardzo zadowolony - ocenił.

Mimo porażki łomżanki utrzymały 7. miejsce w ligowej tabeli. Następny mecz rozegrają już w sobotę, 25 lutego. Na wyjeździe zmierzą się z zajmującym czwartą lokatę AZS-em DWSPiT Polkowice.

AZS PWSPIP Wałkuscy Łomża - GLKS Wanzl Scania Nadarzyn 2:3
Magdalena Sikorska - Sandra Wabik 3:1 (6:11, 11:3, 11:8, 11:8)
Ren Bingran - Magdalena Szczerkowska 1:3 (11:7, 12:14, 7:11, 4:11)
Dominika Dąbrowska - Klaudia Kusińska 1:3 (7:11, 11:8, 11:13, 10:12)
Magdalena Sikorska - Magdalena Szczerkowska 3:1 (7:11, 11:7, 11:5, 11:8)
Ren Bingran - Sandra Wabik 2:3 (11:3, 8:11, 11:5, 8:11, 9:11)

is


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę