wtorek, 11 grudnia 2018 napisz DONOS@

(Nie)groźny pożar w Browarze Łomża

Sześć wozów strażackich i 27 strażaków gasiło przez kilkanaście minut pożar, który „wybuchł” w samo południe na olbrzymim placu magazynowym, gdzie przetrzymywane są skrzynki na butelki ze złocistym produktem łomżyńskiego browaru. Kiedy nad placem z działka wodnego lały się potężne bicze wody, załoga w sześć minut bezpiecznie przez bramę główną opuściła zakład.

- Taki epizod miał na celu sprawdzenie sprawności miejskiej sieci hydrantowej i wydolności wodnej hydrantów na ul. Poznańskiej oraz szybkości ewakuacji załogi – wyjaśnia starszy brygadier Jan Chludziński, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Łomży. - To ćwiczenia, które prowadzimy rokrocznie w największych zakładach w Łomży i w najbliższym regionie, m.in., w Gaspolu, Pepeesie i OSM Piątnica oraz w chłodniach w Jeziorku i Chojnach.
Ćwiczeniami w Browarze Łomża dowodził mł. bryg. Piotr Chentoszko, mający doświadczenie 15 lat gaszenia pożarów nie tylko w Łomży, ale także gigantycznych pożarów bezkresnych lasów w ubiegłym roku w Rosji.
- Wtedy mieliśmy warunki naprawdę ekstremalne i niebezpieczne, naprawdę na najgorszym odcinku – opowiada mł. bryg. Piotr Chentoszko, ocierając pot z czoła pod kaskiem. - A teraz trochę się zziajałem, bo musiałem wszystkiego dopilnować. Ale i tak nie było najgorzej, bo nie trzeba było odcinać linii wysokiego napięcia. Nasi strażacy błyskawicznie poradzili sobie z rozwinięciem węży i ich szczelnym podłączeniem, więc akcja przebiegła szybko i sprawnie. Dziękuję za służbę kolegom z PSP w Łomży i z OSP w Konarzycach, Piątnicy i Nowogrodzie.     
- Ćwiczenia tego typu w terenie są nam bardzo potrzebne, bo pozwalają skutecznie przygotować się do rozmaitych zdarzeń, które mogą wystąpić w rzeczywistości – ocenia st. bryg. Ireneusz Denysiuk, komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Łomży. - Podczas takich ćwiczeń możemy wychwycić błędy, aby w realnej sytuacji ich nie powtórzyć.
Akcji gaśniczej w browarze przyglądali się przedstawiciele wszystkich służb, odpowiedzialnych za podejmowanie działań w groźnych sytuacjach, na czele z Krzysztofem Wróblewskim, kierownikiem Biura Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego w Łomży. Oni z kolei przed dwa dni odbywali ćwiczenia dowódczo-sztabowe, analizując hipotetyczny wyciek amoniaku z instalacji browaru. Określali zasady współpracy ze strażakami: policji, pogotowia ratunkowego, szpitalnego oddziału ratunkowego, delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, a nawet... powiatowego lekarza weterynarii. Z tym ostatnim dlatego, że wariantem rozwoju wydarzeń był zraniony koń, który zatarasował z wozem wjazd bramą główną browaru.

Mirosław R. Derewońko
Fot.: Marek Maliszewski

161121091207.gif
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę